Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Choć to nie bajka

Nie da się przeżyć czegoś, czego się nie widzi, nie dotyka oczyma, nie czuje.

Nie ma dnia bez zachodu słońca. Nie ma też dnia bez jego wschodu. Ktoś powie: „Ależ mi odkrycie!”. Prawda, żadne. Jednak takich oczywistości jest wokół nas wiele, choć za oczywistości je nie mamy. Choćby to, że na co dzień możemy karmić się Słowem żywym - Pismem Świętym. Właśnie rozpoczyna się Tydzień Biblijny. Czas smakowania Słowa, jego zgłębiania, wsłuchiwania się w nie i karmienia. Taka sama oczywistość, jak ów wschód i zachód słońca. Skąd więc różnica w dosłowności tych twierdzeń?

W doświadczeniu. Przecież przez całe życie doświadczamy wschodu, rosy na łące, mgieł otulających pola. Pamiętamy widok nieba podczas zachodów, kiedy słońce odbija się pomarańczą w tafli jeziora, rozlewa ponad lasem, barwi chmury, jakby były to malinowe lody. Nieraz smakowaliśmy zachód i wschód, nieraz przeżywaliśmy w tym czasie emocjonalne uniesienia, czuliśmy miłość i radość. Nieraz doświadczyliśmy tego.

A Słowo żywe? Czy go doświadczyliśmy? Czy przeżywaliśmy emocje uniesienia, czytając kolejne fragmenty Ewangelii? Nie da się przeżyć czegoś, czego się nie widzi, nie dotyka oczyma, nie czuje.

Z bajki tej, choć to nie bajka, morał jeden - czytaj a doświadczysz, czego jeszcze nie doświadczyłeś. Daj sobie szansę. Doświadcz, abyś był przez Słowo doświadczony.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy