Nowy Numer 8/2018 Archiwum

To praca na całe życie

– Nie chodzi o to, żeby siedzieć od rana do wieczora w kościele – mówił o. Hiżycki.

Rodzące się pytania o modlitwę i jej prawdziwy obraz skłoniły Wspólnotę Benedictus do zaproszenia na trzydniowe rekolekcje mnicha benedyktyńskiego o. Szymona Hiżyckiego, opata z Tyńca.

W trakcie nauk, które odbywały się w Centrum św. Jakuba w Olsztynie, starał się on wyjaśnić: „Jak trwać w nieustannej modlitwie serca”. Podkreślał, że nie ma nic ważniejszego niż modlitwa, gdyż ona ustawia nasze życie według prawidłowej hierarchii. – I nie chodzi o to, żeby siedzieć od rana do wieczora w kościele. Jeśli człowiek przyzna modlitwie właściwe miejsce, to się będzie modlić tak jak trzeba i tyle czasu, ile trzeba. Brzmi to bardzo prosto, ale to praca na całe życie – wyjaśniał. Modlitwę porównywał do budowania relacji. – Jeżeli mam dziewczynę i mój kontakt z nią ogranicza się do tego, że zadzwonię i porozmawiam z nią przez minutę, i nie będę mieć czasu, żeby się z nią zobaczyć, to ona będzie miała prawo wątpić, czy ją kocham. I będzie miała rację. Z Panem Bogiem jest podobnie. Nie można Mu rzucać ochłapów. Trzeba Go traktować poważnie, nawet wtedy, kiedy będziemy mieć wrażenie, że modlitwa nam nie idzie, że nie potrafimy. To nie ma znaczenia. Bo na modlitwie nie chodzi o to, żeby dużo czuć, ale by dużo kochać – mówił.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy