• facebook
  • rss
  • Idziemy na stadion

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 38/2017

    dodane 21.09.2017 00:00

    – Jeśli czuję się odpowiedzialny za swoją żonę, to jestem również odpowiedzialny za owoc naszej miłości, za dziecko – mówi Sebastian Polakowski.

    To już kolejny rok akcji profilaktycznej, skierowanej do kobiet w ciąży, której patronuje Urząd Miasta w Olsztynie. W minionych latach było rozdawanie ulotek na ulicach miasta, spotkania na uniwersytecie, w szkołach... W tym roku kampania informacyjna przeniosła się na stadion, by z tym ważnym przekazem dotrzeć do mężczyzn. – Mam poczucie zaniechania. W tym roku pomyślałem sobie, że szkoda, iż tak późno idziemy na stadion, czyli na peryferie, o których mówił papież Franciszek. Idziemy tam z przesłaniem, którego podstawą jest życie. Po prostu jako pasjonaci życia idziemy do pasjonatów sportu. Życia od początku, z równymi szansami. Na stadionie wiele się dzieje, jest wspaniały doping. Tym razem można było również usłyszeć coś więcej: „Mężczyzno, bądź facetem odpowiedzialnym. Kiedy zobaczysz, że kobieta w ciąży sięga po alkohol, zareaguj. Bądź dojrzały. W ten sposób temu dziecku możesz zapewnić równy start, zdrowy, z pasją życia”. A wszystko po to, aby pośród nas było jak najmniej dramatów, a jak najwięcej szczęścia – mówi katecheta Sebastian Polakowski, który włączył się w kampanię informacyjną dotyczącą FAS, czyli alkoholowego zespołu płodowego.

    Płód „upija się” szybciej

    Dlaczego ten temat jest tak ważny? Czy wypicie lampki wina może być aż tak groźne dla dziecka? – Ciężarna kobieta, która pije, naraża swoje nienarodzone dziecko na uszkadzające mózg działanie alkoholu, substancji bardziej toksycznej niż jakikolwiek inny narkotyk – podkreśla Sebastian. Ludzki płód ma zredukowaną o połowę zdolność eliminowania alkoholu w porównaniu z osobą dorosłą. – Należy wiedzieć, że nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu, o której można z całą pewnością powiedzieć, iż nie wpłynie niekorzystnie na rozwój dziecka w okresie prenatalnym. Po każdym łyku likieru, wina czy piwa płód jest dosłownie pijany. Zanim kobieta poczuje faktyczny rausz, dziecko w jej macicy może już stracić przytomność – wyjaśnia. FAS to skutek spustoszenia, jakie czyni alkohol przyjmowany przez ciężarną kobietę w każdym momencie ciąży. Część neuronów w mózgu dziecka obumiera, część migruje do niewłaściwych obszarów mózgu lub tworzy nieprawidłowe połączenia. – A skutki tego dla dziecka są katastrofalne – dodaje.

    Stomilek ostrzega

    Poprzednie akcje były skierowane bezpośrednio do kobiet. – W tym roku chcemy potrząsnąć facetem – mówi Sebastian. – My, faceci, my, kibice, jesteśmy odpowiedzialni. – Bez wahania podjęliśmy temat. Wprawdzie podczas meczów na trybunach nie widać kobiet w ciąży, które piłyby alkohol. Ale my często włączamy się w takie akcje społeczne, np. wspomagamy dzieci z domów dziecka. A to jest jeden z projektów, który jest cenny, bo może dzięki temu uda się uratować choćby jedno dziecko. I dla tego jednego warto jest poświęcić swój czas, pieniądze i zaangażować się – podkreśla Robert Knothe ze Stowarzyszenia „Socios Stomil”, zrzeszającego kibiców piłkarskiej drużyny OKS Stomil Olsztyn. – Przed meczem nasza klubowa maskotka Stomilek witała kibiców, dzieci, mamy, rodziny. Rozdawane były balony, ulotki informacyjne. Chcemy, aby ta akcja wróciła po meczu z nimi do domów. Będą więc o tym rozmawiać. Chcemy, abym oprawa meczu – wielki baner rozłożony na murawie boiska, informacje w trakcie spotkania, balony i ulotki – była pretekstem do refleksji – dodaje.

    Jeśli kocham...

    Jak zapobiegać FAS? – Najprościej? Po prostu nie pić w ciąży. Zapobieganie polega na tym, żeby świadomie żyć. Świadomość to odpowiedzialność, a odpowiedzialność to miłość. Jeśli czuję się odpowiedzialny za swoją żonę, to jestem również odpowiedzialny za owoc naszej miłości, za dziecko. Jeżeli nie ma tego fundamentu, to relacje i rodzina jest domkiem z kart. Pomału następuje rozkład relacji, czułości, wzajemnej dbałości o siebie. A skutki są w efekcie opłakane. Często ponosi je mały człowiek, bezradny wobec niedojrzałości rodziców – mówi Sebastian Polakowski. Dlatego tak ważna jest kampania informacyjna prowadzona przez urząd miasta, w którą się włącza. – Bo pierwszą zasadą profilaktyki jest świadomość. Człowiek wie, z czy ma do czynienia, jakie mogą być skutki jego słabości – dodaje. Nawiązuje do objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. – Jeśli cenne jest dla mnie życie, jeśli kocham, to w moich uszach powinno nieustannie brzmieć orędzie Maryi, słowa: „Żyjcie w trzeźwości”. Ja, mężczyzna, powinienem żyć w trzeźwości, odpowiedzialności za powierzone mi nowe życie – podkreśla. – Będąc nauczycielem, dostrzegam dramaty dzieci. Akcja jest po to, aby sobie nawzajem pomóc, uświadomić. Działamy, by uratować rodzinę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół