• facebook
  • rss
  • Szachy, deska i... pieluchy

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 06/2016

    dodane 04.02.2016 00:00

    Ferie zimowe na Warmii. Większość dzieci i młodzieży wykorzystało wolny czas aktywnie i atrakcyjnie. Nie każdy miał jednak taką możliwość.

    Tysiące dzieci opuściły budynki szkolne, aby na dwa tygodnie odpocząć od nauki. Wiele z nich wyjechało do rodzin lub na zorganizowane ferie zimowe. W ich organizację zaangażowały się szkoły, gminy, parafie i organizacje społeczne. Ale i dzieci, które musiały zostać na Warmii i Mazurach, mogły wybierać spośród wielu propozycji.

    Wnuk jak dziadek

    Patrycja Luba ma 11 lat i od kilku lat uczęszcza do Pałacu Młodzieży w Olsztynie na zajęcia gry na gitarze. Choć mieszka w podolsztyńskiej wiosce, to jednak jej rodzice starają się, żeby była na każdych zajęciach. Nie inaczej jest w czasie ferii. – Wybrałam gitarę, bo to mi się przyda w czasie spotkań z kolegami i koleżankami. Jestem harcerką i na obozach lubimy siadać przy ognisku, żeby pośpiewać. Często jest kłopot z prowadzeniem śpiewu i postanowiłam, że pomogę mojej drużynie – mówi. Rodzice Patrycji wspierają córkę w jej pasji. Zresztą jej tata Krzysztof podziela jej zainteresowania i od wielu lat uświetnia rodzinne spotkania, grając na gitarze. W czasie ferii zimowych Patrycja spędza sporo czasu w Pałacu Młodzieży w Olsztynie ze swoim rodzeństwem – Jakubem i Kornelią. Program jest tak bogaty, że od 10.00 do 18.00 mogą uczestniczyć w różnych zajęciach. – Były m.in. zajęcia ze strzelania z broni pneumatycznej, robiliśmy maski karnawałowe, uczyliśmy się tańczyć. Ja zacząłem naukę szachów. Bardzo mi się to spodobało, choć na razie, niestety, najczęściej przegrywam z kolegami. Muszę jeszcze trochę potrenować – mówi Jakub. Najbardziej zadowolony z nowego hobby wnuka jest dziadek Roman, który od wielu lat należy do grona szachistów. – Ta pasja rozwija u dziecka myślenie i uspakaja. Jakub uczy się w ten sposób strategii i przewidywania. Szachy w naszej rodzinie były obecne od kilku pokoleń. Mój syn jakoś nie przejawiał zainteresowań w tym kierunku, tym bardziej cieszę się, że wnuk wrócił do rodzinnej tradycji. Obiecuję, że w domu będę z nim ciężko pracował i niedługo zasmakuje pierwszych sukcesów – mówi dziadek. W różnych zajęciach podczas ferii zimowych bierze udział codziennie kilkaset osób. Jest zapewniona profesjonalna opieka i cały wachlarz propozycji spędzenia wolnego czasu. Pałac Młodzieży działa przez cały rok, ale szczególnie w dni wolne od szkoły dzieci i młodzież mogą liczyć na interesujące zajęcia. – Oprócz warsztatów z poezji i muzykowania, które odbywają się na miejscu, organizujemy także zajęcia poza pałacem. Była na przykład wyprawa nad jezioro, wyjście do Teatru Lalek i planetarium. Chcemy, żeby najmłodsi spędzili czas nie tylko aktywnie, ale także mądrze. W szkole najczęściej zdobywa się wiedzę w systemie ławkowym, a u nas wszystko jest wydarzeniem ruchliwym, radosnym i interaktywnym – mówią prowadzący zajęcia.

    Najpierw trzeba umieć stać

    Bardziej aktywny sposób spędzania czasu zaproponowało Centrum Rekreacyjno-Sportowe Ukiel. Istniejący od roku kompleks wypoczynkowo-szkoleniowy przygotował między innymi bezpłatną szkółkę jazdy na snowboardzie albo deskorolce. Niestety, pogoda w drugim tygodniu przypominała bardziej wiosnę, ale na szczęście było trochę czasu na wykorzystanie leżącego na platformach śniegu. – Sport to doskonała forma spędzania wolnego czasu. Wielu osobom wydaje się, że najlepszym czasem aktywności fizycznej jest lato. Łatwo wtedy wsiąść na rower lub wskoczyć do jeziora. Zima dla dzieci i młodzieży to często skazanie na siedzenie przed komputerem. Tak przynajmniej się im wydaje. Badania statystyczne pokazują, że młodzi coraz mniej się ruszają. Dlatego postanowiliśmy przełamać to myślenie i wyciągnąć ich z domów – mów Artur Maciąg. I tak się też stało. Szczególnie starsza młodzież wykazała zainteresowanie propozycją. Czy było trudno? – Łatwo nie jest, ale mogłem tu poznać podstawowe techniki jazdy na snowboardzie. Namówił mnie kolega, który od kilku lat jeździ na desce. Ja interesowałem się do tej pory pływaniem. Systematycznie chodzę na basen i mam już pewne osiągnięcia. Ale brakowało mi czegoś nowego, jakiegoś wyzwania. Mama była przeciwna, bo myśli, że mogę się połamać. Jednak jakoś ją przekonałem i codziennie przyjeżdżam do szkółki – mówi Patryk Kozłowski, uczeń gimnazjum. Jak się zaczyna naukę jazdy na desce? Najpierw trzeba się nauczyć stać. Trochę to śmiesznie wygląda i dziwi początkujących. Przyszli tu bowiem z chęcią wykonywania efektownych manewrów, a tymczasem muszą rozpocząć od nauki stania. Trochę jak niemowlak. – Jak pokazuje doświadczenie, nie jest to sprawa łatwa, bo mimo istniejących ogólnych zasad, większość snowboardzistów opanowuje umiejętność dobrego stania na desce dopiero po kilku latach. Zanim wjedziemy na górę, dobrze będzie, jeśli nauczymy się jeszcze paru innych rzeczy. Na twardym lub stromym stoku, bez względu na typ wiązania i rodzaj deski, najpewniejsze i najbezpieczniejsze jest zapinanie deski na siedząco. Nie wymaga to utrzymania równowagi, a więc u początkującego nie powoduje stresów i zbędnej utraty energii – wyjaśnia olsztyński instruktor. Przy nauce jazdy na desce trzeba się porządnie natrudzić, jednak młodzież ceni sobie ten rodzaj spędzania wolnego czasu.

    Inne ferie

    W czasie ferii zimowych istnieje wiele atrakcyjnych propozycji spędzenia wolnego czasu. Jednak trzeba pamiętać, że na Warmii i Mazurach większość dzieci i młodzieży mieszka w małych wioskach, gdzie propozycji jest mniej. Często zostają w domu i są zdani na samych siebie. Łączy się to także z niezbyt dobrą sytuacją finansową wielu rodzin, które mieszkają na wsiach. Współczynnik bezrobocia w województwie warmińsko-mazurskim jest jednym z najwyższych w Polsce. Płatne ferie, albo choćby sam transport na zajęcia do większych miast i miasteczek, dla wielu rodziców są zbyt dużym obciążeniem. – Nie stać nas na wysłanie dziecka na kolonie. Ja nie mam pracy, a mąż zarabia niewiele. Nasze dzieci większość czasu spędzają w domu. Największą atrakcją jest wyjazd na tydzień do rodziny – mówi Joanna, mieszkanka jednej z wiosek w powiecie bartoszy- ckim. Na miejscu nie ma świetlicy, ani kościoła. Mieszkańcy czują się trochę wykluczeni, bo przed kilku laty zlikwidowano także połączenie autobusowe – podobno było nierentowne. – Byłam u rodziny w Płocku z moją mamą i siostrą. Przeżyłyśmy ten czas wesoło, bo dużo czasu spędziłyśmy na spacerach i wycieczkach. Wujek Tadeusz zrobił nam też wyprawę do Warszawy. Co mi się najbardziej podobało? Myślę, że obiad w chińskiej restauracji – wspomina czternastoletnia Monika. Po powrocie do domu Monika gościła u siebie kuzynkę Dorotę, która złożyła rewizytę. Wieczorami czytały kolorowe czasopisma, a w dzień urządzały sobie konkursy mody. Monika bardzo dobrze wspomina ten czas. Ale zaraz po jej wyjeździe musiała pomóc mamie, która jest w ciąży. – Zajęć mi nie brakowało, bo dużo pomagałam mamie przy segregowaniu prania i układaniu ubranek dla mojej siostrzyczki, która przyjdzie na świat za dwa miesiące. Mama czuje się trochę kiepsko, więc większość obowiązków należała do mnie – mówi nastolatka. Choć gminy i parafia oferują co roku wiele możliwości wypoczynku, to jednak cały czas pozostaje pewna liczba dzieci i młodzieży, która z nich nie może skorzystać. Nieco inaczej jest w miastach i miasteczkach. Tam zawsze coś się dzieje w Domu Kultury lub w salkach parafialnych. W pomoc tym najuboższym angażują się także Caritas i organizacje pozarządowe, wysyłając dzieci do swoich ośrodków. – Myślę, że najlepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest zasada pomocniczości, którą można streścić w formule „pomoc dla samopomocy”. Trzeba zachęcić miejscową ludność, aby sama podjęła się organizowania wolnego czasu dla swoich dzieci. Można ich wspomóc finansowo lub w formie fachowego doradztwa. Niedługo będzie można składać wnioski o fundusze europejskie w ramach programów promujących aktywność w regionach wiejskich. Trzeba tym ludziom pomóc skorzystać z takich możliwości. To zadanie samorządowców i ludzi dobrej woli – mówi Andrzej Banach, socjolog.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół