• facebook
  • rss
  • I Pan go podźwignie

    dodane 16.02.2017 00:00

    – Z podziwem obserwuję każdego dnia ich dążenie do bycia jeszcze lepszym – mówi Teresa Kłoczewska.

    Od 15 lat Hospicjum w Olsztynie niesie pomoc chorym, a także ich rodzinom. Olsztyńskie Stowarzyszenie Hospicyjne „Palium” zostało powołane do życia 9 lipca 2001 roku. Kilka miesięcy później, 9 września, uroczyście otwarto Centrum Opieki Paliatywnej.

    Wsparcie na wielu poziomach

    – 15 lat to dużo – uważa Teresa Kocbach, dyrektor hospicjum. – Zaczynaliśmy w zasadzie od zera, a przez ten czas przygotowaliśmy nasze hospicjum do pełnienia takiej roli, by zabezpieczyć wszystkich naszych pacjentów i ich rodziny w potrzeby typowo paliatywne – tłumaczy dyrektor Kocbach. Obecnie w placówce znajdują się 23 łóżka stacjonarne, ponadto hospicjum zapewnia opiekę domową ok. 50 osobom, prowadzi również działalność ambulatoryjną i poradnię medycyny paliatywnej dla tych, którzy są najsprawniejsi fizycznie. – Nasza działalność to nie tylko medycyna. To również wsparcie duchowe, społeczne, niejednokrotnie socjalne. A przed nami kolejne wyzwania – nowa siedziba, poszerzenie działalności, myślimy również o opiece perinatalnej, a także o tzw. ozdrowieńcach, dla których obecnie w opiece zdrowotnej nie ma miejsca, a przecież oni ciągle wymagają rehabilitacji, opieki, wsparcia – wylicza T. Kocbach. Dodaje jednak od razu, że ma wokół siebie wspaniałych ludzi, na których zawsze może liczyć – Jestem dumna z mojego zespołu – mówi. Bożena Gryczko, pielęgniarka koordynująca hospicjum domowe, przyznaje, że pomoc osobom chorym daje ogromną satysfakcję. – Jest to na pewno czas głębokiej refleksji, cenię sobie wartość zdrowia, życia. Niezwykle ważne jest dla mnie, kiedy widzę efekty naszej pracy, jak ta pomoc jest potrzebna naszym pacjentom i ich rodzinom – mówi B. Gryczko.

    Przyszedł czas zwrócić dług

    11 kwietnia 2005 r. hospicjum przyjęło imię Jana Pawła II. Ks. prał. Andrzej Zieliński, kapelan placówki, podkreśla, że opieka nad chorymi jest poleceniem od Boga przekazanym nam w liście św. Jakuba: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5, 14-15). – Moim zadaniem jest przede wszystkim wsparcie duchowe, udzielanie sakramentów, przygotowanie do pełnego spotkania z Jezusem. Choroba jest konsekwencją grzechu pierworodnego i musimy być na nią gotowi. Jest to też szansa na wyzwolenie się od zła – tłumaczy kapłan. Przyznaje, że opieki potrzebują nie tylko pacjenci, ale również rodziny. Mówią o tym także inni pracownicy. – Choroba zdarzyła się też w mojej rodzinie. Dopiero kiedy moja mama potrzebowała pomocy, dowiedziałam się o rzeszy wspaniałych ludzi, którzy swoją pracę zawodową poświęcili innym. Pomyślałam, że nastał czas i dla mnie, na zwrócenie długu, że też powinnam działać w hospicjum – opowiada Jolanta Kłoczewska, wiceprezes Stowarzyszenia „Palium”. – Jest to praca społeczna, od 15 lat jestem z wolontariuszami na dobre i na złe. Z podziwem obserwuję ich dążenie do bycia lepszym, lepszej opieki nad chorymi i rodzinami. Bo rodzina w takiej sytuacji bardzo często traci grunt pod nogami. Nie wszyscy potrafią się wtedy odnaleźć, im też potrzebna jest pomoc. Podczas gali z okazji 15-lecia hospicjum zostały wręczone specjalne statuetki i odznaczenia dla pracowników i darczyńców, wystąpił również zespół Cantabile, a wykład na temat: „Świat jako hospicjum. Czyli o tym, jak myślenie o końcu życia pomaga żyć do końca” wygłosił Szymon Hołownia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół