• facebook
  • rss
  • On chce, byśmy byli żywi

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    – Dopiero kiedy zamiast Pana widzimy Ojca, dopiero wtedy sens wskazań, poleceń jest właściwy – mówi o. Zatorski.

    WArchidiecezjalnym Domu Rekolekcyjnym w Gietrzwałdzie odbyły się Benedyktyńskie Dni Skupienia prowadzone przez o. Włodzimierza Zatorskiego, mnicha z opactwa w Tyńcu. – Pierwsze spotkanie z o. Zatorskim wyszło spontanicznie – ojciec po prostu przyjechał do naszej księgarni z książkami, przejazdem.

    Potem ja byłam w Tyńcu i umówiliśmy się, że następnym razem, kiedy będzie robił trasę z książkami, zrobi sobie nocleg w Olsztynie. To był rok 1999, wtedy też zorganizowaliśmy pierwsze spotkanie – wspomina Barbara Marszałek. Po jednym z takich spotkań powstała wspólnota „Benedictus”. Tematem rekolekcji w Gietrzwałdzie była „Wola Boża w naszym życiu”. – Zasadniczy problem polega na tym, że aby dobrze odczytać wolę Ojca, musimy przede wszystkim rozumieć, że On jest Ojcem – tłumaczy o. Zatorski, dodając, że tę relację dobrze pokazuje przypowieść o miłosiernym ojcu. – Syn dopiero po powrocie to zrozumiał. Ojciec przecież się nie zmienił, to w nim musiała się dokonać zmiana rozumienia. Dopełnieniem tego wszystkiego jest dialog ze starszym synem, któremu ojciec tłumaczy, że jego brat „był umarły, a ożył”. Wolą Ojca jest to, żebyśmy byli żywi. Jeśli czujemy się jak niewolnicy, którzy słuchają rozkazów Pana, to nie odczytujemy woli Boga. Dopiero kiedy zamiast Pana widzimy Ojca, dopiero wtedy sens tych wskazań, poleceń jest właściwy – zaznacza mnich. – Reguła św. Benedykta jest bardzo przydatna ludziom świeckim. Mnisi tłumaczą, że ich reguła, ich śluby, są całkiem normalne, wynikają z Ewangelii i dotyczą wszystkich. Stałość miejsca to nic innego jak stałość serca, kiedy podejmujemy decyzje. Mamy być posłuszni Bogu i codziennie się nawracać. To dotyczy każdego człowieka. Najważniejsze pytanie, jakie każdemu też stawiał św. Benedykt, to: „Czy prawdziwie, swoim sercem szukasz Boga?”. Jeśli tak, to to jest twoje miejsce. Jeśli szukasz siebie albo sam nie wiesz czego, to szukaj dalej – mówi Barbara Marszałek.W Benedyktyńskich Dniach Skupienia uczestniczyło około 70 osób.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół