Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Ludzie są sercem szpitala

– Takiej atmosfery i ducha, jaki jest u nas, nie znajdziecie w innych placówkach w całym kraju – zapewnia dyrektor Joanna Szymankiewicz-Czużdaniuk.

Mszą św. pontyfikalną pod przewodnictwem abp. Józefa Górzyńskiego rozpoczęły się obchody jubileuszu 150-lecia Miejskiego Szpitala Zespolonego w Olsztynie. – To dzieło powstało z myślą o pomocy, jaką trzeba nieść potrzebującym, szczególnie w wymiarze tak wrażliwym, jak zdrowie i choroba.

To piękna historia trudu i wspaniałych postaci. Chciałbym pogratulować promiennej atmosfery, która panuje w placówce. Zapewne jest to zasługa pani dyrektor, która zawsze się uśmiecha. To nie jest bez znaczenia. Ta pogoda ducha niewątpliwie przekłada się na pracę całego zespołu i udziela się tym, którzy wracają do zdrowia. Wiecie dobrze, że człowieka trzeba postrzegać w całości, także jego wymiar duchowy. Życzę, by trud, który podejmujecie, był trudem błogosławionym przez Pana, czyli przynosił owoce – powiedział abp Górzyński.

– Dziękuję za Mszę św., która rozpoczęła nasz jubileusz. Historia szpitala jest piękna, choć czasem tragiczna, jednak zawsze związana z mieszkańcami Olsztyna. Myślę, że to błogosławieństwo, którego nam ekscelencja udzielił, pozwoli nam się dalej rozwijać, w spokoju pracować i służyć mieszkańcom naszego miasta – mówiła dyrektor placówki Joanna Szymankiewicz-Czużdaniuk.

Na peryferiach

Po Mszy św. dalsze obchody odbyły się na olsztyńskim zamku. O historii szpitala opowiadał prof. Stanisław Achremczyk. – Szpital nie ma 150 lat. Budynek ma 150 lat. Szpital Miejski w Olsztynie ma co najmniej 650 lat. A początki jego sięgają średniowiecza, kiedy Jan z Łajs, zakładając to miasto, przewidział plac pod szpital – mówił prof. Achremczyk.

W 1353 r., lub kilka lat później, Olsztyn miał już szpital miejski pod wezwaniem Świętego Ducha. Funkcjonował on dzięki darczyńcom i kapitule warmińskiej. Stał on na działce na rogu dzisiejszej ul. Grunwaldzkiej i starej ul. Warszawskiej. Szpital był miejski, jego patronem ustanowiono proboszcza, którego zadaniem było utrzymanie placówki.

– Nastał wiek XIX. I Olsztyn stał się nowoczesny. Ta nowoczesność przyszła wraz z budową Szpitala Mariackiego. Nie kolei, nie wojska, a szpitala. Postanowiono zbudować go na peryferiach miasta, na wzgórzu nad Łyną. Okolica była piękna, zielona. Został zbudowany według projektu diecezjalnego architekta z Kolonii, Vinzenza Statza. Prace trwały od 1864 do 1867 r. – mówił profesor.

Pierwsi pacjenci zostali przyjęci do placówki 15 października 1867 roku. Od początku do 1922 r. posługiwały w nim siostry szarytki. Później – siostry katarzynki. W pierwszym roku działalności przyjęto 34 chorych. W 2016 r. z pomocy placówki skorzystało 19 tys. pacjentów. W szpitalu pracuje obecnie 710 osób, w tym 212 lekarzy i 212 pielęgniarek. Na wszystkich oddziałach znajdują się 302 łóżka. – Dziś trudno sobie wyobrazić Olsztyn bez tego szpitala. Wielu uratowanych ludzi, tyle narodzin, kolejne pokolenia lekarzy – zauważa.

Zgrany zespół

Dziś Szpital Miejski to nowoczesna placówka, o czym może świadczyć choćby fakt, że w rankingu „Bezpieczny szpital” zajęła 1. miejsce w Polsce w kategorii jakości opieki medycznej czy 7. miejsce w kategorii szpital zabiegowy, wielospecjalistyczny i onkologiczny. – Mimo jubileuszu to nie jest stary szpital. Wewnątrz to XXI wiek. Mogę się nim szczycić w całej Polsce. Mało tego, takiej atmosfery i ducha, jaki jest u nas, nie znajdziecie w innych placówkach w całym kraju – zapewnia dyrektor Joanna Szymankiewicz-Czużdaniuk. – Cały czas się rozwijamy. Choćby obecnie budujemy nową salę operacyjną dla urologii.

– Ludzie są sercem szpitala. Praca z pacjentem jest wyzwaniem, nie jest prosta, ale przynosi wielką satysfakcję – mówi Lucyna Kiełbasa, zastępczyni przełożonej pielęgniarek, która od 15 lat pracuje w placówce. – Praca zawsze była misją, jesteśmy od tego, żeby służyć, pracować, współpracować. To jest nasza rola. Jesteśmy zgranym zespołem – uważa.

Swojej dumy z placówki nie krył również prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. – To jest przede wszystkim bardzo przyjazny szpital, który jako olsztynianie dobrze znamy. Albo się tam urodziliśmy, albo korzystaliśmy tam z pomocy. Tu pracują wspaniali ludzie. Jako miasto, organ założycielski, wspieramy kierownictwo szpitala. Trudno nie czuć dumy – mówił prezydent.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy