• facebook
  • rss
  • Świat go potrzebuje

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 36/2016

    dodane 01.09.2016 00:00

    – Przebaczenie i pojednanie. To są różne imiona pokoju – mówił ks. Andrzej Pakuła.

    Kiedy o świcie marianie przygotowywali się do przyjęcia pielgrzymów na niedzielnej Eucharystii odpustowej, ci już byli w drodze. Szli ze swoimi intencjami w pielgrzymkach z Bartoszyc, Lidzbarka Warmińskiego i Bisztynka, z Kiwit, Rogóża i Galin. – Całą radość w sercu niesiemy. Stoczek to dla mnie ostoja, cudowne miejsce – mówi pani Teresa z Lidzbarka Warmińskiego. – Wiele lat temu szło ponad 1,5 tys. osób. Dziś pielgrzymuje znacznie mniej. Ale to nie o liczbę przecież chodzi, a o nasze serca, o to, co w nich tu do Matki Bożej przynosimy. I jak co roku dreszcz emocji, kiedy w oddali widać już kopułę sanktuarium. Z każdym krokiem coraz bliżej... Duchowe umocnienie – opowiada pani Anna z Bartoszyc.

    Kiedy pielgrzymi docierają do sanktuarium Matki Bożej Pokoju, wszyscy milkną i wchodzą do świątyni, gdzie u stóp odrestaurowanego ołtarza umieszczony jest Jej wizerunek. Ludzi w świątyni wielu, przy krużgankach siedzi kilka młodych osób. – Jest pięknie! Jest zmęczenie, bo upał, ale daliśmy radę. Wyszliśmy rano. A intencje? Żeby w szkole dobrze było – uśmiecha się Katarzyna z Lidzbarka Warmińskiego. – To cudowne doświadczenie. Idziemy, mimo trudu i upału, po drodze koronka i Różaniec, sama radość. Uwielbiam te pielgrzymki. Tu mogę się wyspowiadać, przyjąć Komunię św. Jest chęć do działania na nowy rok szkoły – dodaje jej koleżanka Julia.

    Uroczystości odpustowe to również okazja do wprowadzenia relikwii św. o. Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia NMP, którzy od 59 lat sprawują pieczę nad stoczkowskim sanktuarium. – 5 czerwca tego roku nasz założyciel został świętym. Czekaliśmy na kanonizację ponad 300 lat. Koleje naszej ojczyzny rozdartej między trzech zaborców i losy zgromadzenia, kiedy nadszedł dzień, że pozostał tylko jeden żyjący marianin, przyczyniły się do tak długiego procesu kanonizacyjnego. Tym większa jest nasza radość – mówi generał zgromadzenia marianów ks. Andrzej Pakuła MIC.

    Niedzielnej odpustowej Eucharystii przewodniczył abp Wojciech Ziemba. – Dzisiaj gromadzimy się na Eucharystii wokół relikwii św. Stanisława Papczyńskiego. On wykorzystał łaskę chrztu św. w drodze ku doskonałości. Przez kanonizację Kościół ogłasza, że nowi święci są autentycznymi wzorami życia i orędownikami do Boga. Kanonizacja jest zaproszeniem, abyśmy na nowo przyjęli łaskę miłosierdzia Boga – mówi metropolita. Homilię wygłosił ks. Andrzej Pakuła MIC. – Świat potrzebuje pokoju. Pokój nie jest tylko kwestią braku wojny na świecie. Pokój, tak naprawdę, jest owocem miłości, owocem życzliwości i dobroci. Wiemy, co znaczy pokój w naszych rodzinach, kiedy jest wzajemne rozumienie powiązane z przebaczeniem, z usprawiedliwieniem, jeśli zdarzy się upadek – mówił ks. Pakuła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół