• facebook
  • rss
  • Przekażmy to ludziom

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 23/2016

    dodane 02.06.2016 00:00

    – Dzieją się wielkie rzeczy. Coraz więcej osób przyjeżdża na te nabożeństwa i myślę, że to jest łaska – mówi ks. Tomasz Kociński.

    Do kościoła św. Mikołaja i św. Rocha w Bażynach wniesiono relikwie św. Jana Pawła II w nowym relikwiarzu, który został zaprojektowany i wykonany w glinie przez artystkę Janinę Karczewską-Konieczną z Gdańska. To ona wykonała figury do kościoła o. Mariana Żelazki SVD w Indiach czy figurę bł. Reginy Protmann, która znajduje się w Braniewie.

    Wypełniony testament

    – Rzeźbę wykonaną w glinie przewieźliśmy do Pleszewa, do Barbary i Juliusza Kwiecińskich, którzy zrobili odlew w brązie. On właśnie stał się nowym relikwiarzem, w którym znajdują się relikwie św. Jana Pawła II. Jest jedyny na świecie, naprawdę wyjątkowy i myślę, że to jest nasza szczególna łaska, to wypełnienie testamentu o. Jana Góry OP w stosunku do naszej parafii – mówi ks. Tomasz Kociński. Wspomina wizytę w Legnicy, która miała miejsce na miesiąc przed śmiercią o. Góry. Wówczas wiedział już, że otrzyma od kard. Stanisława Dziwisza relikwie papieża Polaka. – Przywiozłem relikwiarz, ale taki, jakich jest wiele. Ojciec Jan Góra popukał się w głowę i powiedział: „To nie tak. Tak nie może być. Chciałeś mieć relikwiarz? A to? Jak to wygląda?”. Zapytałem się, co mam zrobić. Polecił mi wówczas panią Karczewską. I tak mamy relikwiarz podobny do tego, który jest na Lednicy – opowiada ks. Tomasz. Podkreśla, że fakt, iż do parafii trafiły relikwie ojca świętego, to wynik cudu, którego był świadkiem.

    Minął rok

    Kiedy wrócił z kanonizacji św. Jana Pawła II, ktoś zadzwonił z prośbą, by przyjechał do starszej pani, która od dwóch lat leży w łóżku, a obecnie kona. – Najbliższa rodzina poprosiła, żebym przyjechał się pomodlić, bo babcia w nocy krzyczała, oni czuwali przy niej całą noc – wspomina kapłan. Zabrał ze sobą obrazek kanonizacyjny z placu św. Piotra i Litanię do Jana Pawła II. Na miejscu wraz z rodziną długo modlił się, a wychodząc, poprosił, żeby oni codziennie modlili się tą litanią. – Tydzień później przyjechała pani Marysia i powiedziała, że od dwóch lat leżąca babcia wstała z łóżka i zaczęła chodzić. Myślałem, że to może tylko chwilowa poprawa. Przecież tak czasem bywa. Ale minął rok po tym wydarzeniu, a babcia miewała się ciągle dobrze – uśmiecha się ks. Tomasz. Poinformowali o tym fakcie abp. Wojciecha Ziembę i wysłali do kard. Stefana Dziwisza prośbę o relikwie papieża. – I otrzymaliśmy je. Pojechaliśmy do kardynała w 44 osoby, z orkiestrą dętą. Później wprowadziliśmy je do parafii, w relikwiarzu, który kupiłem jako pierwszy – wspomina ks. Kociński.

    Entuzjazm wiary

    Od tego momentu w 22. dzień każdego miesiąca o 19.00 w kościele w Bażynach odbywa się nabożeństwo w duchu lednickim do św. Jana Pawła II, a po nim Eucharystia. – Dzieją się wielkie rzeczy. Coraz więcej osób przyjeżdża na te nabożeństwa i myślę, że to jest łaska – uważa proboszcz. Podkreśla, że wspominany jest również o. Jan Góra OP. Właśnie w niedzielę 22 maja odbyła się nawet projekcja filmu „Mamy w nim ojca”, który jest wspomnieniem o zmarłym o. Górze. – Kiedy rozmawiam z ludźmi, którzy byli blisko niego, opowiadają o tym, co dzieje się na Polach Lednickich, to oni uważają, że o. Jan był świętym człowiekiem. Ci ludzie wspominają nauczanie Jana Pawła II, a to za sprawą właśnie o. Jana. Oni nie zasłaniali sobą Jezusa, wręcz przeciwnie – mówi ks. Tomasz. Na zakończenie każdej Mszy św. w parafii w Bażynach odmawiany jest Akt Wyboru Chrystusa, który znany jest z Pól Lednickich. – Zwyczaj ten wprowadziliśmy po tegorocznych rekolekcjach wielkopostnych, które prowadził o. Nowak OP. Te słowa, które o. Jan ciągle powtarzał, które były powtarzane na jego pogrzebie, a nawet na Mszy św. jubileuszowej w Poznaniu, one rozbrzmiewają i w naszych sercach – podkreśla ks. Kociński. Uważa, że Jan Paweł II i o. Góra nieśli z sobą entuzjazm wiary, ukazywali, że chrześcijaństwo to radość i wolność ukryta w Jezusie Chrystusie. – Ducha Lednicy próbuję zaszczepić u swoich parafian, by odkryli ducha radości i entuzjazmu, żeby odczuli, że Bóg nas po prostu kocha. I to powinniśmy przekazywać ludziom, że ich kochamy – dodaje ks. Tomasz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół