• facebook
  • rss
  • Zapiski Mikołaja

    Łukasz Czechyra

    dodane 06.12.2016 15:37

    Marginesy w końcu po to są, żeby po nich pisać - Kopernik tak uważał.

    W Olsztynie odbyła się konferencja „Zapiski Mikołaja Kopernika w drukach Biblioteki WSD MW Hosianum”. Spotkanie było zwieńczeniem projektu polegającego na konserwacji ksiąg, na marginesach których swoje notatki pozostawił słynny astronom. - Oprócz konserwacji zostały przeprowadzone badania dotyczące tych zapisków. Bp Julian Wojtkowski przeczytał je i przetłumaczył - mówi ks. Tomasz Garwoliński, dyrektor biblioteki.

    Zapiski Mikołaja Kopernika znajdują się w 10 księgach, które kiedyś należały do niego i jego wuja, bp. Łukasza Watzenrodego. - Wszystkich zapisków jest 523, w większości są wykonane przez Kopernika, choć - jak mówi prof. Teresa Borawska, która te zapiski odkryła - łatwiej jest nam wskazać, których zapisków Kopernik nie wykonał - tłumaczy ks. Garwoliński.

    W większości notatki dotyczą prawa i prawa kanoniczego, co dla badaczy jest o tyle zaskakujące, że dotychczas sądzili, iż Kopernik akurat tej dziedziny nauki zbytnio nie lubił. - Robienie notatek na marginesach to była normalna rzecz, w końcu właśnie w tym celu marginesy są - mówi ks. Garwoliński.

    - Dla lepszego zapamiętania niektórych fragmentów tekstu Kopernik podkreślał je lub umieszczał rysunek palca wskazującego, a nawet zapisywał Valde notandum, tzn. „Trzeba dobrze pamiętać”. Różne barwy atramentu, grubości linii i stawiane bardziej zamaszyście litery pokazują, że Kopernik wracał wielokrotnie do lektury książek już w czasie pobytu na Warmii - podkreśla prof. Teresa Borawska.

    Podczas konferencji poruszano tematy dotyczące konserwacji ksiąg, analizy ksiąg, a także badań specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, którzy również zajmowali się zapiskami Kopernika. - Naszym zadaniem było m.in. stwierdzenie, czy zapiski zostały wykonane przez jedną czy przez więcej osób - mówi podinsp. Iwona Sanewska.

    - Integracja konserwatora musi niemal niewidoczna - mówi dr Dorota Jutrzenka-Supryn, konserwator. Dodaje, że przy pracy nad księgami ważny jest każdy aspekt, każdy ślad, jaki pozostawił drukarz, introligator oraz, oczywiście, użytkownik, szczególnie tak sławny jak Mikołaj Kopernik.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół