• facebook
  • rss
  • 500 pierwszych biletów

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 05/2016

    dodane 28.01.2016 00:00

    Port Lotniczy Olsztyn-Mazury. Wiele osób twierdzi, że to jest właśnie ten brakujący element, który przyciągnie nie tylko więcej turystów, ale też inwestorów.

    O lotnisku na Mazurach mówiło się od wielu lat i przez wiele lat starania o modernizację dawnego lotniska wojskowego w Szymanach były podejmowane, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Wiele osób zaczęło wątpić, że się go doczekamy. – Kiedy w sierpniu 2014 roku wprowadziliśmy wykonawców na plac budowy, mało kto wierzył, że do końca 2015 roku uda się zrealizować to zadanie, a nawet rozliczyć – mówi Leszek Krawczyk, prezes spółki Warmia i Mazury Sp. z o.o. odpowiedzialnej za budowę Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury. Jednak się udało, wszystko działa, są odpowiednie certyfikaty, samoloty latają, szynobusy dowożą pasażerów z Olsztyna – teraz tylko kupować bilety i lecieć w świat!

    Pod Bożą opieką

    W uroczystym otwarciu Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury wzięło udział ponad 500 gości z Polski i zagranicy – pojawili się m.in. posłowie, senatorowie, dyplomaci, wojewoda Artur Chojecki, wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit, abp Józef Górzyński, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Magdalena Jaworska oraz gospodarz miejsca, marszałek Gustaw Marek Brzezin. – Planowanie i spełnianie marzeń wiązało się z potrzebą rozwoju – rozwoju wszechstronnego, gospodarczego, społecznego, wykorzystania ogromnego potencjału, piękna i turystyki, jaka jest w regionie Warmii i Mazur, ciągle jeszcze słabo skomunikowanych wewnętrznie i zewnętrznie – mówi marszałek Brzezin. Zaznaczył, że już teraz nasz region oferuje bardzo dobrą bazę noclegową, a Warmię i Mazury odwiedza rocznie około 2 milionów osób z całego świata, przede wszystkim turystów. – Myślimy o tym, by dalej rozwijać nasz region. Myślimy o inwestycjach, poszerzaniu zakresu działalności, wspieraniu istniejących firm, tworzeniu nowych miejsc pracy – trudno rozwój gospodarczy wyobrazić sobie bez tego „okna na świat” – twierdzi marszałek Brzezin. W podobnym tonie – o ogromnych możliwościach i szansach na rozwój – wypowiadają się inni samorządowcy oraz przedsiębiorcy, którzy podkreślają, że wszystkim powinno zależeć, by stworzyć taką ofertę dla inwestorów, aby chcieli korzystać z lotniska w Szymanach. – Dla nas wszystkich, mieszkańców Warmii i Mazur, to radosny dzień. Pojawiają się przed naszym regionem nowe szanse na szybką, wygodną podróż, otwarcie na świat, możliwości zarabiania pieniędzy. O tym też trzeba jasno mówić – to jest przedsięwzięcie gospodarcze, ma przynosić dochód, musi stać się samowystarczalne – uważa Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa. Lotnisko pobłogosławił abp koadiutor Józef Górzyński. – Niech to wszystko, co będzie się tutaj działo pod kontrolą człowieka, niech to będzie się działo pod Bożą opieką. Bo wiemy, że bez Bożej opieki nawet najdoskonalsze dzieła ludzkie nie działają tak, jakbyśmy chcieli – powiedział abp Górzyński. Na lotnisku znajduje się również kaplica, której w zasadzie mogło tu nie być. – Jest to lotnisko regionalne, a nie międzynarodowe, więc nie było wymogu zbudowania kaplicy. Ale zarząd lotniska zdecydował się na jej utworzenie, z czego bardzo się cieszmy. Msze św. będziemy odprawiać w każdą niedzielę o 15.15 oraz z racji różnych innych okoliczności – mówi ks. Bartłomiej Matczak, kapelan lotniska.

    Małe kroki do sukcesu

    Koszt stworzenia Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury to ponad 205 mln zł, z czego 122 mln to dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Podczas prac wybudowano nowy terminal pasażerski, parkingi i trasę łączącą drogę wojewódzką z terminalem. Wzmocniono nośność drogi startowej i wydłużono ją do 2,5 km. Wybudowano drogi kołowania, techniczne, pożarowe i patrolowe, zainstalowano naziemną pomoc radionawigacyjną ILS/DME, postawiono strażnicę Lotniskowej Straży Pożarnej, zaadaptowano istniejące budynki na potrzeby służb granicznych oraz technicznych lotniska. Zmodernizowano również linię kolejową z Olsztyna do Szyman i wybudowano przystanek końcowy tuż przy terminalu. Wszyscy chwalą nie tylko szybkość i fachowość robót, ale również aspekt wizualny – nasze lotnisko przez wielu uważane jest za najładniejsze w Polsce. Ale sam wygląd nie pozwoli na jego utrzymanie, potrzebni są pasażerowie, którzy będą chcieli z Szyman latać i tutaj wracać. Obecnie jedynym przewoźnikiem, jaki działa na mazurskim lotnisku, jest Sprint Air – oferuje on loty do Krakowa i Berlina, w każdym z tych kierunków trzy razy w tygodniu. Są to małe samoloty, mogą pomieścić 33 pasażerów i latają z prędkością 500km/h. – Zazwyczaj na takie połączenia pasażerowie kupują bilety w ostatniej chwili, tymczasem my sprzedaliśmy już ponad 500 biletów, co jest bardzo dobrym wynikiem – mówi Jarosław Chłopecki. Dodaje jednak, że takie samoloty nie wykreują ruchu potrzebnego dla utrzymania lotniska. Do tego potrzebne są samoloty na 180 miejsc. Spółka już prowadzi rozmowy z innymi przewoźnikami dotyczącymi kolejnych kierunków lotów z Szyman – chodzi o Monachium, Lublin, Dublin, kraje skandynawskie i z Zagłębia Ruhry. – Tanie linie lotnicze również zainteresowały się naszym lotniskiem. Chcą sprawdzić czy jesteśmy w stanie szybko i sprawnie obsłużyć ich samoloty i pasażerów – mówi Leszek Krawczyk. W zgodnej opinii lotnisko w Szymanach jest przeznaczone nie tylko dla turystów, ale też (a może przede wszystkim) dla biznesmenów czy naukowców, którzy mieli wcześniej problemy z dotarciem na kongresy naukowe odbywające się na Warmii i Mazurach. Obecnie jedynym udziałowcem spółki zarządzającej lotniskiem jest samorząd województwa warmińsko-mazurskiego i to samorząd przez najbliższe lata będzie dopłacał do działalności lotniska – prawo pozwala dofinansowywać lotniska nawet przez 10 lat. – Mamy również takie wsparcie, jest to 15 mln zł rocznie, z tendencją malejącą, ze spłatą obligacji. I to wsparcie jest przewidziane do 2023 r. – wyjaśnia wicemarszałek Wioletta Śląska-Zyśk. Dodaje jednak, że samorząd województwa zamierza zaprosić do udziału w tym przedsięwzięciu również inne samorządy, przede wszystkim Olsztyn oraz Szczytno. W planach na 2016 rok jest obsłużenie 30 tys. pasażerów, w kolejnych latach ta liczba ma sukcesywnie rosnąć. Samorządowcy przekonują, że lotnisko w Szymanach jest w stanie obsługiwać nawet 700–800 tys. pasażerów rocznie, ale trzeba do tego dojść małymi krokami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół