• facebook
  • rss
  • Droga uczy nas modlitwy

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    – Maryja zostawiła nam wielkie bogactwo. Musimy iść za Jej wezwaniem – mówi ks. Roman Chudzik.

    Po raz pierwszy z Lidzbarka Warmińskiego wyruszyła piesza pielgrzymka do Gietrzwałdu. Wzięło w niej udział 35 osób. – Mamy nadzieję, że to początek nowej tradycji – mówi ks. Chudzik, proboszcz parafii świętych Apostołów Piotra i Pawła.

    Pragnienie dojrzewało w sercu

    Pomysł pielgrzymki do gietrzwałdzkiego sanktuarium zrodził się już kilka lat temu. – Pragnienie zorganizowania tego przedsięwzięcia leżało gdzieś w głębi, w sercu od dłuższego czasu. Dopiero rok temu, kiedy byłam na pielgrzymce żuławskiej, opowiedziałam ks. Markowi Witkowskiemu o moim pomyśle, a on mnie zachęcił. Mówił, że organizacyjnie to wcale nie jest takie trudne, a jeśli są chęci, to trzeba działać – opowiada Izabela Borowa. – Kiedy opowiedziałam o tym pomyśle proboszczowi, bardzo się ucieszył i pomógł w realizacji. Zmobilizowały nas również rocznice: 140. objawień i 50. koronacji obrazu. – To rok wyjątkowy. Cieszymy się bardzo, że dzięki łasce Bożej udało się to zorganizować – mówi ks. Chudzik. I Lidzbarska Piesza Pielgrzymka do Gietrzwałdu wyruszyła 31 lipca. Na miejsce dotarła 2 sierpnia – przez ten czas przeszła ok. 60 km. – Nie wszyscy mogą wybrać się w drogę do Ostrej Bramy czy Częstochowy, a na taką 3-dniową pielgrzymkę na pewno łatwiej jest znaleźć czas i się zorganizować. Dla wielu doświadczonych pielgrzymów, którzy z różnych względów nie mogą iść w dalszą trasę, to znakomita okazja, by znowu zakosztować pątniczego szlaku – twierdzi ks. Roman.

    Otworzyć szeroko oczy

    W trakcie drogi do Gietrzwałdu oprócz modlitwy (Różaniec, godzinki) odbyły się również konferencje związane z objawieniami Matki Bożej: uczestnicy mogli zapoznać się z orędziem Maryi, ale także ze stroną historyczną wydarzeń z 1877 roku. – Wielu ludzi nie wie wszystkiego o tym wielkim bogactwie, jakie zostawiła nam Matka Boża, a objawiła się przecież 160 razy. Jej słowa są ciągle aktualne.Dla nas to przynaglenie do tego, by pójść za Jej wezwaniem – mówi ks. Chudzik i dodaje, że prośby Maryi są realizowane podczas pielgrzymki. – Jest dużo modlitwy, pątnicza droga nas jej uczy. Jest również pokuta – dzisiejszy człowiek raczej nie jest do niej skłonny, a podczas pielgrzymki siłą rzeczy jest jakiś trud, wysiłek. Oczywiście nawrócenie to proces i wymaga często więcej czasu, ale doświadczenia pielgrzymkowe pomagają – uważa duszpasterz. Pątnicy podkreślają, że pielgrzymka pozwala choć na kilka dni oderwać się od codziennych obowiązków, problemów, otworzyć oczy szerzej na świat – zobaczyć otaczającą nas piękną przyrodę: pola, lasy, wspaniałą Warmię. – Wokół nas jest wiele piękna, którego często w pośpiechu zupełnie nie dostrzegamy. Na pielgrzymce wszystko widać lepiej, nawet jeśli czasami te warmińskie pagórki dają w kość – mówią z uśmiechem pątnicy. – Pielgrzymka to również drugi człowiek. Spotkania z goszczącymi nas na trasie parafianami, a także z ludźmi, którzy idą obok, modlą się razem z nami, wspierają nas, pomagają... ich uśmiech, ciepłe słowo, życzliwość – to wszystko umacnia, wzbogaca nas wewnętrznie i przybliża do Boga – podkreśla Izabela Borowa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół