• facebook
  • rss
  • Niepodzielne serce

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 35/2016

    dodane 25.08.2016 00:00

    – Bo powołanych jest bardzo wielu, ale mało jest tych, którzy to rozumieją, to odczytują – mówi ks. Paweł Rabczyński.

    We wszystkich kościołach archidiecezji warmińskiej przed Najświętszym Sakramentem rozbrzmiały słowa: „Jezus rzekł do swych uczniów: »Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo« (Mt 9, 37-38). Panie Jezu Chryste, w tym czasie pragniemy w sposób szczególny prosić Cię o ten jakże wielki i ważny dar: nowych powołań kapłańskich i zakonnych”.

    Na prośbę abp. Wojciecha Ziemby we wszystkich świątyniach odprawiono nabożeństwo eucharystyczne o powołania. – Podczas całej pielgrzymki papieża Franciszka do Polski w jego przemówieniach skierowanych do młodzieży bardzo wyraźnie przewijał się motyw powołaniowy i troska o nowe powołania kapłańskie. Modlitwa o nie i budowanie szeroko pojętej kultury powołaniowej jest obowiązkiem całego Kościoła, tak duszpasterzy, jak i wiernych. W ostatniej homilii Franciszek mówił, że tak jak na kartach Ewangelii Jezus wezwał Zacheusza po imieniu, tak dziś woła po imieniu wielu młodych. Nie bójcie się powiedzieć Mu: „tak” z całym entuzjazmem serca, odpowiedzieć Mu wielkodusznie, pójść za Nim! – mówi abp Wojciech Ziemba. Podkreśla, że ma nadzieję, iż pielgrzymka Ojca Świętego do Polski i Światowe Dni Młodzieży przyniosą jak najlepsze owoce w postaci pogłębienia naszej wiary oraz nowych świętych powołań do Warmińskiego Seminarium Duchownego „Hosianum”. – Taką modlitwą powołanych otaczamy co roku w połowie sierpnia. To czas po warmińskiej pielgrzymce do Ostrej Bramy i na Jasną Górę, czas kończących się rekolekcji różnych wspólnot, w tym roku czas zbierania owoców spotkania młodych z papieżem Franciszkiem. A my wszyscy, osoby świeckie i duchowni, mamy obowiązek modlitwy o powołania – mówi ks. Paweł Rabczyński, rektor WSD „Hosianum”. Podkreśla, że ważnym momentem w życiu każdego człowieka jest rozeznanie swojego powołania zgodnie z wolą Bożą. Ponieważ Bóg ma wobec każdego z nas swój plan. – I to jest właśnie powołanie. Nie ja wybieram najlepszą dla mnie drogę życia, tylko tak naprawdę odkrywam plan, który ma Pan Bóg wobec mnie. W akcie stwórczym Bóg wpisuje w nasze serca kod powołania. Okres młodzieńczy służy odkrywaniu drogi życia – mówi rektor. Wspomina słowa papieża Franciszka skierowane do młodych. – Trzeba z kanapy wstać i sprawić sobie porządne buty, aby iść i głosić innym Chrystusa. Nie mamy czego się bać i lękać. Głoszenie Dobrej Nowiny to sens naszego życia, to jest powołanie wszystkich chrześcijan. Bóg powołuje niektórych do swojej szczególnej służby, do życia konsekrowanego i kapłańskiego. W Bożym katalogu zapisane są imiona wybranych i Bóg w ciszy nawołuje, zaprasza – pójdź za mną, Michale, Andrzeju, Adamie, Julio, Moniko i Franciszku. Bo powołanych jest bardzo wielu, ale mało jest tych, którzy to rozumieją, to odczytują. Dlatego tak ważna jest nasza modlitwa za powołanych, by otworzyli swoje serca, nie lękali się, poszli za Chrystusem – podkreśla ks. Paweł. Bo życia nie można przeżyć w sposób statyczny, bierny, ale trzeba wyruszyć w drogę. Kupić dobre buty, przeznaczone do wspinaczki. – Nie kapcie, nie lakierki czy bambosze, a porządne buty, by iść z innymi na szczyt swojego życia, może jako ksiądz, by wszystkich mieć za braci i siostry, za swoje duchowe dzieci, by niepodzielnym sercem miłować Chrystusa i drugiego człowieka – dodaje ks. Rabczyński.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół