Leon Sobociński tak pisze w swojej książce „Na gruzach Smętka”: „Seweryn Pieniężny dla Olsztyńskiej żył i dla Olsztyńskiej zginął. Przyszli po niego. Tak jak stał z wierszownikiem, w białym płaszczu, z gołą głową, ale dumnie podniesioną, poszedł za swoimi oprawcami. Męczeńskie miał konanie ten olsztyński latarnik, który do ostatniej chwili, Warmiakom i Mazurom, chciał rozświetlać drogę do Polski. (...) Ofiara Pieniężnego nie byłą daremna. Na posterunku padł. To była naprawdę żołnierska śmierć. O takiej śmierci mówi się, że była piękna”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








