• facebook
  • rss
  • To moje królestwo

    Krzysztof Kozłowski

    dodane 07.12.2017 13:30

    Gdzie jest największa kolekcja aparatów fotograficznych w Polsce? Na Warmii w Biskupcu.

    - W ciągu czterech lat odwiedziło mnie już ponad 6 tys. osób. Większość z nich jest w kronikach. Byli ludzie z Australii, Stanów Zjednoczonych, chyba z większości państw w Europie. Byli też i ludzie znani, choćby Jacek Kawalec, Jerzy Kryszak, ale i Zenek Martyniuk z „Akcentu”. Przyjeżdżają i profesorowie. Po co przychodzą? Żeby obejrzeć moją kolekcję - uśmiecha się Wiesław Borowski.

    Na regałach leżą aparaty fotograficzne, każdy inny, niezwykła kolekcja. - W czerwcu tego roku, kiedy otrzymałem certyfikat potwierdzający, że jest to największa kolekcja w Polsce, widniała liczba 1244 egzemplarze. Dziś jest to już ponad 1400 sztuk - nie ukrywa dumy.

    Wszystko zaczęło się 46 lat temu. Wówczas dostał się do szkoły - elektryka w Olsztynie. - Mama była szczęśliwa. Kupiła mi radziecki aparat, smienę. Od tego się zaczęło - wspomina. Podchodzi do regału, spośród okazów wyciąga niepozorny stary aparat. - To ona - uśmiecha się.

    Uwieczniał nim wiele chwil, imprezy szkolne, wyjazdy i rodzinę. Później jakieś zdjęcia w pracy. Znajomi prosili nawet, żeby robił fotografie na weselach. - Potem małżeństwo, rodzina i dzieci. Zacząłem od smieny, później kiev, zenit, kolejne. A stare zostawały na półce. I pewnego dnia spojrzałem na nie, i zaświtała mi myśl, że może warto byłoby kolekcjonować aparaty fotograficzne? Przecież to tak ładne eksponaty - opowiada.

    Cała kolekcja mieści się w niewielkim pomieszczeniu. Ale pan Wiesław ma swoje marzenia. Żeby były przeszklone regały, dokładniejsze opisy eksponatów. - Miasto  docenia moją kolekcję. W tym roku będzie powiększane pomieszczenie. Dziś nie da się dobrze wyeksponować kolekcji, która nieustannie się powiększa. A ludzie przyjeżdżają. Nigdy nie pomyślałem, że tak się to rozwinie - mówi.

    - Każdy człowiek powinien mieć jakieś zajęcie, jakieś hobby, choćby po to, aby głupoty do głowy nie przychodziły. Tak zawsze mówię młodym - dodaje. Spogląda na regały zapełnione setkami aparatów fotograficznych. O każdym z nich może powiedzieć wszystko. - To moje królestwo - się uśmiecha.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół