• facebook
  • rss
  • Zupełnie inna filozofia

    dodane 28.01.2016 00:00

    W urzędzie wojewódzkim odbyły się konsultacje społeczne dotyczące rządowego programu „Rodzina 500 plus”.

    Mamy zbyt wysoki odsetek ludzi ubogich. Grupą najbardziej zagrożoną są rodziny wielodzietne. W 2014 r. poniżej minimum egzystencji żyło 27 proc. małżeństw z czwórką i większą liczbą dzieci na utrzymaniu – podkreśla wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki. – Takie są liczby. Nasz program ma za zadanie przezwyciężyć te negatywne zjawiska. Po to są konsultacje, abyśmy uzyskali jak najwięcej opinii i uwag, aby program ten w jak najbardziej optymalny sposób wystartował i wspierał polską rodzinę.

    Mogę podziękować

    Do Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie zaproszono przedstawicieli gmin, urzędów i organizacji pozarządowych. Chciano, aby jak najwięcej osób uczestniczyło w konsultacjach społecznych dotyczących wprowadzenia rządowego programu „Rodzina 500 plus”. Na spotkaniu padało wiele pytań. Wyrażano wątpliwości, czy projekt nie powinien obejmować wszystkich dzieci, jak przygotować ludzi obsługujących program, skąd wziąć pieniądze na nowe etaty, by sprawnie dokonywać wypłat pieniędzy wspomagających rodziny. Niektórzy zwracali uwagę na to, że konsekwencją przekazywania pieniędzy może być utrwalenie bezrobocia i niepodejmowanie pracy na stanowiskach o niskiej płacy. Wszyscy byli jednak zgodni co do tego, że wprowadzany przez PiS projekt „Rodzina 500 plus” będzie ogromną pomocą finansową dla rodzin. – Dobrze, że taki program się pojawia. Jednak uważam, że pierwsze dziecko też powinno być objęte programem. Może za trzy lata, po analizie funkcjonowania programu, da się go upowszechnić – mówi Adam Roznerski z Lubawy. – Jako rodzic mogę tylko podziękować i pogratulować pomysłu. Cieszę się ze wsparcia, które może otrzymać rodzina. Chciałbym jednak podzielić się refleksją jako specjalista pracujący z rodzinami. Dobrze, że w założeniach nie traktujecie polskich rodzin jako patologicznych. Świetnie, bo większość stanowią rodziny zdrowe, funkcjonujące prawidłowo. Jednak są rodziny dysfunkcyjne, wśród nich te dotknięte patologią. W swojej pracy mam kontakt z rodzinami dotkniętymi i ubóstwem, i dysfunkcjami. Czy istnieje możliwość w ramach funkcjonowania programu przeciwdziałania sytuacjom, kiedy ktoś nie chce wejść na rynek pracy ani korzystać z aktywizacji? – dociekał Tomasz Sztachelski ze Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Rodzinie Arka.

    Nie pomoc społeczna

    Wiceminister Elżbieta Bojanowska z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiła zasady funkcjonowania programu „Rodzina 500 plus”. Podkreślała, że jest to pierwszy tak szeroki i systemowy program wsparcia polskich rodzin. – To nie jest program pomocy społecznej. On ma zupełnie inny wymiar i tak musimy na niego patrzeć – podkreślała. – Mamy wspomóc i zachęcać, pokazać, że dobrze jest mieć więcej dzieci. Wyjaśniała, że świadczenie wychowawcze będzie wypłacane na drugie i kolejne dziecko do ukończenia przez nie 18 lat. Otrzymają je rodzice i opiekunowie prawni lub faktyczni. Świadczenie wychowawcze otrzymają również rodzice na pierwsze dziecko, jeśli dochód w rodzinie na jedną osobę nie przekroczy 800 zł lub 1200 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego. W projekcie ustawy nie ma zapisu o ograniczeniach dla najbogatszych. Świadczenie wychowawcze będzie wypłacać urząd miasta, urząd gminy lub jednostka wyznaczona do realizacji tego zdania – najczęściej samorządowe ośrodki pomocy społecznej. Pieniądze będą wypłacane w sposób dogodny dla rodziców, czyli przelewem na konto lub gotówką. Program ma ruszyć w kwietniu 2016 r., a pierwsze wypłaty – w II kwartale tego roku. Aby otrzymać świadczenie, wystarczy złożyć wniosek przez internet lub osobiście w gminie. Osoby najuboższe ubiegające się o wsparcie na pierwsze dziecko muszą do wniosku dołączyć oświadczenie o dochodach. Wnioski będzie można składać od momentu startu programu.

    Wielkie nadzieje

    Można się dziwić, dlaczego program, którego celem jest pomoc polskim rodzinom, zachęcenie ich do posiadania większej liczby dzieci, a więc program konstruowany z myślą o przyszłości Polski, spotyka się z pewnym niezrozumieniem. – Niekiedy próbuje się podważyć jego sens i wiarygodność. Wiele młodych rodzin czeka na ten program, wiążąc z nim wielkie nadzieje. Wiem to ze spotkań przeprowadzanych w różnych powiatach naszego województwa. Dlatego spotykamy się, by powiedzieć o szczegółach tego programu – mówi wojewoda warmińsko-mazurski. Podczas spotkania wojewoda przedstawił również statystyki ostatniego powszechnego spisu ludności i mieszkań, z których wynika, że liczba rodzin w województwie warmińsko-mazurskim wyniosła 409,9 tys., a w ich skład wchodziło 1 281 600 osób. W rodzinach wchodzących w skład gospodarstw domowych spisano 510,7 tys. dzieci. Większość rodzin w naszym regionie to rodziny z dziećmi – 306,4 tys. Biorąc pod uwagę liczbę dzieci w rodzinie, najwięcej było tych z jednym dzieckiem – 53,3 proc.; dwoje dzieci posiadało 33,1 proc. rodzin, troje – 9,6 proc., zaś czworo i więcej – 4 proc. rodzin.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół