• facebook
  • rss
  • Najprostszy sposób na miłosierdzie

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 35/2016

    dodane 25.08.2016 00:00

    Powoli zapełniają się kosze stojące w kościelnych krużgankach. Ich zawartość posłuży warmińskim dzieciom w zdobywaniu potrzebnej wiedzy.

    Już za kilka dni zabrzmi w szkołach pierwszy dzwonek. Czas przestać oglądać się na wakacyjne przygody i zacząć myśleć o przygotowaniach do nowego roku szkolnego, np. kompletowaniu podręczników i przyborów. Dla wielu rodzin jest to kolejny wydatek, który nadwyręża domowy budżet. Niektórych nie stać na kupno pełnego wyposażenia tornistra. Dlatego wystartowała kolejna edycja akcji „Tornister pełen uśmiechów” organizowana przez Caritas.

    Niezastąpiona parafia

    – Zamówiliśmy 200 plecaków, które zostały rozprowadzone po kilku parafiach archidiecezji warmińskiej i świetlicach środowiskowych. Staraliśmy się wybrać atrakcyjne plecaki. Dzieci muszą czuć się komfortowo wśród rówieśników, nie mogą być gorsze pod tym względem – mówi Aleksandra Ptak z Caritas Archidiecezji Warmińskiej. Oczywiście, każda parafia może zorganizować podobną akcję we własnym zakresie i sama kupić potrzebne tornistry. Plecaki z Olsztyna trafiły m.in. do Olsztynka, Reszla, Mrągowa, Górowa Iławeckiego. Caritas obdarowała także rodzinny, które zgłaszały się bezpośrednio do siedziby w Olsztynie. Same plecaki to jednak dopiero początek pracy do wykonania. Parafia, która je otrzymała, ma za zadanie zapełnić je przyborami szkolnymi. Dlatego też w wielu miejscach archidiecezji przeprowadza się w tych dniach zbiórkę zeszytów, piórników, kredek, flamastrów i bloków do rysowania. – W tym roku przekazaliśmy puste plecaki i dlatego wzywaliśmy ludzi dobrej woli o ich zapełnienie. W mediach ks. Zięba, dyrektor Caritas, prosił o pomoc w tym względzie. Liczymy więc cały czas na wsparcie ludzi – mówi Aleksandra Ptak. Dlaczego dystrybucja odbywa się w parafiach? Pracownicy Caritas są świadomi, że to właśnie proboszczowie mają najlepszą orientację w sytuacji materialnej swoich parafian. – Jest to najprostszy i najszybszy sposób, aby trafić do potrzebujących – uważa pani Aleksandra.

    Skrzynki miłosierdzia

    Jedną ze wspólnot, które podjęły się zbiórki szkolny wyprawek, jest parafia pw. bł. Rafała Kalinowskiego. Proboszcz ks. Robert Kaniowski przyjął 15 plecaków, które teraz parafianie zapełniają potrzebnymi przyborami. – Wyjaśniliśmy wiernym cel akcji i zachęcaliśmy z ambony do wzięcia udziału. Zajmuje się tym Parafialny Zespół Caritas. Są to ludzie, którzy w ciągu roku prężnie działają, organizując różne akcje – mówi mrągowski kapłan. Osobą koordynującą akcję „Tornister pełen uśmiechów” w parafii jest Izabela Chołody, katechetka. – W kościele stoją plastikowe skrzyneczki i do nich po Mszach św. wierni mogą wkładać przybory szkolne. Później, pod koniec wakacji, pełne plecaki rozdzielimy między najuboższe rodziny – mówi koordynatorka. Plecaków nie jest dużo, ale także liczba potrzebujących nie jest ogromna. Członkowie Parafialnego Zespołu Caritas ustalą, gdzie zawieść zebrane dary. – Mam kontakt ze szkolną psycholog i dzięki temu mamy dobre rozeznanie – mówi pani Izabela. Zaangażowani w akcję parafianie podkreślają, że pomoc potrzebującym ma szczególny wymiar w tym roku, który został ogłoszony Rokiem Miłosierdzia. Jest to, według nich, doskonała okazja, aby odpowiedzieć na apel papieża Franciszka o działanie na rzecz bliźnich.

    Czy „500 plus” działa?

    Wiele osób stawia pytanie: czy w perspektywie rządowego programu „Rodzina 500 plus” pomoc dla rodzin wielodzietnych jest jeszcze potrzebna? – Po tej akcji zobaczymy, jaki będzie odzew. Trzeba jednak pamiętać, że nawet dla rodzin korzystających z rządowego programu zakup wyprawki szkolnej jest dużym wyzwaniem. Poza tym jest wiele rodzin, które nie uczestniczą w „500 plus”, bo mają tylko jedno dziecko. Są też samotne matki. Wtedy zasadna jest pomoc – wyjaśnia ks. Paweł Zięba, dyrektor warmińskiej Caritas. Według niego, na razie nie można jednoznacznie stwierdzić, jaka liczba rodzin dzięki rządowemu programowi zrezygnuje z pomocy Caritas. – Na razie nie widzimy istotnej zmiany. Jednocześnie staramy się dokładnie rozeznać sytuację poszczególnych rodzin i określić zasadność naszej pomocy, a także sposób jej wykorzystania – mówi. – Muszę przyznać, że w tym roku jest nieco mniej zgłoszeń, ale pomoc jest nadal potrzebna. Koszty wyprawki szkolnej dla jednego dziecka są wysokie, bo chodzi tu nie tylko o przybory szkolne, ale również komplet podręczników. Dlatego nasza pomoc jest nadal bardzo aktualna – dodaje Aleksandra Ptak. Także w terenie nie odczuwa się na razie radykalnych zmian. Izabela Chołody twierdzi, że testem będzie zachowanie rodziców w rozpoczynającym się niedługo roku szkolnym. – Wielu rodziców z wielodzietnych rodzin tłumaczyło, że nie może kupić ćwiczeń do lekcji religii ze względu na brak pieniędzy. Musiałam odbijać je przez cały rok na kserokopiarce. Zobaczymy, jak będzie w tym roku – mówi katechetka z Mrągowa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół