• facebook
  • rss
  • Nie zapomniały ani jednej nuty

    dodane 18.05.2017 00:00

    – Trzeba być na Mszy św., kiedy dzieci śpiewają. Widać ogromną radość rodziców i jeszcze większą babć – mówi ks. Jerzy Woliński.

    Piękny śpiew podczas Mszy św. jest marzeniem każdego proboszcza. Do tego potrzebni są jednak ludzie, którzy go przygotują i poprowadzą. Oprócz organistów ważną rolę spełniają schole parafialne, prowadzące pieśni w świątyniach. Jedna z nich obchodzi w tym roku 15-lecie swojego istnienia – to „Aniołki” z parafii pw. św. o. Pio w Ostródzie.

    Tata i mama śpiewają

    – Wszystko zaczęło się spontanicznie. Przyszła pani Ala i powiedziała, że przydałaby się schola dziecięca. Ja byłem wtedy zajęty budową kaplicy i dlatego nadzór nad tym przedsięwzięciem przypadł jej – uśmiecha się ks. Jerzy Woliński, proboszcz parafii św. o. Pio. – Właściwie miałam prowadzić scholę tylko „przez chwilę”. Proboszcz nie miał osoby, która mogłaby to robić, więc zgodziłam się na to do czasu, gdy znajdzie się ktoś z większymi kwalifikacjami – mówi Alicja Jaczun. Bardzo szybko odbyły się pierwszy nabór i próby. Wspólnota czekała wtedy na wikariusza i pani Alicja liczyła na to, że on przejmie kierowanie zespołem dziecięcych śpiewaków. I tak przyszedł pierwszy wikary, i drugi, i trzeci, ale żaden nie chciał się zajmować śpiewem. – Już 15 lat prowadzę scholę. Jestem nauczycielką i bardzo lubię pracę z dziećmi. Od najmłodszych lat byłam wychowywana przy kościele. Przeszłam przez wszystkie chóry przy parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wszystkie chóry w Ostródzie zaliczyłam – śmieje się prowadząca „Aniołki”. Czym jest doświadczenie pracy w parafii św. o. Pio? – Kiedyś jeden z księży powiedział, że poprzez śpiew jesteśmy apostołami i ewangelizujemy innych. W tym kierunku też idziemy – mówi pani Alicja. Proboszcz parafii jest bardzo wdzięczny i zadowolony z działalności scholi dziecięcej. – Trzeba być na Mszy św., kiedy dzieci śpiewają. Widać ogromną radość rodziców i jeszcze większą babć. Na koncert „Aniołków” przychodzi ok. 200 osób. Pięknym momentem był wspólny występ dzieci z rodzicami. To jest dopiero zaskoczenie, gdy tata i mama występują razem z córką. Coś niebywałego – mówi ks. Jerzy.

    Formacja też ważna

    Ostatnio obchodzono jubileusz „Aniołków”. Rozpoczęło się od Mszy św. dziękczynnej za byłych i obecnych chórzystów, ich rodziców oraz przyjaciół. Po Eucharystii przedstawiona została ilustrowana zdjęciami historia scholi. W ciągu 15 lat „Aniołki” śpiewały jako chór 50-osobowy, a także jako zespół 7-osobowy. W tym czasie z grupą współpracowały cztery organistki i jedna gitarzystka. Zespół brał udział w przeglądach piosenki religijnej w Ostródzie, uczestniczył w Dniach Kultury Chrześcijańskiej w Lubawie oraz był zapraszany do udziału w ewangelizacyjnych koncertach. „Aniołki” same organizowały również koncerty kolęd i pastorałek. W dorobku scholi jest kolędowa płyta „Z Aniołkami przy żłóbku”. – Obecnie w scholi śpiewa 30 dzieci. Najmłodsza chórzystka ma niespełna 3 latka. Schola to chórek międzyparafialny, ponieważ śpiewają w nim dzieci z różnych ostródzkich wspólnot. Można nawet rzec, że jest to chór gminny, bo w jego zajęciach uczestniczą dzieci spoza Ostródy – mówi ks. Jerzy. „Aniołki” oprócz śpiewu mają również zajęcia taneczne, sportowe, plastyczne, techniczne. Ważna jest też formacja, dlatego dzieci poszerzają swoją wiedzę z religii, uczą się współpracy w grupie oraz opieki nad młodszymi.

    Pierwsza pieśń

    Alicja Jaczun bardzo się wzruszyła podczas jubileuszowych uroczystości. Obecne i dawne członkinie scholi zrobiły jej wielką niespodziankę, kiedy wspólnie odśpiewały pierwszą pieśń, której ostródzka nauczycielka je nauczyła przed 15 laty. – Przyjechały moje dawne chórzystki. Specjalnie poprzekładały spotkania, nawet zagraniczny wyjazd, żeby być na koncercie. Wykonały „Abba, Ojcze”, naszą pierwszą pieśń. Bardzo się wzruszyłam, tym bardziej że nie zapomniały ani jednej nuty – wyznaje pani Alicja. W pamięci ma moment pierwszego wykonania tego utworu. Było to w kościele podczas imienin ks. Jerzego – 23 kwietnia 2002 roku. Na uroczystości był obecny organista z innej parafii, który powiedział do swoich chórzystów: „Popatrzcie, jak te dzieci pięknie wyciągają”. I to była pierwsza recenzja „Aniołków”. Na pytanie o plany na najbliższy czas Alicja Jaczun odpowiada, że program jest tak napięty, że trudno się wyrobić. Przed scholą bowiem występy w kościele św. Dominika Savio w Ostródzie, we wspólnocie w Wójtowie, koncert maryjny w swojej parafii i wiele innych. Działalność scholi nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie wielu osób, które udostępniały sale na próby, nagłośnienie na koncerty, sponsorowały warsztaty, szyły stroje, podarowały instrumenty perkusyjne, udostępniały transport itp. Dlatego też sponsorzy i przyjaciele scholi zostali obdarowani podczas uroczystości aniołkami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół