• facebook
  • rss
  • Oni krzyczą o miłość

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    – Ja dziś sadzę, ktoś inny będzie jutro podlewał, a jeszcze inny pojutrze zbierze owoce. Zawsze jednocześnie można zrobić więcej i lepiej – mówi ks. Radosław Czerwiński.

    Na spotkaniu w jednej z parafii archidiecezji warmińskiej ksiądz poprosił młodzież, która przygotowywała się do sakramentu bierzmowania, o anonimowe wypełnienie ankiety. Młodzi musieli między innymi odpowiedzieć na pytanie: „Czym jest dla ciebie Kościół?”. Padły różne odpowiedzi, ale dwie z pośród nich charakteryzują sytuację duszpasterstwa tej grupy we wspólnocie Kościoła.

    Najpierw szczera odpowiedź młodego chłopaka: „Kościół jest dla mnie jak Mars. Nigdy się do niego nie wybieram. Zresztą cała moja rodzina ma gdzieś to, o czym teraz mówimy. Do bierzmowania chcę przystąpić, bo koledzy też idą. Ale na razie jest spoko”. Drugą odpowiedź, nie mniej szczerą, dała dziewczyna: „W Kościele znalazłam przyjaciół, w tym tego najważniejszego – Jezusa. Nie wyobrażam sobie życia bez Mszy św., modlitwy, kolegów i koleżanek ze wspólnoty, w której jestem. Kościół jest częścią dnia codziennego”. Te dwie wypowiedzi przedstawiają rozbieżność postaw młodych chrześcijan wobec drogi wiary. Dlatego tak ważni są duszpasterze i ludzie świeccy, zaangażowani w zdobywanie dla Boga i formowanie młodzieży. W archidiecezji warmińskiej powstało wiele inicjatyw i wydarzeń skierowanych do młodych chrześcijan. W Niedzielę Palmową, dniu ich święta, warto o tym wspomnieć.

    Wystarczy być

    Ks. Radosław Czerwiński, duszpasterz młodzieży archidiecezji warmińskiej, jest od wielu lat zaangażowany w pracę z młodzieżą – właściwie już od czasu studiów w seminarium duchownym. – Zawsze rozumiałem zajęcia z młodymi ludźmi jako pracę z przyszłością Kościoła. Miałem świadomość, że to właśnie oni za jakiś czas będą tworzyli nasz Kościół. Dlatego są dla nas, duszpasterzy, ważnym wyzwaniem. Trzeba znaleźć sposób na zainteresowanie ich sprawami duchowymi. Często słychać ze strony młodych, że się w Kościele nudzą – mówi. Ksiądz Radosław zadaje sobie od wielu lat pytanie, jak pokazać młodzieży piękno Kościoła, nie zmieniając jego nauki i nie dostosowując go do czasowych mód i trendów świata. Jak atrakcyjnie przekazać wiarę? To pytanie zadaje sobie wielu duszpasterzy i osób świeckich odpowiedzialnych za doprowadzenie młodego pokolenia do Boga. Warmiński kapłan od dawna próbuje znaleźć sposób na młodych i ma już dość bogate doświadczenie w tym względzie. – Wszystko zaczęło się od pracy z ministrantami. Okazało się wtedy, że rodziny są nastawione na współpracę. Były sytuacje, kiedy wierzący rodzice mieli problemy ze swoimi dziećmi, które oddalały się od Boga. I ta współpraca z nimi wzbudziła we mnie miłość do tego duszpasterstwa. Potem pogłębienie działań i solidne podstawy dał Ruch Światło–Życie – tłumaczy ks. Radosław. Duszpasterz młodzieży traktuje swoje powołanie jako część szerszego planu. – Ja dziś sadzę, ktoś inny będzie jutro podlewał, a jeszcze inny pojutrze zbierze owoce. Zawsze jednocześnie można zrobić więcej i lepiej. Najważniejsze jest, według mnie, abyśmy stworzyli młodym przestrzeń, gdzie spotkają się z Bogiem. Ta relacja jest podstawą i zostaje w sercu. To jest główne zadanie każdego księdza – mówi ks. Czerwiński. Wielu duszpasterzy szuka sposobów dotarcia do młodzieży i często ich nie znajduje. Słyszy się również to stereotypowe określenie, że „młodzież jest zła”. Jakie rozwiązanie ma duszpasterz z Olsztyna? Uważa, że podstawową zasadą jest towarzyszenie, bycie z młodymi. To wymaga poświęcenia czasu i uwagi. – Nie chodzi o to, aby być jakoś ogólnie, dla wszystkich. Trzeba być dla konkretnych osób i tworzyć z nimi pewną relację, silną więź. Tak postępował Jezus z uczniami. I muszę stwierdzić, że młodzież naprawdę się otwiera, kiedy widzi, że ktoś słucha. Św. Jan Bosko mówił przepięknie: „Trzeba pokochać to, co jest ważne dla młodzieży, a młodzież zainteresuje się tym, co jest dla mnie ważne i pokocha to”. Zresztą widzimy to w sytuacjach przymusu, kiedy młodzi automatycznie się zamykają w sobie – wyjaśnia ks. Radosław.

    Przełamany stereotyp

    Duszpasterstwo młodzieży to nie sami księża, bo świeccy mają w nim znaczny udział na Warmii. Małgorzata Bach jest członkinią wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Kanaan” w Olsztynie. Zaangażowała się jednocześnie w duszpasterstwo młodych. – Kiedy przyszła propozycja dla Kasi Kobusińskiej i ks. Dawida Szczepkowskiego, żeby odnowa zajęła się młodzieżą, włączyłam się do realizacji tego zadania. Ksiądz poprosił mnie o pomoc, a było to dla mnie wyzwanie, bo nie miałam wcześniej takiego kontaktu z młodzieżą – mówi mieszkanka Olsztyna. Tak powstała Wspólnota OdNowa Młodzi. Grupa ta jest przykładem działania, które formuje młode osoby dzięki aktywności i poczuciu odpowiedzialności starszych. – Organizujemy rekolekcje ewangelizacyjne dla młodzieży. Udało się nam stworzyć autorski program rekolekcyjny „Nowe serce”. Prowadzimy te spotkania w naszym ośrodku w Dobrym Mieście. Przyjeżdża na nie młodzież z całego województwa warmińsko-mazurskiego – opowiada Małgorzata Bach. Jakie były pierwsze jej doświadczenia ze spotkań z młodymi? – Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Wiele się mówi złego o młodych osobach: że piją, palą, przeklinają i są niegrzeczne. Ale to są stereotypy. Nie wszyscy są tacy. Ja zobaczyłam młodych szukających prawdy i miłości w swoim życiu. Oni krzyczą o miłość – wspomina olsztyńska charyzmatyczna. Panią Małgosię zawsze porusza moment, kiedy młodzi wracają z konfesjonału. Przed spowiedzią jest często walka, opór – trzeba ich podprowadzać i pomagać w zrozumieniu jej sensu. Kiedy jednak wracają ze spowiedzi, widać, że są to inne osoby. – W oczach widać radość i przemianę. Jest też uśmiech na twarzy. Dla mnie to wielka łaska móc obserwować te momenty. Prowadząc rekolekcje, widzę nieustannie cuda, a już dwa lata to się dzieje. Spotykam osoby, które były dwa lata temu na rekolekcjach, i widzę niesamowitą przemianę – przyznaje. Praca z młodzieżą zostawia ślad także na animatorach. Szczególnie zapadły im w serce rozmowy indywidualne. Wtedy też chłopcy i dziewczęta otwierają swoje dusze i mówią o trudnych dla siebie sprawach: o czystości, rodzinnych relacjach, wyborach, uzależnieniach. Często rodzice nie mają dostępu do tych przestrzeni młodego życia, do których dopuszczeni są prowadzący rekolekcje. – Wierzę, że Jezus uzdatnia mnie do tej posługi. Podpowiada mi, jak postępować z młodzieżą, daje odpowiednie narzędzia i sposoby postępowania. Jednocześnie muszę wyznać, że w tej misji odnalazłam sens swojego życia. Chcę służyć młodym i być z nimi – mówi Małgorzata.

    Bank młodzieżowej informacji

    Wszyscy podkreślają, że po chwilach odkrycia Boga i doświadczenia Jego obecności, które są najczęściej przeżywane bardzo emocjonalnie, przychodzi czas przygasania wielkich emocji. Wtedy też trzeba podtrzymać religijne doświadczenie. Łatwo jest doprowadzić do jednorazowej euforii, ale trudniejsze bywa wprowadzenie na drogę formacji i pracy nad sobą. – W tym czasie trzeba wysyłać młodzież do wspólnot, których na terenie naszej archidiecezji jest bardzo dużo. W tym celu, aby całość tego procesu koordynować i współpracować ze sobą, tworzymy obecnie Zespół ds. Młodzieży – mówi ks. Radosław Czerwiński. Praca polega na zbudowaniu struktur duszpasterstwa młodzieży w archidiecezji warmińskiej. Chodzi o wymianę doświadczeń i informacji. Zespół ma być m.in. bankiem informacji o inicjatywach i wydarzeniach skierowanych do młodych. Chodzi również o połączenie sił organizacyjnych w przygotowywaniu wydarzeń ogólnodiecezjalnych. – Ważnym punktem i zadaniem dla nas jest to, abyśmy nauczyli się myślenia młodzieży. Jeśli nie poznamy ich sposobu myślenia o Kościele i świecie, nie będziemy o nich nic wiedzieli. A gdy ich nie zrozumiemy, nie będziemy w stanie młodym ludziom przekazać wiary – stwierdza stanowczo kapłan. W zespole będzie 6 kapłanów i 19 osób świeckich. Są to najczęściej liderzy grup młodzieżowych i osoby z wieloletnim doświadczeniem w pracy z młodymi. A do tego są potrzebni zarówno kapłani, jak i świeccy. – Mnie najbardziej boli moment, gdy czasem młodzi, którzy doświadczyli Boga, po jakimś czasie idą zupełnie inną drogą. Np. wyjeżdżając na studia, zapominają o tym, co działo się we wspólnocie, między nimi. Są to momenty porażek, tak po ludzku, ale trzeba się liczyć z indywidualnymi wyborami – stwierdza ks. Radosław. Czasem godziny poświęcone na spotkania przegrywają z tym światem. – Za Panem Jezusem też nie wszyscy poszli – uśmiecha się ks. Czerwiński. Dla księdza Radka szczególnymi momentami są te, kiedy młodzież ewangelizuje młodzież. Trzeba ich, oczywiście, odpowiednio przygotować, ale zawsze zbiera to największe owoce. – Przykładem są rekolekcje szkolne, kiedy księdzu rekolekcjoniście towarzyszą młode osoby – potrafią poruszać swoim świadectwem serca bardzo wielu. Ilustracją może być spotkanie młodzieży w Rybakach. Wiele osób, w tym młodych, pracowało nad tym, aby były owoce duchowe – mówi duszpasterz młodzieży. Aby zaangażować młodych w misję ewangelizacyjną i pobudzić odpowiedzialność za przyszłość Kościoła, planowany jest Pierwszy Synod Młodych Archidiecezji Warmińskiej. Będzie to okazja do stworzenia wizji duszpasterstwa młodzieży, ale także do rozeznania aktualnej sytuacji na Warmii w tej perspektywie.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół