Nowy numer 46/2018 Archiwum

Nasze zadania określają wierni

– Istotą formacji alumnów jest przekazanie im, żeby być z wiernymi i kochać ich miłością ofiarną – uważa rektor nominat.

W Wyższym Seminarium Duchownym Metropolii Warmińskiej „Hosianum” w Olsztynie odbywało się szczególne wydarzenie – po 6 latach pracy kadencję na stanowisku rektora zakończył ks. kan. dr Paweł Rabczyński, a nowym rektorem został mianowany ks. kan. dr Hubert Tryk.

Zanurzony w duszpasterstwie

Ksiądz Tryk urodził się 1 grudnia 1977 roku. Święcenia kapłańskie przyjął 25 maja 2002 roku. Po ukończeniu formacji w seminarium warmińskim studiował teologię pastoralną na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był wikariuszem parafii Miłosierdzia Bożego w Olsztynie, a potem prefektem WSD MW „Hosianum” i razem z ks. Tomaszem Pocałujką – odpowiedzialnym za rekolekcje ewangelizacyjne w archidiecezji warmińskiej. Przez ostatnie 3 lata był proboszczem parafii św. Anny w Olsztynie. Jak podkreśla, ta praca bardzo przyda mu się na nowym stanowisku. – Zadania, jakie stoją przed rektorem, określają przede wszystkim wierni i sytuacja naszego Kościoła warmińskiego. Dlatego dobrze, że cały czas byłem i jestem zanurzony w duszpasterstwie – mówi rektor nominat. Dodaje, że jego zdaniem wierni oczekują obecnie od kapłanów przede wszystkim obecności w życiu swoich parafian. – Musimy kochać wiernych miłością ofiarną. Myślę, że właśnie to jest istotą formacji alumnów jako przyszłych kapłanów – żeby potrafili kochać wiernych miłością ofiarną, która dziś w pierwszym rzędzie wymaga po prostu bycia z nimi, towarzyszenia im w codziennym życiu – tłumaczy ks. Tryk.

Dostrzec potrzeby

– Oczekiwania zawsze wynikają z potrzeb – musimy odpowiadać na potrzeby ludu Bożego. Takie też zadania stoją przed rektorem – mówi abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, i podkreśla, że rozpoznanie tych potrzeb kształtuje formację seminaryjną. – To rozeznanie dokonuje się poprzez refleksję Kościoła powszechnego, ale również lokalnego, warmińskiego. Formacja w seminarium ma sporo aspektów, musimy przygotować przyszłych księży do wielu zadań, jakie będą przed nimi stały. Cały czas w sercu mamy wezwanie papieża Benedykta XVI, który podczas pielgrzymki do Polski mówił, że kapłani mają być przede wszystkim specjalistami od życia duchowego – zaznacza abp Górzyński. Do formowania potrzebni są jednak najpierw ludzie, którzy zdecydują się wstąpić do seminarium. Jak ich przyciągnąć, rozbudzić w nich powołanie? – Modlić się. Ważne są akcje powołaniowe, ale moim zdaniem największy wpływ mają świadectwa życia kapłanów, indywidualne spotkania. Biskup Grzegorz Ryś, mówiąc o budzeniu powołań, przywoływał przykład św. Pawła i św. Tymoteusza. Swojego ostatniego listu, z więzienia, Paweł nie pisał do wspólnot, ale chcąc przekazać całe swoje doświadczenie wiary, ewangelizacji, zwrócił się bardzo indywidualnie do jednego człowieka. To jest, moim zdaniem, najlepsza droga budzenia powołań – kiedy kapłan ma czas, chęci i okazję, by spotkać się z młodym człowiekiem – mówi ks. Hubert Tryk.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy