• facebook
  • rss
  • Spotkanie poprowadzi Maryja

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    Oni w pustej ramie widzieli Najświętszą Pannę i Jezusa. To istota wiary, widzenie rzeczy niewidzialnych.

    Metalowa ryba, ogromne pole, cały dzień katechez, wspólnej modlitwy, adoracji, śpiewu i przeróżnych tańców – niby nic nadzwyczajnego, a jednak spotkanie młodych na Polach Lednicy przyciąga dziesiątki tysięcy osób. Również naszej warmińskiej młodzieży nie może tam zabraknąć.

    – Ileż to razy katecheta w szkole słyszy od uczniów: „w kościele jest nuuudno”, „wiara katolicka nie ma nic do zaoferowania młodym”, itd. Oczywiście, że nie jest to prawda, ale młodemu, który nie ma żadnej relacji z Panem Bogiem czy żywym Kościołem, trudno uwierzyć, że jest inaczej – uśmiecha się ks. Radek Czerwiński, diecezjalny duszpasterz młodzieży. Właśnie rozpoczęły się zapisy chętnych na Lednicę 2017. – Coraz więcej grup zgłasza swoją obecność w tym wydarzeniu. Na pewno nie zabraknie grupy z Lidzbarka Warmińskiego, Ostródy, Szczytna, Ornety, kilka autobusów jedzie z Olsztyna. Lednica cieszy się tak dużym zainteresowaniem, że np. w olsztyńskiej parafii Chrystusa Odkupiciela Człowieka od momentu otwarcia listy chętnych na wyjazd nie minęły 24 godziny, a już wszystkie miejsca zostały zarezerwowane – nie ukrywa zadowolenia.

    Chciałbym przekazać Jej mikrofon

    Spotkanie młodych w Lednicy odbędzie się 3 czerwca. „Idź i kochaj” – to tegoroczne hasło. – To pochodna tego, co zapisał założyciel spotkania, o. Jan Góra. W swoim notesie rozpisał hasła na najbliższe lata. Na ten rok zapisał słowa: „Przyszłość należy do tych, którzy potrafią przekazywać następnym pokoleniem motywy życia i nadziei”. Ale tak długie hasło nie dotarłoby do młodych. Zaczęliśmy debatować i w trakcie rozmów stworzyliśmy tegoroczne zawołanie – mówi o. Wojciech Prus OP, duszpasterz spotkania w Lednicy. Wyjaśnia, że w „Idź i kochaj” zawarte są dwa przesłania. Jedno związane z Maryją. – W tym roku przeżywamy 300. rocznicę koronacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, 140. rocznicę objawień w Gietrzwałdzie i 50. rocznicę koronacji obrazu w tym warmińskim sanktuarium, jak również 100. rocznicę objawień w Fatimie. Spotkamy się w wigilię Zesłania Ducha Świętego, a zatem w wieczerniku oczekiwania. Jak wiemy, w Wieczerniku była Maryja. To było moim marzeniem, by Matka Boża poprowadziła w tym roku spotkanie. Chciałbym przekazać Jej mikrofon, żeby poprowadziła naszą modlitwę – uśmiecha się o. Wojciech. Nawiązuje do nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Ona wybrała się w góry do Elżbiety. – Kiedy Ona do niej przybywa, to praktycznie wyprowadza ją z ukrycia. Wcześniej ewangelista Łukasz opowiada, że Elżbieta przez pięć miesięcy ukrywała się. Maryja jest więc pierwszą osobą, która wchodzi w tę tajemnicę Elżbiety, po czym wychodzą razem i śpiewają „Magnificat” – wyjaśnia o. Prus.

    Wyprowadza z ukrycia

    Ważnym symbolem tegorocznej Lednicy będzie pusta rama. Dlaczego? – Kiedy Maryja nawiedzała Polskę w kopii jasnogórskiego obrazu, władze komunistyczne aresztowały Ją, paradoksalnie potwierdzając moc Bożą. Co im przeszkadzała kopia obrazu? Kto wie, czy to nie było jedyne takie zdarzenie w historii świata, że Matka Boża została aresztowana – uśmiecha się dominikanin. Ówczesny prymas Polski kard. Stefan Wyszyński zdecydował, żeby w Polskę pojechała pusta rama. Okazało się, że kiedy w miejscowościach pojawiała się pusta rama, przychodziło więcej ludzi niż wówczas, kiedy była w nich kopia obrazu. – W tym się objawia fakt, że Maryja jest mistrzynią wykorzystywania niekorzystnych okoliczności. Ona jak wyprowadziła z ukrycia Elżbietę, tak wyprowadzała z ukrycia wiarę ludzi. A oni w pustej ramie widzieli Najświętszą Pannę i Jezusa. To istota wiary, widzenie rzeczy niewidzialnych. Dlatego chcemy, żeby Maryja nawiedziła Pola, żeby poprowadziła tych młodych ludzi, wyprowadziła z ukrycia – wyjaśnia o. Prus. Siostry zakonne pójdą do sektorów, do młodych, którzy w tym roku mają przywieźć na Lednicę kartki ze swoim imieniem. – Zależy nam, by każdy usłyszał: „Ty jesteś Zacheuszem”, by Maryja wyjaśniła młodemu, że skoro wyjechał z domu, to wyruszył w drogę. Zrobił dokładnie to, o czym mówił papież Franciszek, byś wstał z kanapy, wdrapał się na drzewo, by dostrzec Jezusa, a stanie się rzecz niezwykła, Chrystus do każdego po imieniu powie: „Dziś muszę zatrzymać się w twoim domu” – mówi o. Wojciech Prus OP. Podkreśla, że trzeba przeżywać realne spotkania z drugim człowiekiem, samym sobą i Bogiem. – Tego młodym brakuje. Oni rozmawiają na portalach społecznościowych, ale to nie jest spotkanie – dodaje.

    Każdy może

    – Zachęcam księży i katechetów do trudu organizacji tego wyjazdu. Wielu młodych ze wzruszeniem opowiada, że to właśnie od Lednicy rozpoczęło się ich nawrócenie. A dodać należy, że również organizatorzy potrzebują ludzi do pomocy, jako wolontariusze, ewangelizatorzy, pomoc medyczną. Księża proszeni są o spowiedź, harcerze potrzebni są do służby porządkowej. Każdy może na Lednicy znaleźć coś, co sprawi mu radość – mówi ks. Czerwiński.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół