• facebook
  • rss
  • Spektakl był tylko dla mnie

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 24/2016

    dodane 09.06.2016 00:00

    – Psychoterapia? Tak. Tylko, że w dialogu z samym Panem Bogiem – mówi Anna.

    Lidzbarskie Duchowe Inhalacje – to hasło jest coraz bardziej rozpoznawane przez młodych z Lidzbarka Warmińskiego. Na pierwszym uwielbieniu nie było zbyt wiele osób... – A wczorajszy wieczór zgromadził ich ponad 300! – nie ukrywa radości ks. Adrian Bienasz z parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. – Przyjechały nawet osoby z Bartoszyc, Gietrzwałdu i Warszawy. Stworzyliśmy piękną wspólnotę modlitwy.

    Śpiewem oddajemy siebie

    Gościem inhalacji był ks. Michał Olszewski SCJ. – Mówił nam o Jezusie i tłumaczył Jego miłość do nas. Były momenty, w których mogliśmy w myślach lub na głos oddać Bogu nasze zmartwienia i prośby. Był również czas na wyciszenie. Przecież Bóg przychodzi do nas w ciszy. Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu czułam obecność Boga, działanie Ducha Świętego. To był naprawdę dobry czas – mówi Katarzyna. – Inhalacje to spotkania parafian, na które przychodzą zarówno osoby starsze, jak i młodsze. Jesteśmy tu, by uwielbiać Boga i rozmawiać z Nim – podkreśla Emilia. – Uwielbiam ludzi, którzy wraz ze mną się modlą do tego samego Ojca. Panuje niesamowita atmosfera, każdy dla każdego jest wsparciem. Zachowujemy się jak rodzina; to jest piękne. Śpiewem oddajemy całych siebie. Zauważyłam, że ludzie bardzo szybko otwierają się na innych, choćby poprzez proste dotknięcie ramienia drugiej osoby. Dzięki tym spotkaniom uświadomiłam sobie, jak ważny Bóg jest w naszym życiu. Inhalacje umacniają mnie w wierze i zacieśniają naszą więź z Ojcem.

    Wchodzę w inny świat

    Coraz częściej młodzi z Lidzbarka Warmińskiego rozmawiają o duchowych inhalacjach. Zaczynają, choć może nie zdając sobie do końca z tego sprawy, ewangelizować. – O inhalacjach dowiedziałam się od znajomych. Trochę. Że prowadzi je ks. Adrian i że są to nadzwyczajne spotkania w naszym kościele – wspomina Anna. – A ja... Niezbyt gorliwie chodziłam na Msze św., ostatnio prawie w ogóle. A oni co jakiś czas: „inhalacje, inhalacje i inhalacje...”. Początkowo nie zastanawiałam się, co to jest ten „wieczór uwielbienia”. Pewnego dnia była na imieninach u przyjaciół. I wtedy nagle w jej sercu coś zaczęło się zmieniać. – Co bardziej zdecydowało o moim wyjściu w połowie fajnej imprezy imieninowej? Ciekawość? Podświadome poszukiwanie Boga, którego gdzieś po drodze zgubiłam? Wyrzut sumienia? Tragiczne wydarzenie u przyjaciół? – zastanawia się. Opuściła znajomych. Poszła do kościoła. – Wczesny wieczór listopadowy. Nastrojowe i minimalne światła w kościele pomogły mi schować się wśród ludzi. Tego pragnęłam. Intymności. Mogłam skupić się na tym, co się dzieje wokół. Spektakl był tylko dla mnie. Od pierwszych dźwięków zagranych i zaśpiewanych przez zespół poczułam, że wchodzę w inny świat. Ks. Adrian dobrym słowem, żarliwą modlitwą, cudną muzyką i swoim entuzjazmem bardzo umiejętnie prowadził nas przez cały wieczór – wspomina. Co się stało tego wieczora? – Dotknęłam Boga. Po prostu! Zaczęłam się modlić! Pierwszy raz inaczej, bez obowiązku, bez konieczności powtarzania wyuczonych modlitw, z własnej woli. Również pierwszy raz cieszyłam się, że jestem w kościele. Usłyszałam moc słów o Bożej miłości. Miłości do mnie. Na szczęście miałam chusteczkę na te wodospady łez, nieoczekiwanie wylanych, wbrew mojej woli. Wyszłam, nie zdając sobie sprawy, co się wydarzyło. Ale ten wieczór był piękniejszy, a serce jakby lżejsze. Psychoterapia? Tak. Tylko, że w dialogu z samym Panem Bogiem. Który zawsze przyjmuje cię takim, jaki jesteś, bezkrytycznie, z zaletami i wadami – mówi Anna. Od tego dnia jej życie się zmienia. Poznaje Boga na nowo. – Mozolnie wplatam Go w codzienność. Zapraszam do swojego serca. Uczę się rozmawiać z Nim i jego niezliczonym pocztem świętych, którymi jest otoczony. Przychodzę na każde inhalacje. Traktuję je jak święto. Następne będą już 26 czerwca. Z Bogiem. I do zobaczenia – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół