• facebook
  • rss
  • Jestem u celu

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 42/2016

    dodane 13.10.2016 00:00

    – 75 lat przeleciało i Bogu dzięki, że miałem siły, by podjąć zadania, które były mi dane – mówi arcybiskup.

    Zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim góruje nad miastem. W części wschodniej południowego skrzydła znajduje się zamkowa kaplica. 8 października była ona miejscem wspólnej modlitwy biskupów, warmińskiej kapituły katedralnej i miejscowej kapituły kolegiackiej. Uroczystość na zamku związana była ze zbliżającą się 75. rocznicą urodzin abp. Wojciecha Ziemby, która przypada 15 października. Z tą datą związana jest ważna zmiana. Abp Ziemba przechodzi na emeryturę, a jego miejsce jako pasterza archidiecezji obejmie abp Józef Górzyński.

    Trochę za długo

    – Spełniony będę się czuć w życiu wiecznym – uśmiecha się metropolita. – Ale cieszę się, że zbliża się moment, kiedy będę mógł przekazać rządy nowemu arcybiskupowi. A przełom dokonał się wcześniej. Obecnie mieszkam już w Konwikcie Kapłanów Warmińskich, poznałem więc już miejsce, w którym spędzę najbliższy czas. Kiedy mówi o latach minionych, nie ukrywa, że trudno jest je ocenić, bo zawsze ma się wątpliwości, czy nie można było inaczej, lepiej. – Ale były to lata dynamiczne, mocne. Kilka diecezji, służba kapłańska. 75 lat przeleciało i Bogu dzięki, że miałem siły, by podjąć zadania, które były mi dane – uważa. Uśmiecha się i dodaje, że po ludzku cieszy się, iż nadchodzi czas emerytury. W Kościele trzeba pracować do 75. roku życia. Wówczas Ojciec Święty pozwala na przejście na emeryturę. – To trochę za długo, ale jestem już u celu – mówi.

    Wyjątkowa okazja

    W ławkach kaplicy zamkowej zasiedli kanonicy. Byli zaproszeni goście i wierni. Eucharystię celebrował abp Ziemba wraz z abp. Górzyńskim. – Dwie uroczystości, objęcie zamku biskupiego przez nowego biskupa Józefa i moje urodziny. Dlatego tę Eucharystię odprawiam jako dziękczynną za moich rodziców – podkreślał abp Ziemba. Wyjaśniał, że od początku istnienia diecezji warmińskiej do I rozbioru Polski biskupi warmińscy mieszkali w Lidzbarku Warmińskim. Oprócz głównej, lidzbarskiej rezydencji mieli do dyspozycji szereg zamków, np. w Reszlu. Trzeba także wspomnieć letnią rezydencję biskupów, jaką był pałac w Smolajnach. Ten porządek zakłóciły zabory, a jeszcze bardziej skutki ostatniej wojny światowej. – Dzisiaj jesteśmy gośćmi na zamku lidzbarskim. Okazja ku temu jest wyjątkowa. Po raz pierwszy od bp. Ignacego Krasickiego, a najpewniej od bp. Grabowskiego, miasto Lidzbark Warmiński wita nowego arcybiskupa warmińskiego, abp. Józefa Górzyńskiego, który przybył z Warszawy i przekroczył dzisiaj południową granicę Warmii w Bałdach, w parafii Butryny – mówił metropolita.

    Dlatego jesteśmy

    Po Mszy św. w zamkowym refektarzu odbył się koncert Olsztyńskiej Orkiestry Kameralnej pod dyrekcją Piotra Sułkowskiego, dyrektora Warmińsko-Mazurskiej Filharmonii im. Feliksa Nowowiejskiego. Gotycki cień i snopy światła wpadające przez strzeliste okna stworzyły niezwykłą atmosferę miejsca, wypełnionego muzyką klasyczną. – To wielkie wydarzenie dla całej Polski w niezwykłym miejscu. Piękne wnętrze, w którym mogliśmy grać. Zakochaliśmy się w akustyce refektarza. Muzycy stwierdzili, że mogą tu grać nawet co tydzień – uśmiecha się pan Piotr. – Można sobie tylko wyobrazić, jak przez lata odbywały się tutaj ważne wydarzenia połączone z muzyką, która wypełniała mury zamku. 8 października specjalnie dla abp. Wojciecha zagrali utwory Bacha i Vivaldiego. – Sięgnęliśmy do źródeł baroku, do utworów, które na pewno na tym zamku przed wiekami rozbrzmiewały – podkreśla. Wyjaśnia, że na pomysł koncertu z okazji urodzin metropolity wpadł prof. Artur Milian. – Powiedział, że nie może nas tu brakować. Dlatego jesteśmy. Cieszę się, że mogliśmy uczestniczyć w tym historycznym wydarzeniu – mówił. – Pamiętam dzień, kiedy pierwszy raz znalazłem się w Olsztynie, 15 sierpnia 1960 roku. Był to kontakt z dzisiejszą konkatedrą. Nie zdawałem sobie sprawy, że moje życie będzie z tym kościołem związane. Później było wiele wspomnień. Ale wniosek jest właściwie jeden. Bezrobotny nie ma żadnych osiągnięć i szans. Mając zadania, człowiek może coś dać z siebie. Za chwile, które dziś z wami przeżyłem, że mogliśmy być razem, niech Bóg błogosławi. Dziękuję bardzo – powiedział po koncercie abp Wojciech Ziemba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół