• facebook
  • rss
  • Warmiak, co kochał Polskę

    ks. Piotr Sroga

    dodane 17.02.2016 20:29

    W Brąswałdzie obchodzono 160. rocznicę urodzin ks. Walentego Barczewskiego, wybitnego duszpasterza, propagatora polskości na Warmii i pisarza. Organizatorami byli: Gmina Dywity i Parafia pw. św. Katarzyny w Brąswałdzie.

    Uroczystości rozpoczęły się Mszą św., której przewodniczył ks. abp Józef Górzyński. Wśród księży obecni byli: ks. Stanisław Tkacz, ks. Kazimierz Dawcewicz, ks. Anicet Murawski i ks. Leszek Kuriata. W świątyni obecni byli także przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i uniwersyteckich.

    Ks. abp Górzyński w homilii porównał ks. Barczewskiego do proroka Jonasza, o którym czytano podczas liturgii.

    - Życie ks. Walentego zaznaczyło się właśnie czasem, w którym żył. Był osobą wierną przesłaniu Ewangelii i wzywał do życia zgodnego z porządkiem ustalonym przez Boga - mówił.

    Uczestnicy Eucharystii udali się na parafialny cmentarz, gdzie delegacje złożyły kwiaty na grobie ks. Barczewskiego.

    Następnie rozpoczęła się część konferencyjna. Dr Jan Chłosta, warmiński historyk, przedstawił charakterystykę działalności ks. Barczewskiego w duszpasterstwie, działalności społecznej i politycznej, a także jego pisarski dorobek.

     Ks. Walenty przeprowadził w parafii w Brąswałdzie ankietę wśród wiernych na temat języka, którego używają. Z odpowiedzi napisanych na kartkach do spowiedzi wynikało, że 2/3 parafian posługuje się językiem polskim. Takie też proporcje postanowił wprowadzić brąswałdzki proboszcz podczas odprawianych nabożeństw. Dr Chłosta zaznaczył, iż reakcja władz pruskich była negatywna. To tylko jeden z przykładów walki o polskość ks. Barczewskiego, jaki przedstawił warmiński historyk.

    Robert Pieczkowski, członek rodziny ks. Walentego, przekazał wspomnienia swoich rodziców i siostry brąswałdzkiego proboszcza. Uczestnicy konferencji dowiedzieli się nie tylko o dokonaniach duszpasterskich i społecznych ks. Barczewskiego, ale także o tym, że dobrze jeździł na koniu, lubił pieśń „Po górach, dolinach” i smakowała mu pieczona kaczka.

    Spotkanie zakończyło się występem dziecięcego zespołu taneczno-śpiewaczego, który wykonał warmińskie pieśni tańce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół