• facebook
  • rss
  • Pójdziemy i będziemy głosić

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    – Bez intencji nasza wędrówka nie miałaby większego sensu – mówi Katarzyna.

    Już po raz 27. pielgrzymi z Warmii i Mazur ruszyli pieszo do Ostrej Bramy, bo pokłonić się Matce Bożej, oddać Jej wszystkie swoje sprawy, dziękować za otrzymane łaski i prosić o błogosławieństwo.

    Mówimy „bracie”, „siostro”

    Pątnicy tradycyjnie wyruszyli 6 lipca z Kętrzyna po porannej Mszy św. Do Wilna dotrą 15 lipca – czeka ich pięć dni pielgrzymowania przez Polskę i pięć przez Litwę. Każdego dnia będą mieli do przejścia około 35 km. – Codziennie mamy Mszę św., a oprócz tego Różaniec, konferencje, rozważania, Koronkę do Miłosierdzia Bożego... Większość czasu poświęcamy na modlitwę, zadumę, refleksję. To czas poszukiwania Pana Boga, czas na rozmowę z Nim. W ciągu roku często tego czasu brakuje – zaznacza ks. Jarosław Dobrzeniecki, dyrektor warmińskich pielgrzymek pieszych. Jak jednak podkreślają organizatorzy i pielgrzymi, to czas dla Boga, ale też dla innych. – Tworzymy jedną rodzinę, znamy się dobrze, spędzamy te kilka dni, żyjąc obok siebie, jesteśmy współbraćmi. Dlatego też mówimy do siebie „bracie”, „siostro”, by podkreślać tę jedność – mówi ks. Roman Dąbkowski.

    Droga nie jest celem

    – Zostawiam za sobą wszystkie swoje codzienne troski i idę – mówi Katarzyna Osowiecka. A idzie już tak po raz 11., chociaż dopiero pierwszy raz do Wilna. W tym roku zaliczy „dublet” – dwa tygodnie po powrocie z pielgrzymki do Ostrej Bramy rusza na pątniczy szlak do Częstochowy. – To się nie nudzi. Droga niby ta sama, większość ludzi znana, ale zawsze jest jakaś intencja i to właśnie przyciąga. Moim zdaniem, nie warto w ogóle ruszać w drogę bez intencji, bo wtedy nie ma się celu przed sobą, droga sama w sobie takim celem nie jest. Bez intencji się nie pójdzie – czasami przychodzi taki moment, że już się nie chce, że brakuje sił, a wtedy właśnie ta intencja ciągnie człowieka do przodu – tłumaczy Kasia. Pielgrzymki w tym roku wędrują pod hasłem roku duszpasterskiego: „Idźcie i głoście!”. – Jestem we wspólnocie ewangelizacyjnej i to hasło doskonale do mnie trafia. Świadczymy już samą naszą postawą, tym, że idziemy, ale jeśli nadarzy się okazja w rozmowach z gospodarzami czy spotkanymi po drodze ludźmi, to na pewno też będziemy głosić – mówi pątniczka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół