• facebook
  • rss
  • Obrazek w kamieniu

    Krzysztof Kozłowski


    |

    Posłaniec Warmiński 20/2016

    dodane 12.05.2016 00:00

    Spalił się brezent. Nadpalony klęcznik, nadpalony ołtarz. Ocalał jedynie maleńki papierowy wizerunek Maryi, który ktoś przypiął agrafką do namiotu...

    Na ambonie stanął proboszcz o. Marek Skowroński OFMCap. – Mamy dla parafii błogosławieństwo papieskie – powiedział i zaczął czytać: „Ojciec święty Franciszek udziela całym sercem apostolskiego błogosławieństwa duszpasterzom oraz wiernym parafii pw. NMP Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia w Olsztynie z okazji jubileuszu 25-lecia parafii braci mniejszych kapucynów 1991–3 maja 2016, wzywając przez wstawiennictwo Matki Najświętszej obfitości łask i Bożych darów dla nieustannego stawania się w świecie widzialnym obliczem miłosiernego Ojca”.


    Nie ma nic


    Na jubileuszu obecny był pierwszy proboszcz parafii o. Andrzej Chludziński OFMCap. – Kiedy abp Piszcz głosił homilię i powiedział, że „miłość to obecność”, o. Marek dał mi kuksańca w bok i powiedział: „Dobrze, że jesteś”. Pamiętam, że kiedy 16 lat temu odchodziłem z parafii w Olsztynie, powiedziałem, że zabieram z sobą tę wspólnotę w moim sercu, na zawsze – uśmiecha się o. Andrzej.
3 maja 1991 r. przy ołtarzu polowym abp Piszcz sprawował Mszę św., aby powołać nową parafię, wydzieloną z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, poświęcić krzyż i plac pod budowę. Wówczas ówczesny prowincjał o. Roman Kotowski OFMCap przedstawił o. Chudzińskiego jako pierwszego proboszcza. – Jedna z pań powiedziała: „Taki młody proboszczem?”. Chciałem się obrazić, ale dziś wiem, że to był komplement. Odpowiedziałem, że postaram się przez najbliższe lata nieco zestarzeć – śmieje się o. Andrzej.
Wspomina początki budowania parafii, podkreślając, że to, co się rodzi w bólu, jest najcenniejsze. – Odejście z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa dla wielu nie było łatwe. Wierni czuli się związani z kościołem, z tamtejszym proboszczem ks. Julianem Żołnierkiewiczem, z duchowością zbudowaną przez pokolenia. Ciężko było odejść gdzieś na plac, gdzie nie ma kościoła, nie ma nic – mówi o. Chludziński. Na tamtej Eucharystii zapowiedział, że w najbliższą niedzielę, 5 maja 1991 r., będą odprawione trzy Msze Święte.


    Moja pierwsza miłość


    – Kiedy przyszedłem w niedzielę, był już ołtarz zbity z brzozowego drzewa. I tylko na czas deszczu mężczyźni przychodzili z parasolami, trzymając jeden nade mną, a drugi nad kielichem. Takie były początki – wspomina o. Andrzej.
Później ktoś podarował namiot, który stał się tymczasową kaplicą. Miesiąc później parafianie gościli papieża Jana Pawła II. Po jego wizycie nieznani sprawcy spalili namiot. – Płonął jak pochodnia... Spalił się brezent. Nadpalony klęcznik, nadpalony ołtarz. Ocalał jedynie maleńki papierowy obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Miłosierdzia. Któraś z kobiet przyczepiła go agrafką do brezentu namiotu. Powinien był spłonąć. A jednak ocalał. Dla mnie był to ewidentny znak, że Maryja chce mieć w tym miejscu swój kościół, swoje sanktuarium – mówi o. Andrzej. Wskazuje na miejsce w świątyni, gdzie wmurowany jest kamień węgielny. – Ten obrazek wraz z tym kamieniem został wmurowany – wyjawia.
Później ktoś podarował drugi namiot. Miały miejsce kolejne próby podpalenia. – Broniliśmy się przed intruzami. Były wyznaczone całodobowe dyżury parafian, dzień i noc, bez przerwy. Musieliśmy jakoś przetrwać czas, dopóki nie zostanie wybudowana tymczasowa kaplica, którą po trudach i wysiłku wiernych skończyliśmy jesienią, a abp Piszcz 4 października poświęcił ją – wspomina.
– Służyłem tu 9 lat i 4 miesiące. I kiedy odchodziłem, to kościół stał już wytynkowany, wymalowany. Pamiętam, że w dniu mojego wyjazdu jeszcze raz zaszedłem do kościoła. Mężczyźni układali rurki do ogrzewania podłogowego świątyni. Ciężko było wyjeżdżać, ale tym milej tu wracam – uśmiecha się o. Chludziński. – Moi obecni parafianie czasem mają mi za złe, że kiedy mówię o Olsztynie, to jak o swojej pierwszej miłości. Ale tak już chyba pozostanie do końca...
Parafię pw. Najświętszej Maryi Panny Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia powołał abp Edmund Piszcz dekretem datowanym na 3 maja 1991 roku.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół