• facebook
  • rss
  • Nie wstydzę się prosić, bo pomagam innym

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 23/2017

    dodane 08.06.2017 00:00

    Jeśli chcemy dążyć do dobra, winniśmy podjąć naukę Jezusa i Jego czyny.

    Zaczęło się jesienią. Przed szkołami grupy uczniów zakopywały w ziemi cebulki żonkili. Z pierwszymi promieniami słońca kwiaty nieśmiało wschodziły, oznajmiając początek wiosny. Żółte pola widać było z daleka.

    – Tak z wiosną wybucha nadzieja, coś, co jest nam tak bardzo potrzebne, by było więcej ciepła między ludźmi i między niebem a ziemią, by było więcej ciepła w każdym z nas. Jesteśmy głodni relacji. To delikatne życie ukryte w symbolu żonkila prowokuje do refleksji, by wszystkim pomagać, by to nasze, równie kruche życie nie było w cierpieniu męczące – mówi Sebastian Polakowski, katecheta z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Olsztynie. Wiosną wraz z uczniami zerwał żonkile i poszedł na ulice, dworzec, między ludzi, by każdy kwiat zamienić na monety, czasem banknoty. Zrobiło tak też wielu innych z rozsianych po Warmii i Mazurach szkół, gdzie działają szkolne koła Caritas. Pola Nadziei to akcja wspierająca hospicja.

    Powinien znać

    W kościele seminaryjnym WSD „Hosianum” odbyła się uroczystość podsumowania akcji Caritas Pola Nadziei. Na Mszy św. pod przewodnictwem abp. Józefa Górzyńskiego zgromadziła się liczna grupa wolontariuszy. – Pragniemy Bogu podziękować za tę akcję, podczas której wolontariusze zbierali pieniądze na rzecz hospicjum oraz pomagali podopiecznym – mówił ks. Paweł Zięba, dyrektor Caritas Archidiecezji Warmińskiej. Abp Józef Górzyński, zwracając się do młodzieży, przekonywał, że celem życia jest zbawienie, a dostąpimy go poprzez poznanie Pana Jezusa. – A jeśli chcemy Go poznać, musimy dążyć do dobra. A jeśli chcemy dążyć do dobra, winniśmy podjąć naukę Jezusa i Jego czyny. Jako ci, którzy czynicie dobro w imię Jezusa Chrystusa, miejcie świadomość, że głosicie zbawienie. Doprowadzacie innych do spotkania ze Zbawicielem. Dziękuję wam za tak czytelne świadectwo. Że je podejmujecie i niesiecie to, co najbardziej potrzebne w świecie. Nieście tę nadzieję, którą świat powinien poznać – mówił metropolita. Powołując się na słowa papieża Benedykta XVI, podkreślał, że dobro jest powinnością każdego człowieka, że powinien on dążyć do prawdy. – Chrześcijanin wie, co to jest prawda, bo prawda dla niego nosi imię Bóg. A dobro ma oblicze. Jest to oblicze Jezusa Chrystusa. Jeśli chcemy czynić dobro, ma ono dla nas imię i oblicze. Nie można mówić o chrześcijaninie, jeśli nie wprowadza dobra w świat. To nie jest chrześcijanin. Dlaczego? Bo nie dąży do poznania Jezusa Chrystusa, nie dąży do zbawienia – mówił abp Górzyński.

    To dobrze

    Młodzi wolontariusze na różne sposoby włączają się w akcje wspierania hospicjum. Młodsi uczestniczą przede wszystkim w zbiórkach pieniędzy. – Sprawia nam to ogromną przyjemność. Robimy to z własnej woli, potrzeby serca. To jakby przekazywanie siebie innym – mówi Wiktoria z Ornety. – A zaczęło się normalnie, w kościele. Spotkania w szkole, które uświadomiły mi, że wokół mnie są ludzie, którzy żyją w gorszych warunkach niż my. Dlatego uczestniczymy w zbiórkach nie tylko pieniędzy na hospicjum, ale też żywności i różnych produktów dla ubogich – dodaje jej koleżanka Kinga. – Już w trzeciej klasie obserwowałam poczynania starszych koleżanek w kole Caritas. W czwartej klasie od razu się zapisałam. Najbardziej lubię uczestniczyć w zbiórkach. Nie wstydzę się prosić, bo mogę pomagać innym. To duża przyjemność. To jest dla mnie ważne – mówi Wiktoria w Wrzesiny. – Pomagać ludziom biednym, samotnym, tego chciałam. To daje satysfakcję – dodaje Oliwia z Olsztyna. Starsi wolontariusze podejmują inne zadania. Część z nich chodzi do rodzin objętych opieką hospicjum. – Jest to dla nich ważne doświadczenie. Dostrzegam, że młodzież coraz chętniej podejmuje takie wyzwania. Dzwonią, piszą, składają deklaracje. Niektórzy poszli już do pacjentów, mają za sobą pierwsze doświadczenia bycia z chorym. Często się mnie pytają, co zrobić w jakiejś sytuacji, co powiedzieć. Ale to dobrze. Oni robią to z potrzeby serca – mówi psycholog Elżbieta Dreja.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół