• facebook
  • rss
  • Czas jest najważniejszy

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 19/2017

    dodane 11.05.2017 00:00

    I nie chodzi tylko o ten czas, który trzeba uzyskać w zawodach, ale przede wszystkim ten poświęcony najbliższym. Nie zabrakło go podczas majówki w Jedwabnie.

    W Jedwabnie grupa Parafialnego Oddziału Caritas przy parafii św. Józefa od pięciu lat organizuje wydarzenie sportowe, przy których współpracują środowiska kościelne, samorządowe, szkolne i stowarzyszenia pozarządowe.

    Cele są dwa: zachęcić do aktywności charytatywnej i zdrowego trybu życia. Bieg nie dla biegu W tym roku do małego jubileuszu Biegu Charytatywnego zaczęto się przygotowywać o wiele wcześniej. – Pierwsze spotkanie odbyło się już w styczniu. Musieliśmy przedyskutować, jak chcemy w tym roku zorganizować całą imprezę. Podmiotem prowadzącym była parafialna Caritas, ale aby wszystko zorganizować, trzeba było poprosić o pomoc wielu ludzi. Zresztą ta współpraca istnieje już od pierwszego biegu – mówi ks. Roman Lompa, proboszcz parafii św. Józefa w Jedwabnie. Maria Pyrzanowska, członkini parafialnej Caritas, mówi, że inicjatorem był proboszcz. – To ks. Lompa zapalił nas tym pomysłem i pomógł go zrealizować – mówi. Ksiądz Roman ma bogate doświadczenie, jeśli chodzi o działania charytatywne, i postanowił je wykorzystać, gdy został proboszczem w Jedwabnie. – Wszystko zaczęło się jeszcze w Olsztynie, gdy byłem dyrektorem Caritas Archidiecezji Warmińskiej. Wtedy też odbył się Ogólnopolski Bieg Charytatywny, w którym wzięły Szkolne Koła Caritas z naszej archidiecezji. Kiedy zostałem proboszczem, przeniosłem tę ideę na płaszczyznę parafialną – opowiada ks. Roman. Bieg jest formą promocji woluntariatu i idei dobroczynności. Organizatorzy mówią jasno: „To nie bieg dla samego biegu, ale dla uwrażliwienia na los drugiego człowieka”. Chodzi również o promocję zdrowego trybu życia i współzawodnictwo w duchu fair play. Księża wespół z policją W tym roku na starcie stanęło ponad 200 osób. – Najmłodszą uczestniczką biegu była 1,5-roczna Ada Kędzierska, która otrzymała w nagrodę wielkiego misia. Był większy od niej. Natomiast najstarszą uczestniczką biegów była Wanda Kowalska. Nagrody dla najmłodszego i najstarszego zawodnika ufundowali wójt, sekretarz i przewodnicząca rady gminy – wymienia Iza Zapadka z działu promocji urzędu gminy w Jedwabnie. – Zawodnicy startowali w odrębnych kategoriach wiekowych. Piękna, słoneczna pogoda dodatkowo spowodowała, że czas spędzony na stadionie w Jedwabnie był prawdziwie relaksujący, a dobry humor nie opuszczał ani organizatorów, ani zawodników, ani gości – dodaje. Miejscowość jest otoczona przepięknymi lasami i jeziorami, dlatego ściągają do niej turyści z całej Polski. Część z nich ma tu swoje letniskowe domki. W tym roku licznie wzięli udział w Biegu Charytatywnym i towarzyszących imprezach. – Wielka popularnością cieszyła się na przykład zupa, przygotowana przez panie z Żółci. Zainteresowanie wzbudziła też wystawa zdjęć Jerzego Niksy, która przedstawia fotografie z poprzednich biegów. Wiele osób mogło zobaczyć siebie sprzed kilku lat – mówi Maria Pyrzanowska. Wszyscy uczestnicy dostali pamiątkowe medale, a jedną z atrakcji była sztafeta służb mundurowych. Wystartowały w niej trzy zespoły: strażacy, księża z policjantami oraz leśnicy. To był dobry przerywnik, który wzbudził wiele emocji. Wygrali strażacy – uśmiecha się pani Maria. Dobra zabawa zjednoczyła mieszkańców Jedwabna i przybyłych gości, co jest ważne dla proboszcza. – Przyszły całe rodziny, które wspólnie spędzały, przy pięknej pogodzie, dobry czas. O to właśnie chodziło – spotkać się, być ze sobą. Dziś ludzi nie zawsze mają dla siebie to, co jest najważniejsze i jednocześnie najprostsze: czas – mówi ks. Lompa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół