• facebook
  • rss
  • Poprawianie smoka

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 01/2017

    dodane 05.01.2017 00:00

    To nie jest już spontaniczna akcja, ale wpisane w kalendarz wielu miast i wiosek wydarzenie roku. Setki ludzi na Warmii i Mazurach włączyły się w jego organizowanie.

    Z roku na rok coraz więcej miejscowości organizuje barwne orszaki w uroczystość Objawienia Pańskiego. Wymaga to zaangażowania wielu osób i pieniędzy, dlatego jest to okazja do współpracy parafii z lokalnymi samorządami.

    Proboszcz jak krawiec

    W Kętrzynie już po raz piąty zorganizowano orszak. Jego inicjatorem jest ks. Kazimierz Żuchowski, proboszcz z Karolewa. – Oglądałem kiedyś w telewizji relację z orszaku i pomyślałem, że można by go zorganizować również w Kętrzynie. Jest to dobra rzecz dla dzieci. Dziś potrzeba takich ludycznych form, aby przyciągnąć ludzi do wydarzeń religijnych. Poszedłem do burmistrza i przedstawiłem mój pomysł. Tak się zaczęła współpraca i przez cztery lata wspólnie przygotowywaliśmy całe wydarzenie – mówi ks. Kazimierz. Podzielono zadania i przystąpiono do roboty. Burmistrz kupił między innymi stroje dla dzieci, a ks. Żuchowski wykorzystał ubiory rycerskie, których używano podczas corocznej inscenizacji bitwy pod Wopławkami. Trzem królom miał towarzyszyć tradycyjny orszak oraz rycerze. – W pierwszym roku wprowadziliśmy także smoka. Został zrobiony podczas Warsztatów Terapii Zajęciowej i na początku wyglądał jak jaszczurka, ale w następnych latach dodaliśmy mu solidną szyję i było już lepiej – wyznaje proboszcz z Karolewa. W tym roku warmiński kapłan postanowił zorganizować orszak w swojej miejscowości – Karolewie. Kętrzyńską inscenizację przejął w całości Miejski Dom Kultury, a dodatkowo kilka kilometrów od Kętrzyna zaplanowano Orszak Trzech Króli w parafii ks. Kazimierza. – W naszej wspólnocie są dzieci, które chętnie biorą udział w orszaku. Do tej pory w Kętrzyńskiej inscenizacji było zaangażowanych około 50 osób, więc mieliśmy dobrą bazę – mówi proboszcz. Tak też się stało. Parafianie chętnie włączyli się w przygotowania. Wiele strojów zostało wykonanych przez samego proboszcza, który w wieży kościelnej urządził pracownię krawiecką i magazyn rekwizytów. – W kętrzyńskim orszaku bierze udział wiele osób, przychodzą tłumy, choć pogoda przez te cztery ostatnie lata była różna. W Karolewie nie będzie gorzej – mówi ks. Żuchowski.

    Katecheza dla dzieci

    Na ostródzkich ulicach od pięciu lat pojawia się kilkaset osób, które uczestniczą w orszaku. Wielu wolontariuszy przygotowuje rekwizyty potrzebne do prezentacji poszczególnych postaci. Najczęściej są to grupy parafialne. Angażują się jednak także inne podmioty, w tym władze miasta. – Wybieramy się na orszak całą rodziną, a mamy trzech synów. Najmłodszy syn nie może się doczekać momentu, kiedy będzie mógł założyć koronę na głowę. Jest to dla nas rodzinne wydarzenie i bardzo się cieszymy, że w tak atrakcyjny sposób możemy przekazywać naszym dzieciom ważne prawdy wiary. Myślę, że chłopcy będą te chwile wspominać przez całe życie – uśmiecha się Beata Murka. W orszaku zawsze biorą udział licznie zgromadzeni mieszkańcy Ostródy, wśród których znaczną część stanowiły młode małżeństwa z dziećmi. – Przychodzi bardzo dużo ludzi. W zeszły roku byłem zaskoczony dużą frekwencją i mam nadzieję, że ten rok będzie podobny – mówi ks. Jerzy Balcer. Wśród uczestników można zobaczyć również burmistrza Ostródy i księży z tamtejszych parafii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół