• facebook
  • rss
  • Zobacz, ile możesz zrobić

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    – Bądźmy dobrzy jak chleb, który kładzie się na stole, który każdy może wziąć. To symbol pomocy drugiemu człowiekowi. Dlatego część pieniędzy z 1 procenta zostanie przeznaczona na jedzenie dla bezdomnych – mówi ks. Paweł Zięba, dyrektor Caritas Archidiecezji Warmińskiej.

    Krzysztof Kozłowski: Polacy mogą już rozliczać się z fiskusem z dochodów uzyskanych w poprzednim roku. Rozpoczyna się również rywalizacja między organizacjami o 1 proc. podatku, który można przekazać na ich rzecz.

    ks. Paweł Zięba: Oczywiście, jest wiele organizacji, które dziś docierają do ludzi z informacją o swojej działalności. My staramy się przekazać mieszkańcom naszego regionu, że ten 1 proc. to możliwość decydowania, w jaki sposób chcę, by część wypracowanych przeze mnie pieniędzy została spożytkowana. Nie powiedziałbym, że traktujemy te działania jako rywalizację z innymi; raczej jako przedstawienie pewnej propozycji, za którą stoi dobro drugiego człowieka, wsparcie najuboższych czy podopiecznych hospicjów. Po prostu dajemy szansę na realną pomoc drugiemu człowiekowi.

    W tym roku Caritas akcentuje świadectwo życia św. Brata Alberta. Podczas kolędy kapłani pozostawiają obrazek z jego wizerunkiem, modlitwą i prośbą przekazania części podatku na Caritas.

    Ma to związek z Rokiem Brata Alberta. Ale głównym celem zostawiania ludziom tego obrazka jest przypomnienie im postaci tego świętego – nie na tę chwilę, ale na cały rok. Bo przecież nasza postawa miłości nie może zakończyć się na 1 procencie. Stąd i zawarta na obrazku modlitwa, abyśmy dostrzegali najbardziej ubogich i opuszczonych, abyśmy spełniali dzieła miłosierdzia i za przykładem Brata Alberta umieli być braćmi potrzebujących. Przecież nasza modlitwa może zdziałać więcej, pobudzić serca, otworzyć i nasze serce na innych. Tego doświadczamy na co dzień. Dlatego też przypomnieliśmy jakże wymowną myśl świętego: „Łaska nie może przebywać w sercu człowieka razem z nieczułością na nędzę bliźnich, z obojętnością na potrzeby ogólne Kościoła i na potrzeby publiczne”.

    Czy dlatego jeden ze szczegółowych celów, na który pragniecie przeznaczyć otrzymane pieniądze, to po prostu chleb?

    Bądźmy dobrzy jak chleb, który kładzie się na stole, który każdy może wziąć. To symbol pomocy drugiemu człowiekowi. Dlatego część z 1 procenta uzyskana z wpisu na cel szczegółowy „chleb” zostanie przeznaczona na jedzenie dla bezdomnych. A potrzeby są bardzo duże. Każdego dnia ponad stu bezdomnych przychodzi do nas, żeby zjeść choć jeden ciepły posiłek dziennie. W Caritas mogą również się umyć, co jest dla nich w innych miejscach nieosiągalne. Poza tym nie są sami, mogą z kimś porozmawiać. To jedno z podstawowych dzieł, które prowadzimy, na które nasza Caritas przeznacza pieniądze z 1 procenta. W dużej mierze pieniądze są również przekazywane na odpoczynek letni dzieci i młodzieży. Często też parafie proszą nas, aby w Caritas utworzyć ten cel szczegółowy. To bardzo szczytny cel. Poza pomocą dla konkretnych dzieci, takie akcje powodują, że społeczność lokalna bierze odpowiedzialność za tych, którym pomaga. Są świadomi, że przekazując ten 1 procent, czasem kilkanaście złotych, na dofinansowanie wyjazdu na wakacje, wspierają uboższych sąsiadów. To uświadamia, jak wiele dobra można zrobić. Tak współpracują z nami parafie m.in. z Olsztyna, Nidzicy, Lidzbarka Warmińskiego czy Bartoszyc. Czasem z tych pieniędzy dofinansowywane są parafialne świetlice.

    Chleb dla bezdomnych, wakacje dla dzieci i młodzieży. Na jakie inne cele Caritas Archidiecezji Warmińskiej przeznacza pieniądze uzyskane z przekazanego podatku?

    Zakres naszej działalności na rzecz drugiego człowieka jest bardzo szeroki. Wspieramy akcje promujące wolontariat. Ważny jest cały zakres naszej działalności medycznej i potrzeby z tym związane, choćby pomoc w zakupie sprzętu medycznego. Prowadzimy domowe hospicjum dla dzieci i dorosłych. Tam potrzeby są ogromne. Z tymi ludźmi trzeba być, znaleźć dla nich czas, zwłaszcza w odległych miejscach, gdzie nikt inny nie chce pojechać. Oczywiście, nasz dochód z 1 procenta nie jest ogromny, bo mówimy o kwocie około 300 tys. rocznie. Tak że na pewno nie pokrywa potrzeb, choć w całości kwota ta przeznaczana jest na określone cele. Ale kiedy brakuje pieniędzy, idziemy żebrać.

    Wróćmy jeszcze do chleba i św. Brata Alberta. Jego postać wpisuje się w działalność Caritas...

    Brat Albert szedł do każdego, aby powiedzieć mu o tym, że są potrzebujący, że każdy z nas może stać się nadzieją dla drugiego człowieka. Walczył o ubogich, chorych, zapomnianych. Ukazywał, jak wiele jest biedy, jak ogromne są potrzeby. Raz podczas proszenia został uderzony. Wówczas powiedział: „To było dla mnie. Teraz daj coś dla biednych dzieci”. Tym skruszył serce człowieka i dostał wsparcie. To uświadamia, że każdy z nas, bez względu na to, jakim jest człowiekiem, ma w sobie bogate pokłady dobra, które trzeba odkryć i wykorzystać, dając szansę na bycie dobrym. krzysztof.kozlowski@gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół