• facebook
  • rss
  • Dwa ostatnie bastiony...

    lucy

    dodane 11.05.2016 10:16

    W Instytucie Nauk Politycznych UWM w Olsztynie odbyło się spotkanie z ks. dr Wojsławem Czupryńskim. Wykład i dyskusję na temat "Rodzina w krajobrazie współczesnej kultury” zorganizował KoLiber Olsztyn we współpracy z Kołem Naukowym Myśli Konserwatywnej i Wolnościowej.

    Swoje wystąpienie ks. Czupryński zaczął od charakterystyki postmodernizmu, który cechuje się przede wszystkim zakwestionowaniem uniwersalności rozumu, odrzuceniem idei prawdy i obiektywności, odrzuceniem idei jedności oraz absolutyzacją pluralizmu i tolerancji. - Wolność jest bożkiem współczesnego świata, dlatego doświadczamy bardzo mocno z jednej strony marginalizacji kościelności - Kościół już nie jest autorytetem, a z drugiej - prywatyzacji wiary - tłumaczył ks. Czupryński. - Współczesny człowiek bierze do jednej ręki Pismo Święte, a do drugiej długopis i wykreśli z Biblii te fragmenty, które mu nie odpowiadają. „Czcij ojca swego i matkę swoją” może być, też mogę kiedyś być rodzicem, niech zostanie. Ale wierność jednej kobiecie do końca życia? Bez przesady, to trzeba skreślić, mamy XXI wiek - tłumaczył.

    Zwrócił także uwagę, że ludzie coraz częściej budują tożsamość na swoim stanie posiadania, co prowadzi do egospołeczeństwa. - Co się działo kilka lat temu na dużym osiedlu w Olsztynie? Sąsiedzi w bloku dopiero po tygodniu odkryli, że ich sąsiad nie żyje. Wiedzieli, co się działo w 2087. odcinku serialu, a nie interesowali się tym, co się dzieje za ich drzwiami. A konsekwencją egospołeczeństwa jest samotność - tłumaczył ks. Czupryński.

    Zaznaczył również, że bezkrytyczne podejście do demokracji również może być ogromnym zagrożeniem choćby przez to, że demokratyczna większość może przegłosować najgorsze, niemoralne przepisy, a wszystko zgodnie z prawem, które wyżej niż pewne postawy moralne stawia właśnie demokrację.

    Prelegent zauważył również, że w społeczeństwie często panuje etyka sytuacyjna. - Na poziomie deklaracji chcemy mieć dobre mniemanie o sobie, więc deklarujemy różne dobre, szlachetne postawy czy przyszłe działania. Ale w zależności od sytuacji postępujemy jak nam wygodnie, szybko. To prowadzi do kultury instant, którą cechuje triada: fast food, fast sex, fast cars. Tylko że w tej kulturze człowiek jest jedynie produktem, najczęściej jednorazowym. Takie podejście może dać przyjemność, owszem, ale krótkotrwałą. Wybaczcie brutalny przykład, ale jeszcze nikomu szczęścia nie dało cudzołóstwo, jedynie chwilę przyjemności. Największym szczęściem człowieka jest doświadczenie bezgranicznej miłości. Na dnie serca każdy ma to pragnienie, by kochać i być kochanym - mówił ks. Czupryński. Dodał też, że w wielkim konflikcie z postmodernizmem stoją dwa ostatnie bastiony, czyli chrześcijaństwo i rodzina.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół