• facebook
  • rss
  • Taka to melodia

    dodane 08.09.2016 00:00

    Ks. Piotr Podolak mówi o tym, jak śpiewając, dotrzeć ze słowem Bożym do wiernych.

    Ks. Piotr Sroga: Jakich nowości można się spodziewać w Archidiecezjalnej Szkole Muzyki Kościelnej?

    Ks. Piotr Podolak: Uruchamiamy we współpracy z wydziałem duszpasterskim i wydziałem teologii kurs psałterzystów. Będzie 9 spotkań odbywających się raz w miesiącu. Kurs obejmie naukę doboru melodii, poprawnego wykonywania psalmów, emisji głosu i teologii psalmów. Będzie to pomoc dla poszczególnych parafii, ale także dla wszystkich wspólnot, w których funkcjonują schole i osoby prowadzące śpiew podczas spotkań.

    Chętni mogą zgłaszać się do końca września. Wydaje się, że wykonanie psalmów jest najprostszym zadaniem, jeżeli chodzi o śpiew liturgiczny. Czy w praktyce występują jakieś problemy w tym względzie? Zdarzają się problemy z doborem melodii. Okazuje się, że nie wszystkie melodie stosowane obecnie nadają się do śpiewu podczas liturgii. Są takie, które przyjęły się bardzo dobrze, a nie powinny być wykonywane. Często jest tak, że śpiewa się to, co się spodoba – a nie jest to dobre kryterium wyboru. Chcielibyśmy to uporządkować.

    Jaka jest rola psałterzysty?

    Jest to pomocnik organisty. Wystarczy, żeby taka osoba miała odrobinę głosu i słuchu muzycznego. Potrzeba jednak przygotowania i my to oferujemy. Problemem w wielu parafiach są nieustannie powtarzające się melodie, a wybór jest duży. Dlatego uczestnictwo w kursie dla psałterzystów może ubogacić liturgiczny śpiew każdej parafii. Ważna jest także umiejętność dobrania odpowiedniej melodii do danego okresu liturgicznego. Tego także chcemy nauczyć uczestników kursu. Jest jeden warunek – kandydat na psałterzystę musi być przynajmniej w gimnazjum.

    Czy poprawność śpiewu liturgicznego opiera się jedynie na technice wykonywania?

    Nie, jest to przecież wyśpiewywanie słowa Bożego. Należy tekst biblijny zinterpretować, a wcześniej zrozumieć. Może się zdarzyć, że ktoś nie jest śpiewakiem z najwyższej półki, ale poprzez interpretację dociera z tekstem do wiernych. Psalmami modlił się przecież Pan Jezus, dlatego są one dla nas tak ważne.

    Jakie są obecnie wyzwania w zakresie śpiewu liturgicznego na Warmii?

    Niestety, muszę to powiedzieć, nie ma w wielu parafiach należytej troski o śpiew. Moje doświadczenie jest takie, że proboszczowie często zaczynają myśleć o tym zakresie życia parafialnego w momencie braku organisty. Rzadsze są działania na rzecz jakości śpiewu. Tymczasem trzeba podejmować dużo wcześniej działania, aby wychować lub skierować na kształcenie młodego człowieka. Organiści nie biorą się z kosmosu, ale z parafii. Dlatego trzeba zachęcać ludzi, aby kształcili się w zakresie śpiewu kościelnego i otoczyć opieką tych, którzy się na to decydują. Na tym polega nasza misja. Naszym zadaniem nie jest nauka wirtuozerii, ale opanowania warsztatu, co może służyć konkretnym wspólnotom. Dużą rolę odgrywają księża, którzy zachęcają młodych i kierują ich do naszej szkoły.

    W tym kontekście warto zapytać: jaka jest rola śpiewu w liturgii?

    Dobrze wykonany śpiew motywuje do głębszej modlitwy. Jeśli jest jednak źle wykonany, wtedy przeszkadza. U nas nie ma jeszcze w wielu miejscach kultury śpiewania. Część wiernych nie uczestniczy w liturgii, nie otwiera ust w czasie Mszy św. A przecież to jest funkcja liturgiczna każdego uczestnika Eucharystii. I dlatego można powiedzieć: idealny organista to ten, który tak zaanimuje śpiew, że wierni sami go podejmą.

    Ważny jest wybór pieśni. Część organistów trzyma się tradycyjnych śpiewów, a inni skupiają się na nowych – często wprowadzanych w Ruchu Światło–Życie lub Odnowie w Duchu Świętych. Które z nich powinny być śpiewane w kościołach?

    Problem jest w tym, że często nie są to pieśni liturgiczne, ale piosenki. Według mnie, podstawą powinien być „Śpiewnik parafialny” Lewkowicza. Jest tam tak wielkie bogactwo pieśni, że może wręcz zabraknąć czasu na ich wprowadzenie w repertuar parafialny. Wróćmy jeszcze na chwilę do Archidiecezjalnej Szkoły Muzyki Kościelnej. Kto może się do niej zapisać? W szkole może uczyć się każdy, nawet te osoby, które nie mają przygotowania muzycznego. Dostosowujemy program nauczania do indywidualnych zdolności i umiejętności. Studia trwają 6 lat. Podczas nich studenci uczą się gry na organach, dyrygowania i animacji śpiewu. Zajęcia odbywają się raz w tygodniu. Do szkoły mogą się zapisać osoby, które nie posiadają żadnej umiejętności gry na organach.

    Archidiecezjalna Szkoła Muzyki Kościelnej w Olsztynie

    Istnieje od 8 lat. Dotąd prowadzono tam kształcenie na poziomie organistów, obecnie w przygotowaniu jest kurs psałterzystów. Szkolę ukończyło ponad 20 osób.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół