• facebook
  • rss
  • Trzy marzenia

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 02/2016

    dodane 07.01.2016 00:00

    – Nawet ci, którzy na początku nie zauważali potrzeby takiej modlitwy, powoli wchodzili w ten rytm – mówi kleryk Szymon Wawrzyńczak.

    Najczęściej młodzież spędza noc sylwestrową na hucznych zabawach. W Nowym Kawkowie było jednak inaczej. Około 50 młodych osób adorowało Najświętszy Sakrament i modliło się o Boże błogosławieństwo na przyszły rok. Tradycją Ruchu Światło–Życie jest Noworoczna Oaza Modlitwy, która odbywa się we wszystkich diecezjach. W Domu Rekolekcyjnym „Zacheusz” w Nowym Kawkowie zgromadziła się w tym roku młodzież z gimnazjum i liceum oraz dzieci ze szkół podstawowych. Z najmłodszymi przyjechali także rodzice, aby wspólnie ze swoimi pociechami przeżyć tygodniowe ćwiczenia duchowe.

    Kolęda miłosierdzia

    – Tematem naszych rekolekcji jest hasło: „Zanurzeni w miłosierdziu”. Przez cztery dni zgłębialiśmy treści dotyczące Miłosierdzia Bożego. Zaczęliśmy od tego, że potrzebujemy Boga Miłosiernego, a skończyliśmy na prawdzie o konieczności niesienia miłosierdzia innym ludziom – mówi kleryk Szymon Wawrzyńczak, współprowadzący rekolekcje. W czasie pobytu w Nowym Kawkowie młodzi mogli wysłuchać katechez, wspólnie rozważać słowo Boże, uczestniczyć w Eucharystii i adorować Najświętszy Sakrament. Oprócz tych elementów formacyjnych zorganizowano ewangelizacyjne wyjście do wioski. – Przebraliśmy się za kolędników i odwiedzaliśmy mieszkańców miejscowości, śpiewając kolędy i mówiąc o Bożym Miłosierdziu. Poszliśmy przede wszystkim do starszych osób, aby pokazać, że chcemy im dać coś cennego – prawdę, że Bóg ich kocha. Jedna z pań, w wieku 93 lat, była bardzo szczęśliwa z powodu naszych odwiedzin i chciała nam coś dać, ale wytłumaczyliśmy jej, że to my przychodzimy z darem – wspomina Szymon. Prowadzącym chodziło o to, aby młodzież nauczyła się radosnego świadczenia o Jezusie. Każda z odwiedzonych osób otrzymała życzenia na Rok Miłosierdzia z fragmentem „Dzienniczka” św. Faustyny Kowalskiej. – To było bardzo dobre przeżycie. Tym bardziej, że pierwszy raz chodziłam po domach w takich charakterze. Reakcje ludzi były bardzo pozytywne. Było dużo uśmiechów i życzliwości. Moim zadaniem było głoszenie orędzia o Miłosierdziu Bożym. Mówiłam, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach Bóg Miłosierny jest przy nas – mówi Ewelina Korowaj.

    Błogosławieństwo o północy

    Uczestnicy rekolekcji do nocy sylwestrowej przygotowali się w szczególny sposób. Najpierw odbyła się celebracja sakramentu pojednania. Żeby dobrze rozpocząć nadchodzący rok, trzeba zostawić za sobą słabości i wejść w nowy czas pełnym łaski Bożej. Była także Msza św., która prowadziła młodzież do doświadczenia Boga żywego. – Oczywiście, wieczorem mieliśmy także zabawę sylwestrową. Był taniec, gry i zabawy. Jednak o 23.30 zebraliśmy się wszyscy w kaplicy na dziękczynno-błagalnej adoracji Najświętszego Sakramentu, która zakończyła się błogosławieństwem – wspomina kleryk Szymon. Potem uczestnicy rekolekcji przy żłóbku śpiewali wspólnie kolędy. Każdy mógł podejść i wziąć w swoje ręce figurkę małego Jezusa. Po tych duchowych przeżyciach młodzież wróciła do wspólnej zabawy. – Młodzi ludzie, którzy uczestniczyli w rekolekcjach, byli bardzo otwarci na przekazywane treści. Mają swoje problemy, z którymi przyjechali, ale nie bali się o nich mówić. Bardzo ważne, że widać ich było w kaplicy na adoracji. Nawet ci, którzy na początku nie zauważali potrzeby takiej modlitwy, powoli wchodzili w ten rytm – mówi Szymon.

    Owocny rok

    Dom Rekolekcyjny „Zacheusz” zakończył kolejny rok swojej działalności i przyszedł czas na podsumowanie. – Mogę powiedzieć, że w tym roku przez nasz dom przeszła największa liczba osób od czasu mojego zarządzania tym miejscem – czyli od pięciu lat. Zorganizowaliśmy rekolekcje dla około 1400 dzieci i młodzieży. Kiedy tu przyszłam, miałam trzy marzenia. Chciałam dożyć takiej chwili, gdy będę mogła powiedzieć dziecku, które zadzwoni z prośbą o wpisanie na listę uczestników rekolekcji, że nie ma już miejsca i niech skorzysta z innych terminów. I to się w tym roku spełniło – mówi Elżbieta Olender, kierownik Domu „Zacheusz”. Drugie marzenie jest podobne, ale dotyczyło animatorów. W roku 2015 były takie sytuacje, kiedy chętnych do prowadzenia rekolekcji było za dużo. Tak więc drugie marzenie także się zrealizowało. – Mam jeszcze jedno – żeby, gdy zgłoszą się księża do prowadzenia rekolekcji, będę mogła powiedzieć: „Już mamy obsadę. Zapraszamy na inny termin” – uśmiecha się Elżbieta. Działalność Domu „Zacheusza” z roku na rok nabiera rozmachu i nie dotyczy tylko Nowego Kawkowa, ale także innych miejscowości. Przecież to tu księża przysyłają dzieci i młodzież ze swoich parafii. W tej chwili wszystkie weekendy są zajęte do połowy kwietnia. W Wielkim Poście zaplanowano rekolekcje dla szkół katolickich z terenu archidiecezji warmińskiej, które będą trwały nie tylko w weekend, ale przez cały tydzień. Ostatnio zaproszenie do przeżycia ćwiczeń duchowych dostały również dzieci uchodźców, którzy przebywają w Rybakach. – Zależy nam także na tym, aby powstawały przyparafialne wspólnoty – Oazy Dzieci Bożych. Ostatnio udało się to księżom proboszczom w Dywitach i Stawigudzie. Każdy ksiądz, który chciałby zainicjować u siebie tworzenie takiej grupy, może się do nas zwrócić o pomoc – mówi Elżbieta Olender.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół