• facebook
  • rss
  • Zostało zasiane ziarno...

    Krzysztof Kozłowski

    dodane 08.08.2016 20:50

    ...które przyniesie w odpowiednim czasie owoce, dobre owoce.

    Robert na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie wyjechał z Mrągowa. W grupie pielgrzymów z parafii Matki Bożej Saletyńskiej było 45 osób.

    - Wyjeżdżałem z mieszanymi odczuciami. Z jednej strony chciałem zobaczyć rozmodlonych młodych ludzi z całego świata, przeżyć niezapomnianą przygodę, a z drugiej zaś leniwa część mego jestestwa podpowiadała, żebym został w domu i wygodnie sobie oglądał przekazy telewizyjne, leżąc  na kanapie. Zadecydował przysłowiowy święty spokój, gdyż moja żona Teresa bardzo nalegała, żebym pojechał - uśmiecha się Robert.

    Po przyjeździe do Krakowa, po krótkim odpoczynku i posiłku, grupa udała się na pierwszą katechezę i Eucharystię na stadionie Cracovii. W kolejne dni w inne miejsca. Pieszo.

    - Przed wyjazdem wyobrażałem sobie, że wszędzie nas dowiozą i odwiozą, a przemarsz będzie liczył co najwyżej kilometr czy dwa od autobusu czy tramwaju do miejsca docelowego. Jak się okazało, tych kilometrów mieliśmy przejść dużo więcej, w skwarze, z ekwipunkiem, w niezliczonych tłumach pielgrzymów. Najtrudniejszy okazał się przedostatni dzień, kiedy musieliśmy przejść ok. 15 km z Krakowa do Brzegów, gdzie miało odbyć się czuwanie z papieżem oraz ten sam dystans powrotny w niedzielę - opowiada.

    Zapewne dlatego podczas kolejnego przemarszu w promieniach słońca wspomniał słowa Franciszka, który powiedział, że należy zejść z kanapy i wziąć się do roboty. - I te przemarsze były właśnie wcieleniem słów papieża w czyn, tu i teraz, a nie kiedyś, bo kiedyś to zazwyczaj nigdy. Te papieskie słowa chyba najbardziej utkwiły mi w pamięci - wyznaje.

    - Atmosferę, jaka panowała na Światowych Dniach Młodzieży, trudno opisać w kilku słowach. Ogólnie można powiedzieć, że była to radość i pokój, życzliwość, entuzjazm i rozmodlenie, poczucie bezpieczeństwa - wspomina Robert.

    Podkreśla, że w każdym, kto brał udział w Światowych Dniach Młodzieży, zostało zasiane ziarno, które przyniesie w odpowiednim czasie owoce, dobre owoce. - A co najważniejsze, owe ziarna zostały wszczepione w serca rozsiane po całej naszej planecie Ziemi - dodaje Robert.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: MRĄGOWO, ŚDM

    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół