• facebook
  • rss
  • Rekolekcje to nie kurs prawa jazdy

    lc

    dodane 29.12.2015 11:19

    W WSDM MW Hosianum w Olsztynie odbyły się rekolekcje powołaniowe.

    Wzięło w nich udział 14 młodych mężczyzn, którzy przyjechali po to, żeby lepiej poznać siebie, Boga i odkryć przygotowaną przez Niego drogę. - Nasz główny temat brzmi: „Kim jestem?”. Ten temat rozprowadzamy na różnych płaszczyznach, zastanawiamy się nad sobą w kontekście chrześcijaństwa, próbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jest dla mnie Bóg, jak z Nim rozmawiać, jaka jest moja relacja do Boga i do drugiego człowieka - tłumaczy ks. Wojciech Kotowicz, prowadzący rekolekcje.

    Rekolekcje powołaniowe, wbrew temu, co sądzą niektórzy, nie są wcale naborem wstępnym do seminarium. Oprócz drogi kapłańskiej są inne drogi powołania, z których każda jest dobra i każda może doprowadzić do świętości. - Przyjechałem tu z chęci poznania Boga, poznania siebie. Jestem otwarty na to, co Bóg chce mi powiedzieć. Czuję, że On chce, żebym tutaj był, że coś dla mnie przygotował - mówi Artur Królikowski ze Szczytna. Piotr Karkosa z Olsztyna przyznaje, że każdy powinien zainteresować się swoim powołaniem. - Każdy powinien rozeznać swoją drogę, jeśli nie samemu, to właśnie z pomocą choćby rekolekcji. Na pewno nie oczekuję, że będę wiedział od teraz, co mam w życiu robić, ale oczekuję raczej nakierowania, wskazówek, tego, że dowiem się czegoś więcej o sobie - mówi licealista.

    - Mamy wiele powołań w Kościele, każde jest równoznaczne, piękne. Chciałbym, żeby Ci, którzy korzystają z rekolekcji, wyjechali stąd z takim poczuciem, że warto iść drogą świętości, drogą zbawienia, że warto iść za Chrystusem, pogłębiać swoją wiarę i relację ze Zbawicielem - mówi ks. Kotowicz. - Cieszy nas, że są tacy, którzy przyjeżdżają po raz kolejny. To znaczy, że dobrze się tu czują. Każde rekolekcje mają swoją specyfikę, prowadzi je kto inny, a Bóg przemawia do nas na różne sposoby i przez różnych ludzi. To nie jest tak, że jak ktoś odbył jedne rekolekcje, to tak jakby zdobył prawo jazdy i już umie jeździć. Więź z Bogiem trzeba nieustannie pogłębiać. Wiara jest łaską, ale tę łaskę trzeba umieć podtrzymać - zaznacza duszpasterz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół