• facebook
  • rss
  • Mazurskie sumienie

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    31 marca w wieku 75 lat zmarł Erwin Kruk, poeta, prozaik, eseista, tłumacz, dziennikarz, doktor honoris causa UWM.

    Dorobek i los Erwina Kruka wypływa z wierności sobie, jak i rozwiniętej umiejętności bycia dla innych, a wreszcie z pracy twórczej zgodnej z sumieniem i wyznawanymi wartościami – podkreśla dr hab. Zbigniew Chojnowski.

    Biblia w walizce

    Zenon Złakowski poznał Erwina Kruka podczas studiów w Toruniu, czyli na początku lat 60. ubiegłego wieku. – Erwin studiował, podobnie jak ja, polonistykę. Mieszkaliśmy w prowizorycznym akademiku na peryferiach Torunia. Dość szybko się zaprzyjaźniliśmy. Już wówczas miał ambicje literackie, debiutował w prasie jako poeta. Co mnie zaskoczyło, bardzo często w rozmowach powoływał się na Pismo Święte. Pamiętam, że kiedy otworzył walizkę, oprócz różnych rzeczy wyjął z niej Biblię. Często ją wertował. Wówczas były to inne czasy, okres budowy socjalizmu i spychania religii na margines – wspomina pan Zenon. Zresztą słowo Boże miało duży wpływ na twórczość E. Kruka. Warto wspomnieć, że był jednym ze współanimatorów klubu literackiego „Kadyk”. Współpracował z pismem studenckim „SAIF” (Studencka Agencja Informacyjno-Fotograficzna). W 1963 roku wydał pierwszy tomik poezji. – Już wówczas można było mówić o pewnej aurze twórcy, która go otaczała. Erwin podczas studiów poznał swoją przyszłą żonę, koleżankę ze studiów, Swietłanę. Ona urodziła się w Białowieży i była wyznania prawosławnego, Erwin zaś był ewangelikiem. Pamiętam, jak chodzili, trzymając się za ręce. Później wzięli ślub w cerkwi prawosławnej. Uczestniczyłem w tej ceremonii – mówi pan Zenon. Razem pisali prace magisterskie u prof. Artura Hutnikiewicza, razem po studiach przyjechali do Olsztyna. – Erwin przyciągnął mnie tu. Dla mnie Olsztyn był miastem nieznanym. Przez krótki czas mieszkaliśmy w wynajętym wspólnie mieszkaniu – wspomina.

    Można wiele mówić

    W 1966 r. pisarz osiedlił się w Olsztynie. – Związał się z lokalnym środowiskiem intelektualistów, dla których Warmia i Mazury, warmińskość i mazurskość, pozostają ważnym, przecież jednak różnie rozumianym dziedzictwem – podkreśla prof. Jarosław Ławski. Erwin Kruk został członkiem Związku Literatów Polskich. – Wydawał powieści, wiersze. Dla mnie zawsze interesujące były utwory, w których widoczny był jego związek z Mazurami. On, Mazur, urodzony w Dobrzyniu koło Nidzicy, tragiczne losy jego rodziny, w wielu utworach przewijał się wątek odchodzącej kultury i ludzi – podkreśla Z. Złakowski. Ważnym okresem w życiu Erwina Kruka były lata 80. XX wieku, czas „Solidarności”. Był jednym z 250 sygnatariuszy memoriału sprzeciwiającego się wprowadzeniu stanu wojennego. – Kiedy trwał strajk w Olsztyńskich Zakładach Graficznych o wolność słowa, napisał wiersz „List”, który opublikowano w piśmie wydanym w tamtym czasie. Oddał w nim klimat tamtego okresu. Można by wiele mówić o Erwinie – mówi pan Zenon. Erwin Kruk współpracował również w tym czasie z „Posłańcem Warmińskim” skupiającym dziennikarzy, którzy stracili pracę w mediach. Wiosną 1989 r. z ramienia Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” Regionu Warmińsko-Mazurskiego Erwin Kruk został wybrany senatorem. W jednej z publikacji prof. Andrzej Sakson tak pisał o pisarzu: „Erwin Kruk jest indywidualnością o wyjątkowej osobowości i wielkim zaangażowaniu w sprawy publiczne. To także wielki chrześcijanin o wszechstronnych zainteresowaniach. Niezłomna postawa oraz niekwestionowany talent sprawiają, że uznawany jest on za mazurskie sumienie, za osobę, której głos zawsze brany był pod uwagę, za autorytet moralny”.

    Erwin Kruk

    Urodził się 4 maja 1941 r. w Dobrzyniu koło Nidzicy. Rok 1945, kiedy Sowieci zajęli tereny Mazur, był tragiczny dla jego rodziny. Tego roku zmarł jego ojciec, podczas, jak stwierdzono, „wywożenia go na roboty do Związku Sowieckiego”. Trzy miesiące później zmarła na tyfus jego matka. Osierocony czteroletni Erwin wraz z braćmi stał się częścią „paru tysięcy mazurskich dzieci, które po wojnie zostały bez rodziców i bez domów”. Chłopcami zaopiekowali się babcia Augusta Stach oraz siostra matki wraz z mężem. Erwin po szkole podstawowej kształcił się w szkole zawodowej w Ostródzie na ślusarza wagonowego. Później ukończył w Morągu liceum ogólnokształcące. Tytuł magistra otrzymał na podstawie pracy u wybitnego historyka literatury prof. Artura Hutnikiewicza na Uniwersytecie Toruńskim. W 1966 r. osiedlił się w Olsztynie. W 1980 r., „nie godząc się na kreowany przez ówczesną prasę obraz rzeczywistości”, włączył się w tworzenie struktur NSZZ „Solidarność”. Był laureatem nagród za twórczość literacką, m.in. Nagrody Pióra (1964), Nagrody im. Stanisława Piętaka (1977), dorocznych nagród miesięcznika „Literatura” za Książkę Roku (1988, 1989), nagród Polcul Foundation (1988), Ministra Kultury i Sztuki (1989), polskiego PEN Clubu (1993), Literackiej Nagrody Warmii i Mazur (2006), Nagrody Literackiej im. Władysława Reymonta (2010), Poznańskiej Nagrody Literackiej za całokształt twórczości (2016). W 2015 r. uhonorowany „Laurem Dziennikarza Warmii i Mazur”. W 2016 został laureatem Orfeusza Mazurskiego za tom „Nieobecność”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół