• facebook
  • rss
  • A co by zrobił dziadek?

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 17/2017

    dodane 27.04.2017 00:00

    – On nauczył nas odróżniać dobro od zła i że to, co czarne, jest czarne, a to, co białe, jest białe – mówi Gabriela Baczewska-Pazda.

    W Olsztynie odbyły się uroczystości w 95. rocznicę utworzenia Związku Polaków w Niemczech. Został on założony w 1922 r. m.in. przez Jana Baczewskiego, pochodzącego z Gryźlin działacza społecznego i posła.

    Żył swoją ojczyzną

    – Kształtował go klimat polskości. Urodził się w pod zaborem pruskim, ale rodzice przekazali mu, czym była Polska. Ojczyzna była mu bardzo droga, bronił jej, starał się o jej o niepodległość – mówił o Janie Baczewskim abp senior Edmund Piszcz podczas Mszy św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. W homilii przypomniał, że Baczewski żył w czasach, kiedy „Polska” była uważana za słowo wrogie, a każdy, kto ją kochał, był prześladowany. – Wiedział, że miłość nieraz kosztuje. Z miłością czasem przychodzi cierpienie, aby dojrzała, stała się pełna, wierna, zdolna do poświęceń. My także będziemy sądzeni z miłości. Możemy być dumni z ludzi z Warmii, którzy mimo że Polski nie było wówczas na mapie, mieli ją w swoim sercu. Właśnie takim człowiekiem był Jan Baczewski, on żył swoją ojczyzną – mówił abp Piszcz. Po Mszy św. zebrani udali się na cmentarz komunalny, gdzie złożyli kwiaty na grobie Jana Baczewskiego. Dalsza część uroczystości odbyła się w Urzędzie Wojewódzkim, gdzie miała miejsce konferencja poświęcona 95. rocznicy utworzenia Związku Polaków w Niemczech oraz promocja książki dr. Jana Chłosty „Z Gryźlin do Berlina i polskiego Dębna. Nad biografią Jana Baczewskiego 1890–1958”.

    Nic bez Gietrzwałdu

    – Wszystko zaczęło się w 1918 r. w tych małych Gryźlinach. Dziadek wrócił z wojska, na wojnie był m.in. w Częstochowie, pracował w szpitalu, gdzie było dużo Polaków, lekarzy. Kiedy wrócił z wojska, był uświadomionym Polakiem, bo miał kontakt z polską inteligencją – opowiada Gabriela Baczewska-Pazda. Dodaje, że jej dziadek nauczył swoje dzieci i wnuki uniwersalnych wartości, którymi trzeba się w życiu kierować. – Dał nam bardzo dużo. Za każdym razem, gdy staję przed jakimś problemem, pytam się: „a co by w tej sytuacji zrobił dziadek?”. On cały czas jest naszym wzorem do naśladowania – zaznacza Elżbieta Baczewska. Podczas konferencji była mowa m.in. o Pięciu Prawdach Polaków spod Znaku Rodła. – Ogłoszone 6 marca 1938 r. w Berlinie, nic nie straciły na aktualności. Przesłanie ma charakter uniwersalny. W dobie globalizmu, kiedy próbuje się wmówić narodom, że nie ma potrzeby dbać o własną tożsamość, tym bardziej jesteśmy zobowiązani do przekazania młodemu pokoleniu Polaków wartości patriotycznych, wiary naszych ojców i umiłowania Polski. Te wartości będą kształtowały przyszłe pokolenia Polaków odpowiedzialnych za dziedzictwo poprzednich pokoleń – przypomniał ks. Krzysztof Bielawny. Prof. Stanisław Achremczyk, który mówił o narodzinach związku, zaznaczył z kolei, że nie byłoby tego ruchu, gdyby nie objawienia w Gietrzwałdzie. – Maryja objawiła się i przemówiła w języku polskim – to niebywale podziałało na wyobraźnię ludzi. Pojawili się przywódcy – Andrzej Samulowski, polska księgarnia, gazeta, polskie organizacje, pierwszy poseł wybrany z tej ziemi do parlamentu – wyliczał prof. Achremczyk.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół