• facebook
  • rss
  • Kawiarnia z widokiem na niebo

    dodane 08.12.2016 00:00

    O nawróceniu przy kawie, odpowiednich ludziach i prowadzeniu za rękę przez Boga opowiada Małgorzata Giżyńska, prezes Fundacji Skrzydła Anioła.

    Łukasz Czechyra: W Olszynie od stycznia rusza księgarnio-kawiarnia „Niebo w Mieście”. Taka jak już działające w Otwocku i Jaworznie. Dodajmy, że jedyna w swoim rodzaju, bo katolicka.

    Małgorzata Giżyńska: W zasadzie to będzie księgarnio-kawiarnio-lodziarnia. (śmiech) Pierwszą taką kawiarnię założył w Otwocku Witek Wilk, potem powstała w Jaworznie, 2 stycznia uruchamiamy naszą w Olsztynie. Będzie to kawiarnia katolicka, ale oczywiście zapraszamy do nas wszystkich – dla każdego znajdzie się wyśmienita kawa, pyszne ciasto, lody naturalne, dobra książka i dobre słowo.

    Skąd wziął się pomysł, żeby w naszym mieście powstało takie miejsce?

    Pomysł nie był mój, przyszedł z Góry. Wszystko zaczęło się w zasadzie dwa lata temu we wrześniu, w Mrągowie, bo właśnie tam, na kursie Filip, nawróciłam się. Potem założyłam Fundację „Skrzydła Anioła” i to też była decyzja z Góry. Ta myśl gdzieś tam za mną chodziła, wpadały mi w ręce odpowiedni książki, na mojej drodze stawali odpowiedni ludzie – bez nich nic by się nie udało. Ja wiedziałam tylko, że trzeba założyć fundację, ale dalej nic: jak to zrobić, jak ją prowadzić, jak napisać statut... zero. Ale Bóg cały czas mnie prowadził, stawiał na mojej drodze dokładnie takich ludzi, jakich potrzebowałam, którzy wiedzieli, jak to zrobić, i przede wszystkim chcieli mi pomóc. We wrześniu tego roku pojechałam z kolei na kurs Nowe Życie do Otwocka, do Witka Wilka. W zasadzie nie wiedziałam za bardzo po co tam jadę, ale czułam, że muszę. Razem z koleżanką odwiedziłyśmy tam właśnie „Niebo w Mieście”. A podczas modlitwy wstawienniczej do głowy przyszła mi myśl, że i w Olsztynie potrzebne jest takie miejsce. Ta myśl kiełkowała, była potwierdzana przez innych i teraz szykujemy się już do otwarcia.

    Kawiarnia „Niebo w Mieście” jest kontynuacją działań Fundacji „Skrzydła Anioła”.

    Zgadza się, kawiarnię zakłada fundacja i cały dochód będzie przeznaczony na jej cele statutowe, czyli na pomoc osobom, które zmagają się z chorobą nowotworową. Także dlatego to nie będzie taka zwykła kawiarnio-księgarnio-lodziarnia, to będzie miejsce z misją, żeby nieść ludziom pomoc. Pomoc w ramach fundacji, ale też tym, którzy przyjdą po prostu na kawę. Może usłyszą przy stoliku coś, co odmieni ich życie, pomoże rozwiązać problemy. Wiem, że w Otwocku i w Jaworznie właśnie w kawiarniach „Niebo w Mieście” zdarzają się nawrócenia, nawet uzdrowienia. To jest niesamowite, ale Bóg działa na bardzo różne sposoby. Bo to nie jest mój pomysł – to Bóg to wszystko wymyślił, ja jestem tylko narzędziem w Jego ręku.

    Będzie dobra kawa, pyszne ciasto... co jeszcze?

    Wieczory z gitarą, muzyką na żywo, spotkania z ciekawymi ludźmi, jako pierwszy pojawi się Witek Wilk. Będzie to też miejsce, gdzie będą się mogli pokazać artyści, np. zaprezentować i sprzedawać swoje rękodzieło. Plany mamy bardzo ambitne. Jak ktoś tak bardzo po ludzku popatrzy, to sobie może pomyśleć, że ta Małgorzata jest szalona, ale ja wiem, że to dzieło Boże i tak Pan pokieruje, że będzie dobrze. Zawierzyłam Bogu, oddałam Mu całe swoje życie i On mnie prowadzi cały czas.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół