• facebook
  • rss
  • Bóg czekał na odpowiedni moment

    dodane 10.03.2016 00:15

    O cudzie w Gietrzwałdzie, konsoli radiowej na strychu i słuchaczach z Paryża z Grzegorzem Kasjaniukiem, dyrektorem stacji, rozmawia ks. Piotr Sroga.

    Ks. Piotr Sroga: Jak to się stało, że rozpoczął Pan współpracę z Radiem Profeto?

    Grzegorz Kasjaniuk: Od początku lat 90. pracowałem w Polskim Radiu Olsztyn. Byłem tam odpowiedzialny za muzykę. Prowadziłem m.in. playlistę i wiele audycji muzycznych. W roku 2012 straciłem pracę i to był moment moich mocnych przemian duchowych. Właściwie one doprowadziły mnie do radia ewangelizacyjnego.

    Co było ich źródłem?

    Matka Boża Gietrzwałdzka. To ona zaczęła dokonywać cudów w moim życiu. Ona jest przecież szafarką łask – wystarczy się tylko do Niej zwrócić z ufną prośbą... Miałem wtedy poważne kłopoty ze zdrowiem. Groziła mi operacja. Postanowiłem oddać się w opiekę Maryi i dokonał się cud – zabieg nie był potrzebny. Wróciłem do zdrowia, a na pamiątkę przechowuję skierowanie na stół operacyjny. W ten sposób także odkryłem Gietrzwałd. Choć wiele lat mieszkałem w Olsztynie, wcześniej nie znałem tego miejsca. I dziś dziwię się tym grupom pielgrzymkowym, które wyruszają daleko w świat w poszukiwaniu miejsc objawień maryjnych, kiedy mamy takie sanktuarium bardzo blisko.

    Pamięta Pan moment pierwszego kontaktu z Radiem Profeto?

    Było to przypadkowo i nieprzypadkowo jednocześnie. Poznałem ks. Michała Olszewskiego, który jest dyrektorem całej grupy medialnej składającej się z portalu ewangelizacyjnego, radia, portalu rekolekcyjnego i wielu innych inicjatyw. Spotkaliśmy się po raz pierwszy właśnie w Gietrzwałdzie. On przebywał tam z grupą rekolekcyjną z Białegostoku. Chciałem z nim porozmawiać na tematy duchowe. To zaowocowało moimi odwiedzinami w warszawskim studiu radia. Tam też wyraziłem nadzieję, że może mnie jeszcze Pan Bóg posadzi przed mikrofonem. I tak się też stało. Od 1 kwietnia 2015 r. rozpocząłem pracę w Radiu Profeto. Pewnego dnia zadzwonił do mnie ks. Olszewski i zapytał, czy przyjmę posadę dyrektora stacji.

    Z bogatym doświadczeniem radiowca mógł Pan udoskonalić istniejące audycje. Co trzeba było zrobić, aby zintensyfikować działalność radia?

    Stworzyłem ramówkę stacji, wprowadzając nowych autorów i audycje. Bazą była siedziba w Stadnikach nieopodal Krakowa, gdzie mieści się Seminarium Duchowne Księży Misjonarzy Sercanów. Tam powstało profesjonalne studio radiowe i studio nagrań. Do dyspozycji mamy cały strych.

    W tej chwili część audycji nadawanych jest z Olsztyna. Jak to się stało?

    To też niesamowita historia. Moje studio mieści się w Olsztynie na Likusach, w jedynym w Polsce Północnej domu księży sercanów. Nie ma obecnie żadnego domu tego zgromadzenia powyżej Warszawy. Rezyduje tu dwóch fantastycznych ojców, ale nie mają oni własnej parafii. Latem przyjeżdżają tu klerycy na wypoczynek. Do tego mój dom rodzinny znajduje się kilka przecznic stąd, a nigdy wcześniej nie było okazji, aby zwrócić uwagę na to miejsce. Dopiero, kiedy zostałem pracownikiem Radia Profeto, poznałem sercanów. Inspiracją do powstania olsztyńskiego studia były rekolekcje, które przeprowadził w Olsztynie o. Bashobora. Transmitowaliśmy te wydarzenia na falach naszej stacji. Podczas modlitwy w hali Urania poprosiłem zebranych, aby westchnęli modlitewnie, żeby było Radio Profeto w Olsztynie.

    Musiało to być mocne westchnięcie...

    Pan Bóg czekał na odpowiedni moment. W listopadzie 2015 r. ks. Michał Olszewski prowadził rekolekcje w Stawigudzie i w pewnym momencie powiedział: „Mam dla was dobrą wiadomość. Jest tu Grzegorz Kasjaniuk, wasz ziomal, to może powstanie w Olsztynie studio naszego radia”. Tak się też stało, w grudniu było już studio.

    Jak można scharakteryzować Radio Profeto? Do kogo są skierowane Wasze audycje?

    Jest to radio internetowe. Trzeba mieć tylko połączenie z siecią. Staramy się obecnie o naziemne nadawanie. Mamy dziś miejsce na platformie cyfrowej, ale tylko na terenie Małopolski. Mam nadzieję, że będziemy słyszalni w całej Polsce. Ale powoli, krok po kroku. Jest to jedyne radio ewangelizacyjne na Warmii i Mazurach, które gra tylko muzykę chrześcijańską, nie ma serwisów informacyjnych i polityki na antenie. Akcent kładziemy na duchowość. Jesteśmy czymś w rodzaju ambony i działamy 24 godziny na dobę. Nasi słuchacze odzywają się do nas z najdalszych zakątków świata. Mieliśmy wiadomości zwrotne z Paryża, Rzymu, Ukrainy, ale także, oczywiście, z Olsztyna. Znaczną część słuchaczy stanowią uczestnicy rekolekcji, które prowadzi ks. Michał.

    Jakie audycje pojawiają się w Waszym programie?

    Jednym z ważniejszych momentów jest, oczywiście, codzienna transmisja Mszy św., które odprawiane są w różnych miejscach. Prowadzimy poranne rozmowy, są także audycje autorskie w czasie popołudniowym, trwające 2 godziny i nieprzerywane reklamami. Charakter tych programów jest bardzo różny – są audycje maryjne, świadectwa, wypowiedzi na temat zagrożeń duchowych i wiele innych. Obecna jest także wspólna modlitwa. Zaletą jest również to, że wszystkie audycje są zarejestrowane i można je sobie odtworzyć. Zapraszamy wszystkich do słuchania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół