• facebook
  • rss
  • Miasto przyjeżdża do nas

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 48/2015

    dodane 26.11.2015 00:00

    Mieszkańcy niewielkiej wioski sami zakasali rękawy i zaczęli działać. Skorzystały na tym... ich dzieci.

    Na Warmii i Mazurach większość ludzi żyje w małych wioskach, często oddalonych od większych miast i miasteczek. Bywa, że przez to nie ma zbyt wielu alternatyw dla komputera czy telewizora, gdy przychodzi do organizowania wolnego czasu dzieci i młodzieży. Ale wtedy osoby odpowiedzialne za życie kulturalne w gminie takie alternatywy wynajdują same. Przykładem takiej inicjatywy jest wieś Kochanówka, położona nieopodal Lidzbarka Warmińskiego.

    Jak prowadzić pędzel?

    – Zorganizowaliśmy zajęcia plastyczne, podczas których dzieci i młodzież zapoznają się z różnymi technikami artystycznymi. Od września w każdą środę spotykamy się w świetlicy. Ważne jest bezpośrednie podejście i zainteresowanie ich twórczością. Uczestnicy spotkań odkrywają w sobie wtedy talenty i wkraczają w świat sztuki – mówi Józef Mika z Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu z Pilnika.

    Na warsztaty uczęszcza 16 młodych osób, w wieku od 5 do 17 lat. Ich zdaniem, zajęcia różnią się od tych w szkole. W szkole „trzeba”, więc często „się nie chce”, a na spotkaniach w świetlicy, pod okiem prowadzącego artysty budzi się często pasja. – Na początku zajęliśmy się malowaniem pejzaży. Poznawaliśmy sztukę prowadzenia pędzla i umiejętność odpowiedniego zamalowywania kartki. Wszystkim sprawiło to dużo radości – mówi Agnieszka Mikulska, prowadząca świetlicę w Kochanówce.

    Teraz rozpoczęła się praca nad szopkami i kartkami bożonarodzeniowymi. Dzieci zapewniają, że bardzo polubiły te spotkania – Bardzo przykładają się do pracy – zapewnia A. Mikulska. – Ja patrzę na te zajęcia z perspektywy własnych, już dorosłych dzieci. Musiałam je wozić do Lidzbarka Warmińskiego, aby czegoś się nauczyły. A teraz miasto przyjeżdża do nas.

    Uczestnicy zajęć przygotowują się do powiatowego konkursu na najpiękniejszą szopkę i kartkę bożonarodzeniową. Teraz szykują m.in. gipsowe odlewy poszczególnych postaci.

    Artystyczna wioska

    Historia świetlicy połączona jest z powstaniem stowarzyszenia, które założyli mieszkańcy Kochanówki. Choć w wiosce mieszka tylko ok. 140 osób, są bardzo aktywne i od kilku lat organizują różne inicjatywy. – Na początku zajęliśmy się małymi projektami: uprzątnięcie wsi i plac zabaw dla dzieci. Rok temu urządziliśmy „Artystyczną Kochanówkę”, czyli różne zajęcia związane z szerzeniem twórczości malarskiej i rzeźbiarskiej. Przygotowywaliśmy także przedstawienia, np. jasełka na Boże Narodzenie – wymienia Agnieszka Mikulska.

    Osoby zaangażowane w stowarzyszeniu sądziły, że po tak intensywnej pracy dzieci nie będą już chciały dalej uczestniczyć w zajęciach plastycznych, a jednak zainteresowanie było bardzo duże. Potem rozpoczęto warsztaty, które również cieszą się dużą popularnością.

    Członkowie stowarzyszenia sami troszczą się o pieniądze potrzebne na realizację poszczególnych pomysłów. Gmina użycza pomieszczenia na spotkania i pomaga w pisaniu projektów. Trzeba jednak zawsze mieć wkład własny, który stanowią składki i darowizny. – Jesteśmy wdzięczni mieszkańcom Kochanówki za życzliwość i aktywność. Mamy bardzo duże wsparcie i ludzie chętnie włączają się w poszczególne akcje. Bez tego trudno byłoby działać – mówią władze stowarzyszenia.

    Aktywność Kochanówki podziwiają i doceniają także osoby spoza wioski. W tym roku miejscowość odwiedzili w ramach rajdu członkowie Stowarzyszenia „Miej marzenia”. Urzekła ich okolica i gościnność mieszkańców. Postanowili przyjechać ponownie, ale tym razem z koncertem kolęd. W okolicach Bożego Narodzenia chcą wyśpiewać kolędowy repertuar w tamtejszym kościele.

    Sprawa aktywności kulturalno-artystycznej w małych wioskach jest jednym z zadań władz samorządowych, które starają się wspierać oddolne inicjatywy, a czasem same inicjują konkretne projekty.

    Zajęcia plastyczne zostały wprowadzone także w Międzygórzu. Trwa nabór chętnych na warsztaty plastyczne w Pilniku. – Optymalna liczba uczestników to 12 osób, a w tej chwili zapisało się 6. Czekamy na następnych – mówi dyrektor GOKS w Pilniku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół