• facebook
  • rss
  • Sam będę wołał o rozsądek

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    – Hasło zapisane w jego herbie biskupim – „Przez sprawiedliwość do miłości” – rzeczywiście go prowadziło i było zauważalne w jego stylu pasterzowania – uważa abp Józef Górzyński.

    Pamięć o naszych pasterzach jest wyrazem naszej miłości, ale także buduje naszą tożsamość. Tożsamość w sensie historycznym i w sensie religijnym. Gromadzimy się w rocznicę śmierci kard. Józefa Glempa. Prośmy Boga, by przyjął go do swojej chwały – mówił ks. Bartłomiej Matczak. Pod przewodnictwem abp. Józefa Górzyńskiego licznie zgromadzeni kapłani i wierni modlili się 23 stycznia w intencji byłego ordynariusza diecezji warmińskiej.

    Miałem możliwość

    Szczególne wspomnienia związane z prymasem Polski ma abp Górzyński. – To biskup moich święceń. W zasadzie wszystko to, co wiąże się z moim życiem kapłańskim, wiąże się z postacią kard. Glempa. Wszystko, co było moją drogą ku kapłaństwu: święcenia diakonatu, a potem prezbiteratu, następnie wysłanie na studia, pierwsze zlecenia pracy w diecezji... To były decyzje kardynała – mówi metropolita. Wspomina, że był to biskup, z którym przyszło mu uczestniczyć w wielu wydarzeniach z życia Kościoła warszawskiego. – Miałem możliwość poznania osobowości i pięknej, budującej postawy, być może niedostrzegalnej z innej perspektywy. Była to postać naprawdę bardzo szczególna. Jego postawa odcisnęła się w naszej świadomości, w naszym stylu duszpasterskim. Jestem mu wdzięczny za przykład życia kapłańskiego, tej posługi i za te decyzje, które doprowadziły mnie na Warmię – podkreśla abp Józef.

    Na Warmii

    Ks. Józef Glemp 4 marca 1979 r. został mianowany biskupem diecezji warmińskiej. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa: „Caritati in iustitia” (Przez sprawiedliwość do miłości). – I był to człowiek sprawiedliwy i niezwykle wrażliwy na drugiego. Hasło zapisane w jego herbie biskupim rzeczywiście go prowadziło i było zauważalne w jego stylu pasterzowania – uważa abp Górzyński. Na Warmii bp Glemp służył wiernym do 1981 roku. – Wniósł nadzieję na odnowę religijną i entuzjazm wiary, ożywił kult św. Wojciecha, sprowadził jego relikwie do Kościoła warmińskiego, zainaugurował prace 13. synodu diecezjalnego, nakreślając główne jego cele: umocnienie Kościoła domowego, lepsze poznanie obowiązków ludu Bożego na Świętej Warmii, Mazurach i Powiślu. Zaangażował się w wykupienie opuszczonych kościołów poewangelickich, umocnił Kościół greckokatolicki na Warmii i Mazurach – wymienia ks. Władysław Nowak. Kardynał Józef Glemp, będąc biskupem warmińskim, organizował u siebie spotkania z przedstawicielami różnych grup społecznych, w których uczestniczyli pracownicy naukowi Akademii Rolniczo-Technicznej, historycy, ludzie teatru i środowisk twórczych. Widząc potrzebę ich formacji, powołał Warmiński Klub Inteligencji Katolickiej oraz Diecezjalny Instytut Kultury Chrześcijańskiej im. Jana Pawła II.

    Iść boso

    Czas, kiedy bp Glemp został prymasem Polski (7 lipca 1981 r.), był okresem niezwykle trudnym dla Polaków i Polski. Jego słowa i postawa były w ówczesnym czasie bardzo krytykowane. – Dopiero po latach, z perspektywy czasu, został pozytywnie oceniony za swoje posunięcia. Ale wtedy, kiedy nastał stan wojenny, ani na zewnątrz, ani wewnątrz Kościoła pełnego zrozumienia nie było. Te decyzje, ich dojrzałość i odwaga, dopiero zostały docenione później – mówi metropolita. Do tego okresu odwołuje się również ks. Tadeusz Marcinkowski, kanclerz kurii archidiecezji warmińskiej. – Po pamiętnym kazaniu 13 grudnia 1981 r. w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Warszawie wielu Polaków mówiło o nim, że jest wrogiem narodu polskiego, ponieważ wtedy powiedział: „Nie ma większej wartości nad życie ludzkie, dlatego sam będę wołał o rozsądek, nawet za cenę narażenia się na zniewagi, będę prosił, nawet gdybym miał iść boso i na kolanach błagał, nie podejmujcie walki Polak przeciwko Polakowi”. Historycy, oceniając jego posługę duszpasterską, powiedzieli, że to były najbardziej przejmujące słowa prymasa Józefa Glempa – mówi ks. Tadeusz. Podkreśla, że kardynał musiał znieść wiele upokorzeń ze względu na te słowa. – Ale się nie załamał. W ostatnim wywiadzie, wracając do tamtej chwili, powiedział, że wówczas zaufał Bożej Opatrzności, że modlić się, ufać, to jest najwłaściwsza droga. „Oczywiście, »Solidarność« była ważna, ale uważałem, że Bóg jest ważniejszy i że modlitwa jest najlepszym środkiem, aby zaradzić złu” – wyjaśniał prymas. Przesłanie wiary było dla niego najważniejsze – dodaje ks. Marcinkowski. Kard. Józef Glemp (1929–2013), biskup warmiński (1979–1981), arcybiskup gnieźnieński (1981–1992), arcybiskup warszawski (1981–2009), prymas Polski (1981–2009), przewodniczący Episkopatu Polski (1981–2004).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół