• facebook
  • rss
  • Miecz z napisem: „Amen”

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 33/2016

    dodane 11.08.2016 00:00

    Anioły zamiast chrzcielnic i niedźwiedzie pazury? Czego można się dowiedzieć o przeszłości chrześcijaństwa na Warmii i Mazurach z wystawy „Baptismalia 2016”?

    Tą wystawą chcieliśmy uczcić 1050. rocznicę chrztu Polski. We współpracy z kurią olsztyńską udało się zebrać wiele ciekawych eksponatów. Okazało się, że w naszych zbiorach znajduje się wiele obiektów, które wiążą się z sakramentem chrztu – mówi Elżbieta Jelińska, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Kuratorem wystawy jest Małgorzata Okulicz, a ze strony kościelnej odpowiedzialny jest ks. dr Zbigniew Czernik.

    Polowanie na zabytki

    – 1050. rocznica chrztu Polski była celebrowana w różnych formach, a my postanowiliśmy zorganizować wystawę, która prezentuje dziedzictwo kulturalne i religijne Warmii w tej perspektywie – mówi ks. dr Zbigniew Czernik. Praca organizacyjna rozpoczęła się od kwerendy i wytypowania poszczególnych eksponatów. – Najpierw zrobiłem listę zabytków nawiązujących do tematyki chrztu. Następnie specjalnie utworzona komisja odwiedziła poszczególne parafie, aby wytypować te eksponaty, które można przewieść do Olsztyna. Szukaliśmy głównie chrzcielnic. Wytypowałem około 20 obiektów, jednak nie wszystkie nadawały się do transportu – wyjaśnia ks. Czernik. Niektóre z nich były w złym stanie i próba przewiezienia łączyła się z ryzykiem uszkodzenia. Inne były przymocowane w różny sposób do posadzki lub do ściany, co uniemożliwiało ich prezentację poza rodzimą świątynią. – Niestety, musieliśmy zrezygnować z chrzcielnicy, która znajduje się w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie, a jest to jedna z najładniejszych w archidiecezji warmińskiej. Ale jest ona przymocowana do ściany i ingerencja w jej uwolnienie byłaby zbyt ryzykowna – mówi ks. Czernik. Wybrano więc to, co było dostępne i możliwe do przewiezienia. – Trzeba było zrezygnować także z kamiennych chrzcielnic, bo byłoby trudno je przewieźć. Wybraliśmy więc chrzcielnice z kilkunastu parafii i drobniejsze eksponaty – mówi Elżbieta Jelińska.

    Opiekunowie na sznurkach

    Wśród wielu eksponatów znajdują się precjoza chrzcielne, szatki dziecięce, zabytkowe agendy liturgiczne, chrzcielnice i eksponaty z działu archeologicznego. Jest między innymi naczynie na oleje święte z roku 1631, które pochodzi z parafii w Brąswałdzie. Składa się z trzech części, bo jedna była przeznaczona na sól, zgodnie z dawnym rytuałem liturgicznym, gdy kapłan sypał sól na usta dziecka. Wśród kilku chrzcielnic, wystawionych na olsztyńskim zamku, znajdują się między innymi te pochodzące z Dywit, Nowego Kawkowa i Głotowa. – Chciałbym zwrócić szczególnie uwagę na anioły chrzcielne, które łączą się z liturgią Kościoła ewangelickiego i nie były znane u katolików. Prezentowane na wystawie anioły pochodzą ze zbiorów muzeum i parafii w Łukcie. Jak to się stało, że niektóre znajdowały się w świątyniach katolickich? Są to tzw. kościoły poewangelickie, przejęte po II wojnie światowej przez katolików – wyjaśnia ks. Zbigniew. Okazuje się, że w wielu świątyniach protestanckich nie było chrzcielnic, a ich rolę przejęły rzeźby aniołów, które były zawieszone nad prezbiterium. W ręce trzymały muszlę lub tacę, służącą do ułożenia paramentów liturgicznych. Podczas ceremonii spuszczano anioła z góry, co symbolizowało, że dar chrztu pochodzi od Boga. Anioł miał także przypominać o opiece, jaką te istoty sprawują nad ochrzczonym dzieckiem.Na wystawie można zobaczyć trzy podwieszone do sufitu anioły i jednego stojącego wśród innych eksponatów.

    Niedźwiedzie pazury

    – W naszych zbiorach znaleźliśmy również naczynia związane z sakramentem chrztu – szatki i przepiękne misy. W kościele św. Piotra i św. Pawła w Reszlu znajduje się przepiękne baptysterium, którego nie można było przewieść do Olsztyna, więc pokazaliśmy je na wydruku. Ale przed nim umieściliśmy zabytkowy stojak pod paschał z tegoż kościoła – mówi Elżbieta Jelińska. Ważnym elementem wystawy jest również część archeologiczna. W gablocie, stojącej na środku sali, znajdują się eksponaty ukazujące najwcześniejsze ślady chrześcijaństwa na terenach dawnych Prusów. Jest między innymi miecz z X w. z napisem: „Amen”. – Mamy także krzyżyki relikwiarzowe z Moraw, Rusi Kijowskiej, które docierały na te tereny przed oficjalnym wprowadzeniem chrześcijaństwa. Są na przykład sprzączki z napisem: „Ave Maria” – mówi Elżbieta Jelińska. Na wystawie znajdują się także wisiory znalezione w grobach z XIV w., w których znajdują się pazury niedźwiedzi. Takie zwyczaje pochodzą z czasów pogańskich i pokazują, że chrześcijaństwo wchodziło na Warmię przez długi czas. Wystawa cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Olsztyna i turystów. Nawet młodzież z ŚDM, która przebywała w stolicy Warmii i Mazur, zwiedzała ją w ostatnim czasie. Ekspozycja dostępna będzie do końca września.

    Jest to wielkie wyzwanie

    Bogactwo historyczne archidiecezji warmińskiej warto prezentować na zewnątrz. W wielu kościołach znajdują się unikatowe zabytki, które nie są eksponowane. Dlatego w roku 2013 pojawił się pomysł, aby zorganizować w Olsztynie archidiecezjalne muzeum. Do realizacji tego projektu abp Wojciech Ziemba wyznaczył właśnie ks. dr. Czernika. – Jest to wielkie wyzwanie, bo trzeba było sporządzić projekty architektoniczne, koncepcyjne i założenia funkcjonowania muzeum. Ważne było także napisanie odpowiedniego wniosku o dotację unijne. A mamy co pokazać – mówi ks. Zbigniew. Muzeum będzie znajdowało się przy olsztyńskiej konkatedrze i będzie nosiło imię bp. Jana Obłąka. – Czekamy na decyzję odpowiednich podmiotów dotyczącą finansowania naszego projektu. Potem zaczniemy procedurę typowania obiektów, które będą eksponowane. Jesteśmy gotowi do działania. W momencie podpisania umowy możemy rozpoczynać pracę. Wszystko zależy od pieniędzy – mówi ks. Czernik.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół