• facebook
  • rss
  • Kościół jest naszą przyszłością

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 15/2017

    dodane 13.04.2017 00:00

    – Musicie być świadkami – mówił do uczestników spotkania w Olsztynie abp Józef Górzyński.

    Podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie papież Franciszek apelował do uczestników, by zeszli z kanapy. Młodzież z archidiecezji warmińskiej wzięła sobie te słowa do serca i przybyła na swoje święto do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie, by wspólnie wielbić Boga.

    W górę serca!

    W tym roku po raz pierwszy za przygotowanie Święta Młodych odpowiadał ks. Radosław Czerwiński, duszpasterz młodzieży w archidiecezji warmińskiej. Od razu było trochę inaczej – w planie spotkania „W górę serca” znalazły się bowiem adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwa młodych za młodych, koncert Mocnych w Wierze oraz integracja, ale nie było Mszy św. – Chcemy najpierw pokazać młodym Jezusa od trochę innej strony – mówi ks. Czerwiński. Taka forma, w dodatku prowadzona przez młodych – kl. Mateusza Pstrągowskiego i Julitę Depczyńską OV – trafiła do młodzieży. – Świetny czas! Mamy okazję lepiej się poznać, bo przyjechało naprawdę dużo osób z różnych miejsc, ale chcemy też pokazać sobie i innym, że jest nas naprawdę dużo. Wielokrotnie słyszymy, że młodzi są przyszłością Kościoła, ale to też Kościół jest naszą przyszłością, bo to tutaj znajdujemy spokój, sens życia – mówi Marta.

    Za każdym razem coś nowego

    Z młodzieżą spotkał się również metropolita warmiński abp Józef Górzyński. – Potrzebę takich spotkań świetnie rozpoznał św. Jan Paweł II – to on zaproponował nie tylko Światowe Dni Młodzieży, ale też coroczne spotkania młodych w diecezjach. Chodzi tutaj m.in. o wspólne przeżywanie wiary. To też podkreślał papież Polak: że wiara to nie tylko słuszne prawdy, ale to życie: coś, co dotyka człowieka razem z emocjami, to wszystko powinno być przeżywane, doświadczane, pokazywane również innym – mówi abp Górzyński. Podkreśla również, że młodzież stawia przed duszpasterzami coraz to nowe wymagania. – W zasadzie nie mamy młodzieży nic nowego do zaproponowania oprócz propozycji na życie, jaką nakreślił Jezus w Ewangelii. Musimy tylko znaleźć język, jakim możemy to młodzieży przekazać – uważa abp Józef. – Mamy taką ludzką tendencję, że jeśli nam coś się uda wypracować, to sobie myślimy: „O, już jest dobrze” i na tej bazie budujemy. Tak nie jest – przychodzi nowe pokolenie, które ma nowe potrzeby, wymagania, oczekiwania i trzeba to wszystko na nowo rozpoznawać. – Dla nas jest to na pewno trudne zadanie, ale jednocześnie pokazuje niezwykły dynamizm Kościoła i jego urok, bo to wszystko zmusza nas do działania. Młodzież to konkretni ludzie, a do każdego z nich trzeba podejść osobowo – zaznacza metropolita.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół