• facebook
  • rss
  • Rewolucja czułości

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 10/2017

    dodane 09.03.2017 00:00

    – Oddał się Bogu i bliźniemu. Wszystko z miłości do Boga i ludzi, by stać się dobrym jak chleb – mówi Ola.

    Tegorocznym bohaterem konkursu był św. Brat Albert. Do Olsztyna przyjechali reprezentanci wielu szkół, by nie tylko wykazać się wiedzą o jego życiu, ale też by podzielić się swoimi refleksjami, kim dla nich jest św. Brat Albert. – Służenie innym ludziom. Służenie pewnym wartościom, które warte są upowszechnienia. W końcu głęboka wiara, bez względu na losy życiowe. Czyli w skrócie: służba, wiara i poświęcenie.

    Cóż może być piękniejszego w życiu, jeżeli chcemy je godnie, mądrze i sensownie przeżyć? O tym świadczył Brat Albert – mówił Zbigniew Gontarz, dyrektor Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli, witając uczestników. „Święty Brat Albert Chmielowski – świadek miłosierdzia” – to główna myśl tegorocznego konkursu. W pierwszym etapie gimnazjaliści pisemnie odpowiadali na pytania, które przygotowała Bożena Szczurek, pomysłodawczyni konkursów. – Kiedy układałam pytania, przyświecała mi myśl, żeby tak je skonstruować, by przybliżały postać świętego, jego życie, czyny, drogę ku świętości. Trzeba wykazać się również wiedzą na temat działalności tej osoby, by wzbudzić refleksję, że mimo upływającego czasu jego czyny są ciągle aktualne, nieustannie poruszają, a podejmowane działania są potrzebne i dziś – wyjaśnia. Podkreśla, że św. Brat Albert jest dla niej ważną osobą, bo oddał Panu Bogu wszystko, co było ważne. Po części pisemnej młodzi dzielili się swoimi refleksjami dotyczącymi św. Brata Alberta. Wszyscy podkreślali, że są zafascynowani tym, iż pomagał on biednym, rezygnując z malarstwa. Był przy tym wytrwały w posłannictwie. – Pomagał ludziom bezinteresownie. Oddał wszystko, co miał, by być z potrzebującymi. Mimo sentymentu do swoich obrazów, sprzedał wszystkie. A przecież, jak to jest w przypadku każdego artysty, to była część jego duszy. Zrobił to dla innych, nie oczekując niczego w zamian – mówi Blanka. – Oddał się Bogu i bliźniemu. Wszystko z miłości do Boga i ludzi, by stać się dobrym jak chleb. We wszystkich widział Jezusa, w tych odrzuconych przez społeczeństwo – dodaje Ola. Po spotkaniu i części artystycznej 10 najlepszych finalistów konkursu odpowiadało na pytania komisji. I miejsce zajął Wiktor Szukis, II – Paulina Świętoń, a III – Urszula Ozygała.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół