• facebook
  • rss
  • To praca na całe życie

    dodane 19.11.2015 00:00

    – Nie chodzi o to, żeby siedzieć od rana do wieczora w kościele – mówił o. Hiżycki.

    Rodzące się pytania o modlitwę i jej prawdziwy obraz skłoniły Wspólnotę Benedictus do zaproszenia na trzydniowe rekolekcje mnicha benedyktyńskiego o. Szymona Hiżyckiego, opata z Tyńca.

    W trakcie nauk, które odbywały się w Centrum św. Jakuba w Olsztynie, starał się on wyjaśnić: „Jak trwać w nieustannej modlitwie serca”. Podkreślał, że nie ma nic ważniejszego niż modlitwa, gdyż ona ustawia nasze życie według prawidłowej hierarchii. – I nie chodzi o to, żeby siedzieć od rana do wieczora w kościele. Jeśli człowiek przyzna modlitwie właściwe miejsce, to się będzie modlić tak jak trzeba i tyle czasu, ile trzeba. Brzmi to bardzo prosto, ale to praca na całe życie – wyjaśniał. Modlitwę porównywał do budowania relacji. – Jeżeli mam dziewczynę i mój kontakt z nią ogranicza się do tego, że zadzwonię i porozmawiam z nią przez minutę, i nie będę mieć czasu, żeby się z nią zobaczyć, to ona będzie miała prawo wątpić, czy ją kocham. I będzie miała rację. Z Panem Bogiem jest podobnie. Nie można Mu rzucać ochłapów. Trzeba Go traktować poważnie, nawet wtedy, kiedy będziemy mieć wrażenie, że modlitwa nam nie idzie, że nie potrafimy. To nie ma znaczenia. Bo na modlitwie nie chodzi o to, żeby dużo czuć, ale by dużo kochać – mówił.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół