• facebook
  • rss
  • Śpiew jest miłością

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 19/2017

    dodane 11.05.2017 00:00

    – Kolejny raz przekonuję się, że muzyka liturgiczna jest pięknym narzędziem do otwierania ludzkich serc – mówi s. Dolores Nowak PADM.

    Słowa śpiewanej Koronki do Miłosierdzia Bożego niosą się przez otwarte okna aż do bramy prowadzącej do świętolipskiego kościoła. „Dla Jego bolesnej męki...” – powtarza się nieustannie.

    W każdej sytuacji dziękujcie

    To już kolejne Warsztaty Muzyczno-Liturgiczne u Matki Bożej Świętolipskiej. U podnóża bazyliki, której wysokie wieże górują nad pobliskim lasem. – Kiedy zastanawialiśmy się, gdzie zorganizować pierwsze warsztaty, Piotrek Pałka podpowiedział: „Może Święta Lipka?”. Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że to my wybraliśmy to miejsce. To raczej Maryja nas tu sprowadziła – uśmiecha się Justyna Kliszewicz, organizatorka warsztatów. Co roku spotkaniu towarzyszą słowa przewodnie. – W tym roku pieśni skupiają się wokół dziękczynienia, a hasłem naszym jest fragment z Listu do Tesaloniczan: „Zawsze się radujcie! Módlcie się nieustannie! W każdej sytuacji dziękujcie! To jest bowiem wolą Bożą względem was w Chrystusie Jezusie” – mówi Justyna. – Zależało nam na tym, żeby wyrazić dziękczynienie, choćby z tego powodu, że już piąty raz mogliśmy się tu spotkać, za naszych prowadzących. Każdy z nas ma za co dziękować Panu Bogu. Często prosimy, zapominając o dziękczynieniu. A wiele powodów do niego mamy. Bóg zapewnia nam podstawowe rzeczy, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy.

    Ludzie poszukują

    Wśród prowadzących warsztaty jest uczennica Boskiego Mistrza s. Dolores Nowak PDDM. – Jestem pod wrażeniem ludzi, których tu spotkałam. Są młodzi, dojrzalsi i starsi. Są całe rodziny. To mnie porusza – mówi. Siostra Dolores prowadziła naukę chorału gregoriańskiego. Wygłosiła dwie konferencje o liturgii. – Ludzie poszukują, odkrywają liturgię, kiedy mówi się o niej z głębi serca. Liturgia jest tak bogata, jak bogaty jest Pan Bóg. Mówiłam więc o duchowości, o Eucharystii, co się na niej dzieje, a z czego najczęściej nie zdajemy sobie sprawy – wyjaśnia. Podkreśla, że dla wielu osób te warsztaty to również rekolekcje, a to dzięki obecnemu ks. Grzegorzowi Mączce. – Cały czas chętni mogą korzystać ze spowiedzi. Kolejny raz przekonuję się, że muzyka liturgiczna jest pięknym narzędziem do otwierania ludzkich serc. Obserwując ludzi widzę, że w wielu osobach coś pęka, otwierają się, niektórzy wręcz mówią, że warsztaty są czasem ich nawrócenia. Każdy przyjeżdża tu ze swoją historią życia, ze swoimi problemami, czasami po to, by oderwać się od codzienności. Okazuje się, że przekonują się, iż mogą do niej spokojnie wrócić, bo Pan Bóg w ich codzienności nieustannie jest – mówi s. Dolores. – Myślę, że każdy z nas czegoś szuka, próbuje odpowiedzieć sobie na nurtujące go pytania. Każdy z nas szuka szczęścia. Tylko nie wiemy, czy doświadczymy go, żyjąc bez Boga. Myślę, że niektórzy z nas przybywają tu, żeby się o tym przekonać, czy chcą żyć z Bogiem, czy bez Niego – mówi Maja. – Wiem, że dla wielu z nas śpiew jest miłością. Jeśli śpiewamy dla Boga, kogoś, z kim chcemy być blisko, spełniamy się – podkreśla. – Tu mówimy o sensie wiary, że ona nas prowadzi nieustannie przez całe życie. Trzeba mieć źródło, z którego czerpiemy siły. Jest nim na pewno dziękczynienie i uwielbienie – dodaje Ania z Białorusi.

    Tęsknota i spełnienie

    Leopold Twardowski, współprowadzący warsztaty – Śpiew to bardzo subtelna forma dziękczynienia, które jest uwielbieniem. Bóg mnie zdobył dla siebie, obdarzając pragnieniem uwielbienia. A uwielbienie to jest miłość. Muzyka jest wspaniałą formą wyrazu zachwytu, trwania, tęsknoty i spełnienia jednocześnie. Na warsztatach poznajemy aspekty muzyczne, mówimy o relacjach dźwięków, o harmonii. To są narzędzia, które pomagają nam wejść poprzez muzykę w dialog z Bogiem. Bóg dał nam muzykę, by nas przyciągnąć do siebie. Warsztaty muzyczne są pretekstem do poszukiwań harmonii ducha, relacji w Duchu Świętym, w miłości. To Duch Święty jest tu Mistrzem i Jezus, i Bóg Ojciec. Bóg chce działać przez nas. To, co wychodzi z mojego serca, jest przemalowywane na nuty. To Bóg czyni takie cuda we mnie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół