• facebook
  • rss
  • Mam siłę w Jezusie

    Krzysztof Kozłowski

    dodane 17.11.2016 12:12

    - Zaczęłam czytać Biblię, uczestniczyć w spotkaniach lectio divina. Chodzić na Msze św., również te w tygodniu - wyznaje Patrycja.

    Wielkie rzeczy dzieją się w zaciszach kościołów. Bo nie trzeba reklam, wielkich plakatów, spotów i tłumów na ulicach, by zmienić swoje życie. Wiedzą o tym uczestnicy Lidzbarskich Inhalacji Duchowych, które nieustannie gromadzą ludzi na modlitwie, a nade wszystko na spotkaniu z żywym Chrystusem.

    - Co mi dają Lidzbarskie Duchowe Inhalacje? Wiarę. Nawrócenie. Uwielbienie Boga. Spokój. Oczyszczenie. Uzdrowienie. Czekam na nie co miesiąc. Zainspirowały mnie do pogłębiania życia duchowego. Zaczęłam czytać Biblię, uczestniczyć w spotkaniach lectio divina. Chodzić na Msze św., również te w tygodniu. Nauczyłam modlić się różnymi metodami, nie tylko odmawiając zwyczajowy pacierz. Pokazały mi, jak wielbić Boga śpiewem i słowem - mówi Patrycja.

    Po ponad 20 latach pogodziła się z mamą, zaczęła się z nią razem modlić i rozmawiać o Bogu. - Modlę się w róży różańcowej, poczułam siłę działania nowenny. Układam relacje w swojej rodzinie na nowo, wprowadzając Pana Boga do naszego domu. I teraz wiem, że z czasem mi się to uda, bo mam siłę w Jezusie. Nareszcie rozumiem, dlaczego Wielkanoc jest najważniejsza oraz jak ciężką pracę wykonują księża w parafii. Próbuję przebaczać i prosić o przebaczenie. Chcę dalej formować się i poszukuję drogi dla siebie. To wszystko, i więcej, zaczęło się od inhalacji w dniu 11 listopada 2015 r. - podkreśla.

    - Przez ostatni rok stoczyłam wiele walk i droga moja nie jest łatwa. W kwestii wiary mam tylko ludzi, których stawia przed mną Bóg. Ale oni też walczą. Wiem, rozmawiam z nimi, spotykam się na inhalacjach duchowych. Czuję, że trzeba przestać milczeć. Zacząć dawać drobne świadectwa m.in. opowiadać o świetnych lectio divina i inhalacjach, które prowadzi  ks. Adrian. Zapraszać znajomych, by przyszli na kolejne czuwanie, odczuli wspólnotę, spotkali żywego Chrystusa - dodaje Ewa.

    - W wieczorze uwielbienia towarzyszyły nam relikwie św. siostry Faustyny. To był cudowny czas, wieczór świętych i Bożego miłosierdzia - podkreśla ks. Adrian Bienasz z parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół