• facebook
  • rss
  • Radość siostry Łucji

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 42/2017

    dodane 19.10.2017 00:00

    Według organizatorów, około 35 tys. pątników przebyło drogę z Olsztyna do Gietrzwałdu.

    Pielgrzymowanie do sanktuarium w Gietrzwałdzie jest praktykowane na ziemi warmińskiej właściwie od momentu samych objawień w roku 1877. Wśród wielu pątniczych grup jest ta, która od 22 lat wędruje z Olsztyna do Gietrzwałdu w każdą trzecią sobotę miesiąca. Obecnie w tych pielgrzymich trudach uczestniczy za każdym razem ok. 400 osób. Pielgrzymi świętują w tym miesiącu swój jubileusz – wyruszą na pielgrzymi szlak po raz 150.

    Leśnik wskazał im drogę

    Wszystko zaczęło się 22 lata temu. Podczas wyjazdu do Częstochowy, który zorganizowała Wspólnota Najświętszego Sakramentu i Niepokalanej, olsztynianie otrzymali zaproszenie do udziału w nocnej pielgrzymce z Konina do Lichenia. – Pojechaliśmy we trójkę – Jadwiga Brzozowska, Henryk Kostyra i ja – w październiku. Wtedy powstał pomysł, aby podobną inicjatywę zaszczepić w Olsztynie. Henryk Kostyra przyznał, że pomysł jest dobry, ale nie było wiadomo, czy zgodzi się na to kuria – wspomina Andrzej Sieradzki. Członkowie wspólnoty złożyli najpierw wizytę bp. Jackowi Jezierskiemu i poprosili o pozwolenie na organizację pielgrzymek. Hierarcha, po konsultacji z bp. Wojtkowskim, stwierdził, że będzie trudno zdobyć pozwolenie od władz, bo wspólnota nie ma osobowości prawnej. – Spytałem później abp. Piszcza, czy w wypadku uzyskania pozwolenia od wojewody da pozwolenie ze swojej strony. Powiedział, że tak – mówi pan Andrzej. Po zdobyciu wielu dokumentów od różnych służb mundurowych otrzymali pozwolenie. Pierwsza pielgrzymka odbyła się 11 maja 1996 r. i brały w niej udział 33 osoby. Grupę prowadziło wtedy dwóch pilotów z pielgrzymek częstochowskich, ale pobłądzili i w końcu miejscowy leśnik wyprowadził pątników na dobrą drogę.

    Setka na liczniku

    – Kiedy Henryk Kostyra zamieszkał na terenie naszej parafii, poprosił mnie o duchową opiekę nad Wspólnotą Najświętszego Sakramentu i Niepokalanej, do której należał wraz z żoną. Wtedy też rozpocząłem pielgrzymowanie do Gietrzwałdu wraz z tą grupą. Gdy nasza parafia dołączyła do tej inicjatywy, frekwencja wzrosła – mówi ks. Andrzej Pluta, proboszcz parafii pw. Chrystusa Odkupiciela Chrystusa w Olsztynie. Ksiądz Andrzej ma na koncie uczestnictwo w ok. 100 pielgrzymkach. – Mają one charakter modlitewno-pokutny. W drodze jest modlitwa i skupienie. Odmawiamy, oczywiście, Różaniec. Niedawno wprowadziliśmy również katechezę. W tym roku dotyczyła ona 140. rocznicy objawień Maryi w Gietrzwałdzie – mówi duszpasterz z Olsztyna. Konferencje nawiązują do haseł roku duszpasterskiego. Oprócz ks. Pluty w pielgrzymce brali również wikariusze i goście z różnych parafii. – Zaangażował się również ks. Tadeusz Alicki, który w gietrzwałdzkim kościele mówi kazania – dodaje ksiądz Andrzej. Ważnym elementem pielgrzymowania są intencje wypisywane przez pątników z Olsztyna na kartkach i odczytywane w drodze, a po wszystkim – przekazywane kustoszom sanktuarium. – Można tam znaleźć prośby o wyzwolenie z nałogu alkoholizmu, o powrót dzieci do Boga i wiele innych – mówi ks. Pluta.

    Pomoc arcybiskupa

    Do 2000 r. kapłani spontanicznie brali udział w pielgrzymce. Potem była już stała współpraca z księżmi, którzy głosili konferencje i pomagali podczas drogi zagospodarować odpowiednio czas modlitwami i śpiewem. Ważnym znakiem dla wielu był udział w pielgrzymce abp. Edmunda Piszcza. – Była to 12. pielgrzymka. Arcybiskup przeszedł z nami całą trasę. Wtedy też podzielił się z nami pewnym ważnym doświadczeniem. Będąc w Portugalii, odwiedził s. Łucję, wizjonerkę z Fatimy. Otrzymał na to pozwolenie od odpowiednich władz. Rozmowa trwała około pół godziny i w jej trakcie wspomniał o naszej pielgrzymce. Powiedział również, że będzie w niej uczestniczył. Siostra Łucja bardzo się ucieszyła i podarowała mu różaniec na drogę – opowiada Andrzej Sieradzki. Uczestnictwo w pielgrzymce metropolity warmińskiego spowodowało również wzrost liczby uczestników. Dziś w sobotnich pielgrzymkach bierze udział ok. 400 osób, ale były i takie, które liczyły 600. Rok jubileuszu 140. rocznicy objawień w Gietrzwałdzie spowodował większe zainteresowanie tą formą pobożności. Okazuje się, że warmińskie łosiery przetrwały lata i mają się dobrze. Każdy, kto pragnie doświadczyć pątniczego trudu, może w od kwietnia do października dołączyć do olsztyńskiej grupy. Wystarczy zjawić się w trzecią sobotę miesiąca na pętli autobusowej w Dajtkach o 7.00. Potem już tylko 18 km do pokonania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół