• facebook
  • rss
  • Kapłan, który kochał śpiewać

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 02/2017

    dodane 12.01.2017 00:00

    Zostawił po sobie wiele dobra. Był kapłanem, prawnikiem, muzykiem i przyjacielem wielu. Bóg chce go mieć u siebie.

    Wiadomość o śmierci ks. Piotra Podolaka wstrząsnęła wszystkimi, którzy go znali. Miał zaledwie 49 lat. Wielu znało go jako wikariusza parafii św. Franciszka z Asyżu i dyrektora Szkoły Muzyki Kościelnej. Jego działalność duszpasterska była jednak o wiele większa i obejmowała nie tylko Olsztyn, lecz także całą archidiecezję warmińską.

    Msza najważniejsza

    Ksiądz Piotr urodził w roku 1968. Jego rodzinny dom znajduje się w Dąbrównie, do szkoły średniej uczęszczał do pobliskiej Ostródy. Do Wyższego Seminarium Duchownego „Hosianum” w Olsztynie wstąpił w roku 1987. – Poznaliśmy się w seminarium, na pierwszym roku. Studia rozpoczynaliśmy wtedy w Dobrym Mieście. Piotr był bardzo gorliwym klerykiem. Ta gorliwość przejawiała się w wielkiej trosce o liturgię, Mszę św. Przez jakiś czas był sacelanem – osobą we wspólnocie seminaryjnej odpowiedzialną za kaplicę i przygotowanie liturgii – mówi ks. Marek Proszek, kursowy kolega ks. Podolaka. Po święceniach kapłańskich, które przyjął w roku 1993, pracował jako wikariusz przez trzy miesiące w parafii pw. św. Józefa w Olsztynie. Z powodu choroby gardła musiał przerwać duszpasterzowanie i został skierowany na studia specjalistyczne z prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelski. – W czasie studiów, gdy miał trochę wolnego czasu, angażował się w duszpasterstwo akademickie prowadzone przez ojców jezuitów. Uczestniczył w spotkaniach modlitewnych i odprawiał Msze św. w kościele akademickim. To właśnie w tym czasie nawiązała się bardzo bliska współpraca pomiędzy studentami z Warmii a jezuitami – wspominają koledzy ze studiów lubelskich. Po powrocie do archidiecezji został mianowany wikariuszem u św. Franciszka na Kortowie oraz sędzią w Metropolitarnym Sądzie Archidiecezji Warmińskiej. Od tego czasu można go było zobaczyć nie tylko przy biurku, ale również na ministranckim meczu, spotkaniu studenckim lub warsztatach muzycznych, które po pewnym czasie sam organizował.

    Miłość do Matki

    – Cechą charakterystyczną Piotra była głęboka maryjność – całkowite zawierzenie Matce Bożej. To on właśnie wprowadził Apel Jasnogórski w seminarium. Kiedy tylko miał okazję, słuchał Radia Maryja. Pamiętam, że gdy to radio zaczęło istnieć, ks. Piotr rozdawał naklejki z jego logo i zachęcał do słuchania – wspomina ks. Proszek. Przywiązanie do Matki Bożej objawiało się także w uczestnictwie w pieszych pielgrzymkach do Częstochowy. Odwiedzał również sanktuarium Maryi Pani Podhala w Ludźmierzu. – Od wielu lat organizował wyjazdy młodzieży na Festiwal Młodych do Medjugorie. Kiedyś zawiózł mnie tam na rekolekcje kapłańskie. Chciał mi pokazać miejsce przepełnione modlitwą – mówi ks. Marek Proszek. Warmiński kapłan znany był również członkom ruchu charyzmatycznego. – Odnowa w Duchu Świętym była kolejnym elementem jego duchowości. Podczas jednego z charyzmatycznych czuwań w Częstochowie, w którym uczestniczył jako diakon, poczuł potrzebę wprowadzenia tej formy modlitwy do seminarium. Można powiedzieć, że w czasach seminaryjnych współtworzył grupę modlitewną Laetitia et pax. Ostatnio wchodziłem na seminaryjną stronę internetową i zobaczyłem, że ta grupa cały czas istnieje – mówi kolega kursowy ks. Piotra. Jako kapłan prowadził w Dobrym Mieście REO i rekolekcje maryjne. Przyjeżdżał również na spotkania animatorów. W parafii św. Franciszka z Asyżu angażował się przez wiele lat w organizowanie i prowadzenie Rekolekcji Ewangelizacyjnych Odnowy w Duchu Świętym dla studentów. Przez wiele lat był kapelanem studenckiej grupy modlitewnej Soli Deo Omnia.

    Bóg przychodzi w śpiewie

    W ostatnich latach ks. Piotr prowadził Diecezjalną Szkołę Muzyki Kościelnej w Olsztynie. Choć nie posiadał wykształcenia muzycznego, śpiew był od czasów młodzieńczych jego pasją. Zawsze starał się śledzić nowe wydania płyt z muzyką kościelną. To zainteresowanie zmotywowało go do uczestnictwa w spotkaniach muzyków chrześcijańskich w Ludźmierzu, gdzie został bardzo dobrze przyjęty. – O samym ks. Podolaku słyszałam wiele lat przedtem, zanim go poznałam. Był prekursorem organizowania warsztatów muzycznych dla scholi parafialnych. Potem rozpowszechniły się one na całą Polskę. Współpracował z Piotrem Pałką i Hubertem Kowalskim, którzy przyjeżdżali na Warmię – mówi s. M. Dolores Nowak PDDM. Księdza Piotra poznała na zjeździe muzyków kościelnych w Legnicy i tak zaczęła się ich współpraca. Kiedy rok temu s. Dolores zamieszkała na Warmii włączyła się w prowadzenie kursów dla psałterzystów, który cieszy się dużym zainteresowaniem. – Ujęła mnie jego gotowość do pomocy innym. Był zawsze chętny do rozmowy, poświęcenia czasu. Uderzała mnie także jego otwartość na człowieka i jego potrzeby. Potrafił poświęcić czas, a także czasem pieniądze, aby pomóc – mówi s. Dolores. Ks. Piotr wydał kilka płyt z muzyką kościelną, które są pomocą dla scholek parafialnych i organistów. Dzięki jego zaangażowaniu i determinacji znalazły się środki na sfinansowanie skomponowania i wystawienia „Oratorium Gietrzwałdzkiego”, którego premiera transmitowana była w TVP Olsztyn. Abp Wojciech Zięba docenił działalność ks. Podolaka i mianował go kanonikiem honorowym Kapituły Kolegiackiej w Lidzbarku Warmiński. Zmarł 2 stycznia 2017 roku. Został pochowany na cmentarzu w rodzinnym Dąbrównie. Niech spoczywa w pokoju.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół