• facebook
  • rss
  • Jesteście jak te żonkile...

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    – Dziękuję wam za to, jacy jesteście. Nie zmieniajcie się – prosił wolontariuszy dyrektor Caritas Archidiecezji Warmińskiej.

    Hospicjum Domowe Caritas w Olsztynie po raz kolejny włączyło się w akcję Pola Nadziei. Wolontariusze razem z opiekunami zasadzili sadzonki żonkili – na wiosnę, kiedy kwiaty zakwitną, zbiorą je i będą sprzedawać. Pieniądze ze sprzedaży zostaną przeznaczone na hospicjum – na potrzebną opiekę i sprzęt.

    Siła z modlitwy

    – Żonkil symbolizuje tryumf poświęcenia nad egoizmem, miłości nad śmiercią – tłumaczą organizatorzy. – Polska historia Pól Nadziei zaczęła się 18 lat temu w Krakowie, a Hospicjum Domowe Caritas w Olsztynie po raz 15. włączyło się w tę inicjatywę. Kampania ma uwrażliwić społeczeństwo na chorobę i cierpienie ludzi żyjących blisko nich. Inauguracja Pól Nadziei w Olsztynie rozpoczęła się od Mszy św. w kościele Najświętszej Maryi Panny Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia, a wspólnej modlitwie przewodniczył ks. Paweł Zięba, dyrektor Caritas Archidiecezji Warmińskiej. – Dziś wspominamy św. Franciszka. Święty pokazuje nam, że nie trzeba mieć wiele, by coś robić – wystarczy otwarte serce. Pamiętajcie, drodzy wolontariusze, że to, co robicie, robicie dla drugiego człowieka. Kiedy podczas różnych akcji ludzie przechodzą obok nas, czasami czyjeś serce zostanie dotknięte. Często nie widać tego od razu. Może taka osoba nie wrzuci nawet nic do puszki, ale spotka miłość, która jest w was. W naszym działaniu musimy być blisko Boga. Jezus czerpał siły z rozmowy z Ojcem, modlitwy. To jest ogromna siła, kiedy ją przyjmujemy, nabieramy odpowiedniego kierunku w naszym działaniu – podkreślił w homilii ks. Zięba.

    Każdy może pomagać

    W tym roku do akcji włączyło się 36 szkół i przedszkoli z Olsztyna. Jak mówią przedstawiciele Caritas, wolontariusze to wielkie bogactwo i nie wyobrażają sobie działalności bez nich. – Każdy z was ma jakiś talent, który może wykorzystać dla dobra drugiego człowieka. Każdy z was ma przypięty do ubrania żonkil – to właśnie ten kwiat jako jeden z pierwszych wybija się po zimie, nawet na śniegu, na brzydkiej ziemi bez trawy, pokazuje swoje piękno. Wy właśnie tacy jesteście – wśród tych wszystkich, którym się nie chce, którzy mówią „a po co?”, wy jesteście jak te piękne kwiaty, które przebijają się przez szarość i zniechęcenie tego świata. Dziękuję wam za to, nie zmieniajcie się – mówił wolontariuszom ks. Zięba. – Dla mnie to normalna rzecz, że trzeba pomagać innym, przecież ja też mogę kiedyś potrzebować pomocy. Wolontariat daje przede wszystkim satysfakcję z tego, że dzięki mnie i mojej pracy wynika jakieś dobro i ktoś się uśmiechnie – mówi Ania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół