• facebook
  • rss
  • Anioły na eksport

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 31/2016

    dodane 28.07.2016 00:00

    – Po to jest to wydarzenie, by przypomnieć sobie, że Bóg dał każdemu z nas stróża – mówi ks. Robert Nurczyk.

    Faryny są już pilnowane. Rok temu na plenerze rzeźbiarskim powstały anioły, które strzegą wioski. Wpatrują się w drogę i pola, na domostwa i przechodniów. Czy mieszka się dzięki temu lepiej? – Oczywiście. Takich strażników nigdy za wiele – uśmiecha się Urszula Dyl-Nadolna.

    Gdzie pofrunie anioł?

    Jest mieszkanką wsi, ale też artystką. W tym roku rzeźbi kolejnego stróża. Tym razem nie dla Faryn, ale sąsiedniej wsi. Wraz z nią za piły motorowe, młotki i dłuta chwycili inni artyści: Kazimierz Kakowski, Ryszard Fereniec, Kazimierz Nurczyk i Stanisław Bacławski. Przez kilka dni pracowali ciężko, by powstały, zgodnie z tematem pleneru, „Anioły na eksport”. Od rana do późnego wieczora po wsi roznosiły się odgłosy rąbania, stuk młotków uderzających w dłuta i ryk pił. Przychodzili i mieszkańcy Faryn, by patrzeć na postęp prac, i mieszkańcy sąsiednich wsi, by sprawdzić, czy ich anioł jest już gotowy. – Dlaczego „Anioł na eksport”? Bo trafi do sąsiadów. Anioły nie zostaną w Farynach, tylko trafią do innych miejscowości w naszej parafii. Mieszkańcy mieli jedynie opłacić koszt pobytu artysty oraz drewna. Wówczas anioł pofrunie do ich miejscowości – opowiada ks. Robert Nurczyk, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Farynach.

    Wspólny cel

    Zaczęły się narady. Czy damy radę zebrać pieniądze? W którym miejscu stanie anioł? I w końcu decyzje, rozmowa z proboszczem, który dziś cieszy się, że wiele wiosek zdecydowało się przygarnąć anioła: Kokoszki, Borki Ro- zowskie, Długi Borek, Kowalik, Spaliny i Orzeszki. – Mieszkańcy mieli wspólny cel, podjęli wspólny wysiłek, by u nich stanął stróż. Anioły są owocem ich starań. Wystarczyło uwierzyć, że możemy wspólnymi siłami coś zrobić. Chociaż początkowo nie było zbyt wiele wiary, czy uda się zebrać pieniądze na swojego anioła, to jednak udało się to zrobić. A kiedy rozpoczął się już plener, wiele osób przychodziło wieczorami, siedzieliśmy, rozmawialiśmy, przy okazji oglądaliśmy rodzące się z drewna anioły. Takie pozytywne zamieszanie. Po to jest ten plener, by przypomnieć sobie, że Bóg dał każdemu z nas stróża, że my musimy być aniołami dla innych i że tworząc wspólnotę, możemy zrobić wszystko – mówi ks. Nurczyk. Gotowe anioły trafią do swoich wsi. Będą strzec ich mieszkańców, przypominając, jak ważna jest troska o swojego bliźniego.Organizatorzy pleneru: parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Farynach, OSP Faryny i Długi Borek, Środowiskowy Dom Samopomocy w Orzeszkach, Stowarzyszenie „Nasze Jutro” Faryny, gmina Rozogi i Nadleśnictwo Spychowo.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół